Garnier Neo - Intensywny antyprespirant o formule suchego kremu

12/01/2014 Marta Gałuszka 4 Comments

Cześć!

Spotkałyście się kiedyś z takim cudem, jak antyprespirant w kremie? Jeśli nie, myślę, że zainteresuje Was dzisiejsza recenzja. Do tej pory zapewne kupowałyście antyprespiranty w spray'u, kulce, bądź sztyfcie. Czy takowy specyfik w kremie zdaje egzamin? Zobaczymy :) Na tapecie już nie taka nowość (choć to nowość) od Garniera, czyli intensywny antyprespirant o formule suchego kremu.



Co o produkcie pisze producent?
Neo to pierwszy antyperspirant Garniera o formule suchego kremu. Zupełnie nowa formuła oparta na mieszance cząsteczek wosku, emolientu oraz aktywnych składników antyperspirantu. Cząsteczki wosku zawarte w formule stapiają się ze skórą i tworzą delikatną i niewyczuwalną powłokę ochronną, zapewniając uczucie komfortu.
- 80% składników pielęgnujących skórę
- formuła suchego kremu
- 48h intensywnej ochrony
- natychmiastowe, niewidoczne i suche wykończenie
- innowacyjny, delikatny dla skóry dozownik

Co o produkcie sądzę ja?
Ogółem antyprespirantów używam na co dzień, przyzwyczajona jestem do jednego, którego używam już od lat (choć wcześniej romansowałam również z Garnierem). Czego oczekuję od tego typu specyfiku? Ochrony. Ochrony przed poceniem, przed nieestetycznymi plamami na ubraniach i ich (ubrań) odbarwianiem oraz przed brzydkim zapachem. Lubię również, kiedy antyprespirant szybko wchłania się w skórę, tak, bym mogła od razu założyć swoje ubranie. Przyzwyczajona do standardowej kulki, zatem przeżyłam małą konsternację przy pierwszym użyciu tego cuda w kremie. Krem wyciska się z tubki łatwo, a do pokrycia całej powierzchni pach wystarczy naprawdę odrobina (ilość, którą widzicie na powyższym zdjęciu). Za pierwszym razem wycisnęłam za dużo i musiałam część zetrzeć ze skóry. Natomiast z każdą kolejną aplikacją było już tylko lepiej. Krem faktycznie wchłania się do suchej skóry, przy tym bardzo ładnie pachnie (występuje w 5 wersjach zapachowych, ja akurat mam Soft Cotton). Faktycznie, chroni przed poceniem, nawet w sytuacjach stresowych (których u mnie niemało z uwagi na charakter pracy), a także przy wysiłku fizycznym (jak wiecie, bądź nie - trenuję dużo na siłowni), natomiast trudno mi odnieść się do informacji o 48h ochrony - nigdy nie testowałam żadnego antyprespirantu pod tym względem, więc po prostu "zaufam" producentowi w tej kwestii :) Przez to, że w swoim składzie nie ma zawartego alkoholu, nie podrażnia bardzo wrażliwej skóry pach. Jedyną rzeczą, do której przyczepiłabym się jest opakowanie, a raczej jego kształt. Zwłaszcza, ta swoista "fala" u samej góry, która jeden z boków ma na tyle ostry, że można sobie nim zrobić krzywdę (przeciąć skórę). Pomijając jednak ten szkopuł, otrzymujemy naprawdę przyzwoity produkt, za cenę, która w sumie mogłaby być nieco niższa, ale też tragedii nie ma.

Cena: ok. 13,49 zł/40 ml
Moja ocena: 8/10


4 komentarze:

  1. Jakoś mnie nie przekonał :))

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie tą falą to można szkło ciąć! ja też nie cierpię mokrego efektu po aplikacji, dlatego kulki u mnie odpadają...zastanawiałam się nad tym garnierem, ale kiedyś miałam sztyft z takiej serii minerals czy coś takiego (biało zielony) i to był największy shit jaki ever kupiłam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zainteresowałaś mnie, chętnie wypróbuje jak u mnie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)