Pędzle, które nie tylko cieszą oczy

1/16/2017 Marta Gałuszka 16 Comments

Już dawno przestałam liczyć to, ile mam pędzli do makijażu. Zapewne liczba ta mocno zbliża się do 200 sztuk, ale nie przeszkadza mi to w gromadzeniu kolejnych! Na gwiazdkę sprawiłam sobie sama prezent i kupiłam zestaw pędzli do makijażu oczu Zoeva z serii Rose Gold. Jestem sroką, uwielbiam ładne rzeczy, a zwłaszcza różowe złoto - nie mogłam więc przejść obok nich obojętnie... ;-)




Do zakupu skłoniła mnie ogromna ilość pozytywnych opinii o pędzlach Zoevy, a dodatkowo załapałam się na zniżkę 30% na Minti Shop. Zdecydowałam się na zestaw 12 pędzli do makijażu oczu wraz z kosmetyczką, kosztował mnie około 250 zł. Muszę przyznać, że naprawdę cieszą oko, wyglądają pięknie i są dopracowane w każdym calu. Jeśli chodzi o włosie, to nie mam do czego się przyczepić, jest mięciutkie. Pędzlami świetnie się pracuje, "miotełki" ładnie rozblendowują kolory, a pędzelki do brwi są na tyle sztywne, że naprawdę łatwo jest uzyskać nimi perfekcyjny łuk brwiowy. Miałam obawy, czy włosie będzie farbować od niektórych cieni (np. zieleni, czy niebieskości), ale Parian Spirit (świetny płyn do pędzli) bardzo dobrze sobie radzi z czyszczeniem, pigment też nie wnika we włosie. Na ten moment, po miesiącu, pędzle w dalszym ciągu są w nienagannym stanie, nie wypada z nich włosie i zachowują swoją pierwotną sprężystość. Tylko tak dalej!

Natomiast nie używam ich na co dzień, a raczej w bardziej wymagających makijażach, gdzie istotą jest idealne rozblendowanie granic cieni. Być może w końcu przekonam się do kanału na YT i wtedy będą jak znalazł :)

A poniżej zbliżenie na poszczególne pędzle:
3 super miękkie "miotełki" do blendowania. Świetnie do rozcierania granic cieni!

Pędzel 232 idealnie nadaje się do przyciemniania zewnętrznego kącika oka, czy też załamania powieki, a 325 to pędzel dedykowany do rozświetlania łuku brwiowego - faktycznie, kształt ma idealny!

Wszystkie 3 powyższe pędzle świetnie sprawdzą się przy metodzie cut-crease. Są niesamowicie precyzyjne!

Co prawda pędzel 142 dedykowany jest do korektora, ale IMHO, świetnie nada się też do rozcierania granic cieni, zwłaszcza, jeśli mamy duże przejście kolorystyczne. Natomiast 235 świetnie podkreśli zewnętrzne załamanie oka.

Bardzo fajne i niesamowicie precyzyjne syntetyczne pędzelki. Nr 322 genialny do podkreślania brwi, a 310 świetnie sprawdzi się np. przy rysowaniu precyzyjnych kresek wzdłuż dolnej linii rzęs.
A Wy jesteście już szczęśliwymi posiadaczkami pędzli Zoeva? Ja myślę już o kolejnych (będę natomiast polować na promocje w Sephorze, bo tam też są dostępne te pędzle, a Sephora ma promocje częściej niż Minti Shop). Moje oczy zerkają też w stronę pędzli Maxineczki, oj kuszą, kuszą... :)

16 komentarzy:

  1. też je zakupiłam w tej promocji, taki sam zestaw i jestem z nich niesamowicie zadowolona. Jakoś pędzli ma ogromne znaczenie i robi różnicę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie ma, a jeszcze te są tak piękne :)

      Usuń
  2. jakie piękne! obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Są przepiękne :)
    Mam jeden zestaw pędzli Zoeva, jakoś jest świetna... Przyjemnie się z nimi pracuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na razie mam jeden, ale chyba na jednym się nie skończy... ;)

      Usuń
  4. Przepiękne zdjęcia! <3 A pędzle ZOEVA cóż, najlepsze i najpiękniejsze! Mam chyba z 6 sztuk od jakichś dwóch lat i cały czas są świetne, włosie się nie kruszy, nie rozcapierza, jest cudowne <3 Piękne te Rose Gold, oj piękne! *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam wersję klasyczną i również je lubię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam kilka pojedynczych sztuk i tak pół na pół dwa lubię a dwa to buble :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam jeden zestaw z Zoevy i są super ,ale lepsze włosie jak dla mnie maja te z bdelium tools.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem ekspertką od pędzli, ale te prezentują się całkiem dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam zestaw Rose gold i bankowo nie skończy się na nim :D Planuję kupić ten największy set z torbą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak na razie zakochałam się w pędzlach Hakuro, chociaż Zoeva jest na mojej liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne i dobrze wykonane. Też się nad nimi kiedyś zastanawiałam. Na pewno są bardzo precyzyjne :-)
    Pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia :) Mam w swojej kolekcji pędzle z tej marki i są one cudownie miękkie, blendowanie 227 to istna przyjemność!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają jak cukiereczki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też je posiadam :D Uwielbiam ich pędzle! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)