L'Oreal Volume Million Lashes

3/03/2017 Marta Gałuszka 1 Comments

Kiedy ma się niezbyt długie i w dodatku sztywne rzęsy, oczekuje się wiele od maskar. Tak jest i w moim przypadku. Od czasu, kiedy pierwszy raz w życiu wytuszowałam swoje rzęsy, aż do teraz, przetestowałam ogromne ilości tuszów do rzęs. Jedne były lepsze od drugich, inne okazywały się totalnymi niewypałami, a na dłużej zatrzymałam się przy jednym i o nim dzisiejszy post.


Z  L'Oreal miałam okazję testować różne wersje maskary Volume Milion Lashes (klasyczną, So Couture, Fatale, czy Noir), ale tylko wersja klasyczna skradła moje serce. Najlepsza silikonowa szczoteczka, które świetnie wyczesuje rzęsy, bardzo dobra formuła tuszu i efekt, na którym mi zależy - czyli wydłużone i lekko pogrubione rzęsy. Nie sposób też nie wspomnieć o tym, że bardzo łatwo jest ją zmyć bez potrzeby nadmiernego pocierania oczu płatkiem kosmetycznym zwilżonym płynem dwufazowym. A u mnie to niezwykle ważne, nie znoszę mieć nie do końca zmytego makijażu oczu, a czasem mi się to zdarzało, zwłaszcza jak używałam maskary Maybelline Lash Sensational (która mogłaby zostać moim hitem, ale niemożność jej zmycia z rzęs w całości jest dla mnie absolutnie nieakceptowalna).


Moja budowa oka sprawia, że zazwyczaj tuszując rzęsy zawsze sobie nieco upaćkam zarówno górną, jak i dolną powiekę. Tutaj ten efekt prawie nie występuje, szczoteczka jest elastyczna i nabiera na tyle niewielką ilość tuszu, że ani nie powoduje kleksów, ani nie skleja rzęs. A jeśli kleks już się zdarzy, wystarczy poczekać, aż tusz zaschnie i zetrzeć go ze skóry patyczkiem kosmetycznym - bez uszczerbku dla podkładu! Trwałość? U mnie raczej żadne tusze się nie kruszą, choć czasami mam tendencję do rolowania rzęs pomiędzy palcami (okropny nawyk, z którym walczę!), zatem tusz wytrzymuje w stanie nienagannym te kilkanaście godzin od nałożenia do zmycia makijażu późnym wieczorem.


Na sam koniec wydajność! Standardowo tusze do rzęs nie nadają się do użytku już po około miesiącu codziennego używania, ta maskara za to będzie Wam służyć o wiele dłużej. Nawet lekko przyschnięta dalej świetnie sobie radzi z rzęsami. Jeśli chodzi o jej cenę, to różni się ona całkiem drastycznie zależnie od tego, gdzie zdecydujemy się ją kupić. Dla przykładu, w Rossmannie bez promocji kosztuje ponad 60 zł, a na Cocolita.pl w cenie standardowej 32,90 zł, a teraz w promocji 25,90 zł (muszę sobie zrobić zapasy, bo cena przyjemna dla portfela ;-)).

A tu jeszcze efekt na oku:

1 komentarz:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)