Sammydress - czyli co nowego w mojej szafie?

3/12/2014 Marta Gałuszka 18 Comments

Cześć!

Nie wiem, ile z Was kojarzy sklep internetowy Sammydress.com? Ja do niedawna też nie kojarzyłam, aż pewnego pięknego dnia odezwała się do mnie Lily, która tam pracuje, z propozycją "współpracy". Co prawda mojemu blogowi daleko do blogów modowych i nie mam zamiaru zmieniać "profesji", ale popatrzyłam na ofertę sklepu i parę perełek wpadło mi w oko (tym bardziej, że są naprawdę tanie). Wybrałam 2 sukienki (nie umiem sobie odmówić, za każdym razem jak idę gdzieś na zakupy, wracam z co najmniej jedną sukienką...), które prezentuję poniżej. 

Marna ze mnie modelka, szafiarka też ze mnie żadna, zatem wybaczcie ten brak "estetyki" :) Na pierwszy ogień idzie "workowata" sukienka w bardzo optymistycznym kolorze pomarańczy, przepasana w talii kolorowym paskiem. Co prawda, te guziczki na ramionach bardziej ją szpecą, niż zdobią (mają wygrawerowane chińskie znaczki), to całość prezentuje się naprawdę dobrze, choć to tak naprawdę raczej sztuczny materiał. Sukienka jest wygodna, będzie pasowała do większości typów figur, a bardzo szczupłe dziewczyny będzie dyskretnie poszerzać w akceptowalny sposób. 

Trochę zdjęć ze strony sklepu:



Drugiej sukienki nie nazwałabym sukienką, to bardziej tunika. Bardzo ładna notabene, ale źle uszyta. Dlaczego? Góra jest zupełnie niedopasowana. Pierwotnie myślałam, że to wina moich szerokich ramion, które teraz, kiedy ćwiczę intensywnie na siłowni szybko nabierają masy mięśniowej i stają się większe, ale jednak nie - ta sukienko-tunika tak po prostu ma. Dodatkowo jest mocno przezroczysta, pomimo, że posiada pod spodem delikatną halkę (nie ma mowy, żeby wyjść pod spodem w samej bieliźnie, bo dokładnie widać, jakie majtki ubrałyśmy pod spód ;) Materiał jest za to bardzo miły w dotyku, aczkolwiek trochę się elektryzuje. Podobają mi się półprzezroczyste rękawy, zapinane na ozdobne guziczki.

Zdjęcia ze strony sklepu:





Czy polecam sam sklep? Myślę, że tak, choć najlepiej czytać recenzje konkretnych ubrań na stronie sklepu, najlepiej, jeśli będą z realnymi zdjęciami. Pozwoli to uniknąć "bubli", które jak wiemy, zdarzają się wszędzie. Ja z obu sukienek jestem zadowolona, choć tę białą muszę troszkę przerobić, aby jednak pasowała na mnie w ramionach. Na szczęście mam zdolną krawcową, która sobie poradzi z tym wyzwaniem. Ceny w sklepie są przystępne, przesyłki docierają różnie, do mnie akurat dotarła w ciągu tygodnia od wysyłki, ale do mojej znajomej na przykład dopiero po 40 dniach, zatem jest to rosyjska ruletka.

18 komentarzy:

  1. suuuper ta pomarańczka. Twój styl!

    OdpowiedzUsuń
  2. Straszysnie krotkie te sukienki, ogladalam kiedys rzeczy w tym sklepie, ale to co mi sie podoba to mini ktore sa dla mnie jak tuniki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. do Twojej figury wszystko pasuje :):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta druga jest prześliczna, baardzo w moim stylu <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, pomarańczowej nie powinny nosić osoby z dużą pupą, bo będą wyglądać jak w pampersie :D
    Ale Tobie jest w nich ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, to prawda! Koleżanka robiła mi zdjęcia tyłem i oesu, straszne:D

      Usuń
  6. Mam z sammydress spódniczkę, teraz czekam na drugie zamówienie. O ile pierwsza przesyłka doszła po niecałych 2 tygodniach, to ta teraz coś dojść nie może :P Czekam i czekam... ;d

    OdpowiedzUsuń
  7. obie śliczne choć pomarańcz zdecydowanie nie dla mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam od nich parkę i jestem zadowolona, ale z rozmiarami trzeba bardzo uważać. Niestety większość rzeczy jest zbyt króka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jednak Chinki i Japonki to bardzo malutkie są :)

      Usuń
  9. cudo i cudo <3 obie sa swieeeeetne <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam być szczera??
    O ile pomarańczowa ładnie wygląda na wieszaku (choć widać, że będzie bardzo mocno podkreślała duże uda/biodra itd.) to niestety "na żywo", czyli Tobie wygląda źle (delikatnie ujmując), jakby ktoś wziął prostokąt i przeciął w kilku miejscach, aby kończyny i głowa przeszły, a mnie to nie podoba się.
    Druga znów ładnie wygląda na zdjęciach ze sklepu (ach ta praca grafików, stylistów itd.), ale na żywo traci na uroku, wygląda jak koszula do spania (jedynie zakończenie rękawów przy nadgarstku odciąga mnie od tej myśli). Gdy stoisz bokiem wyglądasz trochę jak kobieta w ciąży. I wybacz za tak bezpośrednie wyrażenie opinii, szanuję Twojego bloga, lubię oglądać makijaże...i to nie Twoja wina, że te sukienki tak się prezentują, kwestia kroju, który wg mnie nie został dobrze przemyślany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie odrobinę przesadzasz. Według mnie pomarańczowa prezentuje się bardzo ładnie. Różnica może wynikać z tego że manekin ma węższą talię. Według mnie prezentuje się ona bardzo ładnie.

      Usuń
    2. Niestety mam podobne zdanie jak Ann. Obie sukienki nie leżą dobrze. Gdyby na mnie tak wyglądały nie wzięłabym żadnej.. nie układają się ładnie, mimo świetnej figury jak widać.

      Usuń
  11. wybór w takich sklepach jest trudny, ja lubię wszystko przymierzyć przed zakupem :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)