Sensique Satin Touch Lipsticks - Atłasowe pomadki do ust

9/21/2015 Marta Gałuszka 9 Comments

Long time no see! Mam nadzieję, że już więcej tak długich przerw mieć nie będę, bo wena wróciła i chęci również. Ze swojej strony mam do Was prośbę - pilnujcie mnie, żebym się znowu nie rozleniwiła... ;-)

Dość wstępu, dzisiejszy post chciałabym poświęcić niedawnej nowości z "kuźni" Drogerii Natura i ich marki własnej Sensique, a mianowicie o nowych szminkach Satin Touch.

Sensique Satin Touch Lipsticks to atłasowe pomadki z odżywczym kompleksem ceramidowym, witaminami E i C oraz filtrami UV. Pomadki mają właściwości regenerujące i nawilżające oraz nadają ustom piękny kolor. Wykonane na bazie najwyższej jakości naturalnych wosków oraz olejku rącznikowego bogatego w cenne kwasy tłuszczowe, zostały wzbogacone o liczne składniki odżywcze.
Pielęgnują i chronią usta, pozostawiając je intensywnie odżywione. Produkt dostępny w 10 kolorach.



Szminki te występują w 10 odcieniach (ja posiadam 9 z nich), z których większość z nich kojarzy mi się z porą jesienną (ciepłe czerwienie, czerwienie zmieszane z brązami, korale, jest też chłodny róż i cielisty kolor). W konsystencji są kremowe, mocno napigmentowane, dobrze nakładają się na usta, nie wysuszają ich. Mankamentem jest zapach i smak - nie są zbyt przyjemne, zdecydowanie kojarzą się mi się z zapachem i smakiem szminek z dawnych lat. Co do trwałości, o ile nie jemy i nie pijemy, trzymają się całkiem długo, natomiast podczas posiłków bardzo równomiernie się zjadają, zostawiając trochę pigmentu na ustach. Dużym plusem jest cena, przy gramaturze 4,5g kosztują 9,99 zł, a w promocji często można je dostać wiele taniej. Mam swoje ulubione odcienie spośród nich, między innymi cielisty odcień 230 Purple Class oraz 2 koralowe odcienie: 226 Peach Medium i 227 Peach Coral, godnym uwagi jest również odcień 229 Red Rouge. Samo opakowanie jest zwyczajne (adekwatne do poziomu ceny), zabezpieczone naklejką, co uniemożliwia przetestowanie produktu, który nie jest testerem w drogerii (i dobrze), ale po odklejeniu naklejki na powierzchni opakowania pozostaje klejąca powłoka, której trudno się pozbyć.

Ogółem produkt przyjemny, podoba mi się konsystencja i w większości kolorystyka (nie przepadam za perłowymi odcieniami, ale te jednolite są świetne). Dobry stosunek jakości do ceny. Byłyby jeszcze lepsze, gdyby posiadały inny zapach i smak :) Poniżej zamieszczam swatche wszystkich posiadanych odcieni:










Któryś z odcieni przypadł Wam do gustu?

9 komentarzy:

  1. Ładnie się prezentują na ustach! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite kolory:) Bardzo mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym mieć takie usta :) Wszystkie kolory wyglądają ładnie, nie mogłabym się zdecydować na jeden.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niska cena, to można śmiało pozwolić sobie na kilka :)

      Usuń
  4. Niektóre są dość tandetne, ale inne naprawdę ładne. Szczególnie moją uwagę przykuły 226 i 229. Masz piękne usta, zazdro! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Usta cudne :) ostatni odcień jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Purple Class i Peach Coral naj naj :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)