NYX Control Drop Foundation - podkład w kropelkach

2/20/2017 Marta Gałuszka 11 Comments

Hit amerykańskiej blogosfery, a czy okaże się hitem również w Europie? Mowa oczywiście o najnowszym podkładzie NYX, czyli Control Drop Foundation. Z pewnością jest to coś nowego, na rynku niewiele jest podkładów w formie kropli, których krycie można budować. Dla uprzedzenia, podkład ten jeszcze nie jest dostępny w Polsce, ale pewnie wkrótce będzie ;)


Jestem posiadaczką odcienia Alabaster (i o dziwo nie jest to najjaśniejszy odcień! Choć okazuje się, że dla mnie jest nawet nieco zbyt jasny). Podkład zamknięty jest w szklanej buteleczce o pojemności 13 ml z kroplomierzem. Zgodnie z informacją na opakowaniu, 2 krople wystarczą dla uzyskania delikatnego, wręcz transparentnego krycia, 3 krople dadzą średnie krycie, a 4 i więcej kropli to krycie pełne. Od razu napiszę, jak to wygląda u mnie. Moja skóra jest mieszana i absolutnie niejednolita. Miewam plamy po wypryskach hormonalnych, mam też od urodzenia naczyniaki płaskie na czole i skroni. Dlatego w moim przypadku krycie jest niezbędne, a przy tym nie chcę efektu maski.


Podkład ten zazwyczaj mieszam z innymi podkładami i nakładam zawsze na uprzednio nakremowaną twarz (głównie z uwagi na jego jasność). Niemniej, dla celów niniejszego posta nałożyłam go kilka razy solo, aby zobaczyć, jak się będzie zachowywał na twarzy. Zacznijmy od sposobu aplikacji. NYX zaleca, aby nakładać go ichniejszym pędzlem, który dedykowany jest właśnie do tego podkładu (flat top z wybraniem w środku, aby można było w to miejsce wpuścić kropelki). Ja tegoż pędzla nie posiadam, a i nie odczuwam też jakoś potrzeby jego posiadania, zatem podkład nakładam za pomocą dłoni. Najlepiej jest to robić rozprowadzając podkład delikatnie pipetką po twarzy i szybko wklepywać, bo konsystencja podkładu jest baaaaaardzo rzadka, niczym woda.


Co mnie zdziwiło to to, że ten podkład mnie nieco ściąga, nawet pomimo użycia kremu nawilżającego i nie jest to przyjemne uczucie. W dodatku podkreśla suche skórki. Pierwszy raz zdarzyła mi się sytuacja, że po nałożeniu podkładu nawet nie miałam ochoty sięgnąć po puder matujący/utrwalający, co zawsze czynię - mając obawy, że będę odczuwać jeszcze większy dyskomfort. A nieprzypudrowany podkład jednak lubi migrować (np. na telefon). W mojej opinii ten podkład może być zbawieniem dla cer tłustych. Natomiast wracając do jego aplikacji, po nałożeniu nie wyglądałam zbyt ciekawie, kolor nieco zbyt jasny, krycie ok, choć bez rewelacji. Natomiast po około 5 min podkład zaczął się stapiać ze skórą, a koloryt nieco się wyrównał - zaczynałam wyglądać jak człowiek, ale suche skórki nadal były podkreślone. Delikatnie przymatowiłam skórę odrobiną pudru i zaczęłam testy.


Co mogę powiedzieć po kilkukrotnym jego użyciu? Niestety, odcień podkładu zdecydowanie jest dla mnie zbyt jasny, zatem nie stosuję go solo na dzień. Nieładnie odcina się od mojej nieco bardziej oliwkowej szyi. Natomiast przypudrowany trzyma się na skórze przyzwoicie, bardzo dobrze wyrównuje koloryt, no i krycie ma całkiem niezłe :) Jedynym problemem jest to przesuszenie, ale coś mi się wydaje, że ten podkład może być dobrą opcją na lato, kiedy skóra lubi się przetłuszczać.

Zrobiłam Wam na niego chrapkę? ;)

11 komentarzy:

  1. Na Aliexpress pełno właśnie takich pędzli z utworem w środku :) Ja nie przepadam za lejącymi podkładami bo zawsze narobię sobie bajzlu ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się przyzwyczaiłam, bo używam i podkładu Shiseido i Giorgio Armani w takiej formule ;-)

      Usuń
  2. Wolę bardziej gęste podkłady, jednak ten robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam stronić od tych gęstych, za ciężkie dla mnie i najczęściej zapychające.

      Usuń
  3. zapraszam do siebie, to dopiero poczatki! http://littletilli.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli podsumowując: raczej do cery tłustej niż suchej czyli nie dla mnie. Szkoda, bo opis brzmi zachęcająco. Aktualne używam CC Clinique i pudru Smashboxa i jestem bardzo zadowolona. Czytając fragmenty o mieszaniu pudrów zastanawiam się (zmieniając temat) czy można zmieszać puder z bazą? Czy to może dać dobry efekt? Czy jednak trzeba nakładać osobno? Chętnie się dowiem od Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sucha skóra się z nim nie polubi, bo zapewni uczucie ściągnięcia. Co do mieszania podkładu z bazą, niby można, ale lepiej tego nie robić. Baza po nałożeniu na skórę (w zależności od jej formuły) przygotuje podłoże na przyjęcie podkładu :) Zmieszane ze sobą baza i podkład mogą się ślizgać na skórze.

      Usuń
  5. O dziwo nie miałam nigdy podkładu z Nyx choć bardzo lubię tę markę :) Moim podkładowym hitem jest obecnie Catrice HD liquid coverage :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre ich podkłady są godne uwagi, ale też nie wszystkie. Teraz w końcu wypuszczają serie dla bladolicych :)

      Usuń
  6. Odcień dla mnie ale co to jest 13 ml? Pff ;D chociaż ja nie lubię pipety ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, te 13 ml trochę mnie zabiło, ale z drugiej strony faktycznie tylko kilka kropli wystarczy do pokrycia całej twarzy. Zatem być może te 13 ml odpowiada 30 ml klasycznego podkładu ;)

      Usuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)