Rock Valentines

2/09/2014 Marta Gałuszka 38 Comments

Cześć!

Obiecałam Wam wczoraj makijaż walentynkowy w wersji "hard". Nie wiem, jak go sobie dokładnie wyobrażałyście, ale skoro jest to makijaż walentynkowy, powinien pozostać jednak nieco słodki, a jednocześnie drapieżny, stąd wersja "hard". A jaki inny makijaż jest bardziej drapieżny od ponadczasowego smokey eyes?


38 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Sweet, sweet Valentine

2/08/2014 Marta Gałuszka 51 Comments

Cześć :)

Waletynki tuż-tuż, a ja dawno nie zamieszczałam żadnego tutorialu makijażu. Postanowiłam zatem połączyć oba te fakty i stworzyć makijaż idealny na tę okazję (chociaż średnio przepadam za słodkimi makijażami). Połączyłam złoto, z różem i fioletem, które skomponowane razem dały makijaż nadający się tak naprawdę na każdą okazję, ale powiedzmy, że dedykowany jest stricte na dzień 14-tego lutego. Na dzień jutrzejszy planuję walentynkowy makijaż w wersji "hard" :)




Krok 1. Na uprzednio nałożoną na powieki bazę nakładamy cień w odcieniu jasnego złota, opalizującego lekko na różowawy kolor.
Krok 2. Na zewnętrzną część powieki ruchomej nakładamy landrynkowo-różowy odcień.
Krok 3. Załamanie powieki podkreślamy fioletem, który dokładnie rozcieramy ku górze, aż do płynnego przejścia w naturalny kolor skóry.
Krok 4. Dolną powiekę podkreślamy tym samym fioletem co załamanie, z tymże najpierw nakładamy ciemno-grafitowy odcień, a na niego fiolet i łączymy ze sobą.
Krok 5. Dodajemy grubszą czarną kreskę wzdłuż górnej linii rzęs pamiętając, aby jej zakończenie było skierowane ku górze i "zaostrzone".
Krok 6. Tuszujemy rzęsy, możemy dodać też sztuczne.

A co z resztą twarzy? 
Na policzki nałożyłam różowiutki róż Lily Lolo w odcieniu Oh La La, na szczyty policzków rozświetlacz Lily Lolo Stardust, a na usta mieszankę błyszczyków od Glazel Visage :)


51 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)