Jesienne nowości KOBO

9/23/2015 Marta Gałuszka 16 Comments

Cześć!

W powietrzu czuć już  jesień, w sumie dzisiaj pierwszy jej dzień. Wszelkie marki kosmetyczne zawsze w tym czasie wypuszczają nowości, nie inaczej jest z marką Kobo. Tym razem w ofercie pojawiło się 10 nowych cieni metalicznych, a jak się prezentują, możecie zobaczyć poniżej :) Makijaż nimi wykonany pojawi się na blogu w dniu jutrzejszym, a myślę, że jest na co czekać! Świetnie mi się nimi maluje, bardzo dobrze prezentują się na oczach, a w dodatku kosztują całkiem niewiele.



Wszystkie poniższe swatche zostały wykonane na suchej skórze bez bazy. Zdjęcia bez doświetlenia, w naturalnym świetle. Cienie mają nieco wilgotną konsystencję, dosyć kremową, pigmentacja zadowalająca, choć niektóre odcienie po roztarciu nieco tracą na kolorze. Ma to miejsce głównie w przypadku fioletu (222 Amethyst) oraz granatu (221 State Blue). Pozostałe odcienie bardzo dobrze zachowują się na powiekach, zwłaszcza nałożone na bazę pod cienie (czy to oryginalna baza, czy korektor, bądź biała kredka). Moim ulubionym odcieniem został 217 Pastel Peach, piękny różowo-brzoskwiniowy odcień opalizujący na ciepłe złoto-pomarańcz. Idealnie komponuje się z odcieniem 201 Iridescent Pink, czyli bardzo jasnym pastelowym różem opalizującym na ciepły róż. Brązy świetnie sprawdzą się w jesiennym smokey-eyes, ponieważ mamy tutaj wybór od jasnych, przez średnie, aż po ciemne odcienie, zatem możemy zaszaleć. Ogółem, polecam - bardzo lubię cienie Kobo i często z nich korzystam. Są tanie (9,99 zł za wkład, bądź 17,99 zł za pojedynczy cień w opakowaniu), bardzo dobrej jakości i występują w ogromnej ilości kolorów. Nic tylko kupować i malować :)













16 komentarzy:

  1. Mam 219. Ale widzę, że muszę się rozejrzeć za 215 i 216 ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie się prezentują ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne są te cienie :)
    Poczekam na jakąś promocję i pewniw zamówię online :)

    OdpowiedzUsuń
  4. 216 - 220 biorę wszystkie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie spodoba Ci się jutrzejszy makijaż! :)

      Usuń
  5. Fiolet 222 i brąz 220 fajne :) choć i tak wydaje mi się, że już mam podobne odcienie, ostatnio szukam czegoś zupełnie innego, ale znaleźć taki cień ciężko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie trudno, żeby się odcienie nie powtarzały, kiedy ma się ich całkiem sporą kolekcję:)

      Usuń
    2. Fakt, trochę ich mam (cały kufer), ale wiem, że jak firmy postarają się to stworzą ten wyjątkowy odcień :) np. tak było z jednym z kremowych cieni Maybelline, ich cień mienił się na różne kolory, minus taki, że był to cień limitowanych i nie da się go kupić (a ja oczywiście spóźniłam się z nabyciem go), właśnie takich kameleonów szukam :)

      Usuń
  6. Pastel peach chcęęęę! Jak będzie promo w Naturze to kupię :) Twój ulubieniec :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest absolutnie piękny, myślę, że się nie zawiedziesz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dopiero ostatnio poznałam te cienie. Mam między innymi Pastel Peach, kusi mnie Lavender Blush! <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)