L`Oreal Paris - Casting Sunkiss Jelly (Żel stopniowo rozjaśniający)

11/25/2014 Marta Gałuszka 2 Comments

Cześć!

Dzisiejszy temat poświęcę włosom, może nie stricte ich pielęgnacji, ale alternatywie dla tradycyjnego rozjaśniania. Od dłuższego czasu mam zrobione na włosach ombre hair (kolor stopniowo przechodzi z mojego naturalnego brązu w miodowy blond). Ponieważ nie jestem zwolenniczką częstego rozjaśniania włosów (i ogółem częstych wizyt u fryzjera, które rujnują mój portfel :)), stwierdziłam, że dam szansę nowości L'Oreal, czyli Casting Sunkiss Jelly. Innymi słowy - żel stopniowo rozjaśniający włosy, nawet do 2 tonów. Chciałam dla Was zrobić zdjęcia efektów, ale niestety nie jestem w stanie uchwycić w żaden sposób blondu na moich włosach, dlatego będziecie musiały mi uwierzyć na słowo :)




Co o produkcie pisze producent?
Gotowy do użycia żel stopniowo rozjaśniający włosy aż do 2 tonów o delikatnej półprzezroczystej konsystencji. Super prosty sposób na naturalny efekt słonecznego pocałunku i letniego rozświetlenia. 
Został stworzony na bazie nadtlenków. W odróżnieniu od tradycyjnych zabiegów rozjaśniających włosy, produkt ten pozwala uzyskać stopniowe rozjaśnienie, z zachowaniem kontroli nad efektem uzyskanym na naturalnych i niefarbowanych włosach. Żel wzbogacono odżywczym olejkiem kameliowym znanym z pielęgnacyjnych właściwości i pięknego zapachu. Łagodnie rozjaśnia.
Nie zalecany do koloru włosów ciemniejszych, niż średni brąz. Nie używać na włosy farbowane henną lub koloryzacją progresywną, na wrażliwą lub podrażnioną/uszkodzoną skórę głowy i tuż po trwałej ondulacji.
Dostępne odcienie:
- 01 do włosów w odcieniu średniego brązu,
- 02 do włosów w odcieniu średniego blondu,
- 03 do włosów w odcieniu jasnego blondu.

Co o produkcie sądzę ja?
Ogółem niechętnie podchodzę do tego typu wynalazków, ale postanowiłam zaryzykować. W końcu włosy zawsze można obciąć i odrosną :) Sama posiadam odcień 02 do włosów w odcieniach średniego blondu. Pomimo, że moje włosy na końcach są rozjaśnione, to z biegiem czasu same od siebie ciemnieją. Ja jednak lubię siebie w takich jaśniejszych, dlatego, że ładnie rozjaśniają mi buzię, ożywiają moją bladą skórę twarzy, wyglądam bardziej promiennie i świeżo. Żel rozjaśniający pozwala mi odzyskać ten złocisty, miodowy blond. Ale nie od pierwszego użycia, przecież nie od razu Rzym zbudowano. Zauważalne efekty są od około 4-5 użycia, kiedy inni ludzie zaczynają widzieć różnicę w kolorze. Sama żelu używałam tylko i wyłącznie na końcówki włosów oraz na grzywkę (żel nakładałam za pomocą palców dosyć nierównomiernie, aby efekt wyglądał jak najbardziej naturalnie). Nie szczędziłam ilości przy nakładaniu, ale też nie smarowałam nim włosów codziennie. Zresztą, na opakowaniu znajdziemy informację, że żelu powinniśmy używać co około 2-3 dni. Częściej chyba bym się bała, ostatnie na co mam ochotę, to zniszczone włosy. Jak wygląda samo nakładanie żelu? Możemy go nałożyć albo na suche, albo na wilgotne włosy - ja korzystałam z tego drugiego sposobu. Żel można zostawić do wyschnięcia, albo przyspieszyć nieco jego działanie za pomocą ciepłego powietrza z suszarki (i z tejże opcji korzystałam ja) - absolutnie nie należy go zmywać! Bardzo ładnie pachnie, nie kołtuni włosów, nie przesuszył ich, ani nie przetłuścił - włosy po nałożeniu żelu i wysuszeniu ich wyglądają świeżo. Żel włosów nie zniszczył, choć przezornie po wysuszeniu ich suszarką nakładałam nawilżający olejek na końcówki (również z L'Oreal), który zapobiegł ewentualnym zniszczeniom spowodowanym regularnym nakładaniem preparatu.
Jaki osiągnęłam ostatecznie efekt? Wielkiego WOW nie było, ale żel pomógł mi odświeżyć odcień blondu, zauważalne są jaśniejsze refleksy na części włosów, na które go nakładałam. Natomiast efekt nie jest długofalowy, po jakimś czasie włosy wracają do swojego poprzedniego odcienia, zatem wypadałoby taki żel włączyć do standardowej "pielęgnacji" naszych włosów.
Myślę, że ten specyfik polubią dziewczyny, które z natury są blondynkami, ale tymi bardziej "mysimi", których kolor jest bez wyrazu - żel powinien nadać piękne refleksy i jednocześnie urozmaicić kolor blondu. Nie jest polecany osobom, które mają farbowane włosy. Ciemne włosy może ewentualnie delikatnie rozjaśnić, ale tutaj diametralnej różnicy nie zauważycie, w końcu to nie rozjaśniacz, którego używają profesjonalni fryzjerzy :)
Na jak długo wystarcza? Na jakieś 12-15 użyć (kiedy stosujemy go tak, jak ja - tylko na końce włosów). Wystarczająco? Być może, ja się z nim całkiem nieźle polubiłam i z chęcią po niego sięgam od czasu do czasu, żeby odświeżyć swój miodowy blond.

Cena: 28 zł / 100 ml
Moja ocena: 7 / 10

2 komentarze:

  1. Kusiło mnie żeby go kupić, ale mam farbowane włosy i niestety to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)