Matowe pomadki Kylie Cosmetics - o co tyle szumu?

12/12/2016 Marta Gałuszka 11 Comments

Muszę przyznać, że Kylie Cosmetics w odpowiedni sposób wykorzystuje swoje pięć minut. Na jej miejscu, zapewne także zdecydowałabym się na stworzenie swojej marki kosmetycznej. Jednak, przy tym wszystkim - jej produkty nie są jakoś bardzo odkrywcze, ale za to są pięknie opakowane (zwłaszcza wersje limitowane). Początkowo nie planowałam zakupu pomadek przez nią sygnowanych, ale w końcu uległam...

Zdecydowałam się na zakup 3 pomadek matowych (bez konturówek) i paletki, ale dzisiejszy post będzie o pomadkach. Od razu nadmieniam, że 99% przesyłek od Kylie przechodzi przez Urząd Celny i pozostaje zapłacić dodatkowo VAT, bądź cło (powyżej 200$), więc jedna pomadka kosztuje około 80 zł, całkiem sporo. Czy warto?




Muszę przyznać, że nie żałuję zakupu. Pierwsze, co zauważam po otwarciu, to cudowny zapach, przypominający mi ulubione ciasteczka z nadzieniem waniliowo-śmietankowym. Po drugie, genialna konsystencja, kryjąca, zastygająca do matu, ale jednocześnie na tyle lekka, że nie ściąga i nie wysusza ust. Bardzo komfortowo się je nosi. Po trzecie, te kolory! Mary Jo K to moja absolutnie ulubiona czerwień, a Koko K i Posie K to perfekcyjne kolory na co dzień. Trwałość bardzo dobra (w porywach nawet do 10h z lekkimi poprawkami), choć, standardowo, słabo sobie radzą z tłustymi pokarmami. Natomiast, aby je zmyć, wymagany jest właśnie jakiś tłuścioszek, albo płyn dwufazowy, albo olejek ;)

Kupiłabym więcej kolorów, ale trochę to mało opłacalna inwestycja, biorąc dodatkowo pod uwagę koszty wysyłki i koszty celne. Być może skuszę się na coś jeszcze, kiedy będzie darmowa wysyłka poza USA ;-)

A na koniec creme de la creme - swatche! Czyż nie są piękne? :)


11 komentarzy:

  1. Może i nie są odkrywcze, ale trzeba przyznać, że odcienie zachwycające i nie dziwię się, że robią taką furorę ;) A na takich ustach jak Twoje to już w ogóle szaleństwo <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne, ale za tę cenę jak podziękuję.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koko K i Posie K od kilku tygodni chodzą mi po głowie. Wprawdzie kolory nie są odkrywcze, ale jednak kusi mnie sprawdzenie "mitu" tych pomadek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, to zupełnie jak mnie :) I teraz okazało się, że mogę sobie kilka prawie bezkosztowo (czyli bez opłat celnych) zakupić w nowym roku, więc już dumam nad nowymi kolorami :)

      Usuń
  4. Koko K i Pose K - bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam pewne pytanie chciałabym się dowiedzieć ile zapłaciłaś za cło? Czy ktoś wie od czego to może zależeć? Chciałabym się skusić na koko k i candy k :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cło płaci się od kwoty 200$, zapłaciłam podatek VAT w wysokości 23% od przeliczonej na złotówki wartości zamówienia. Robiłam 2 zamówienia, łącznie za oba zapłaciłam 100 zł podatku dodatkowo.

      Usuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)