Zapowiedzi

12/26/2014 Marta Gałuszka 8 Comments

Cześć!

Pomiędzy karpiem, a makowcem wrzucam kilka zdjęć, jako zapowiedź postów, które pojawią się w najbliższym czasie na blogu :) Czyli dużo nowości, które ostatnio wpadły w moje ręce, a wśród nich:
- kosmetyki KOBO, My Secret oraz Sensique
- kosmetyki mineralne nowej na rynku marki Ecolore (z Krakowa!)
- kosmetyki pielęgnacyjne Flax rodem z Grecji.
Do pokazania mam też jeszcze 3 pigmenty Makeup Geek, które nie miały swojej premiery na blogu, a także rzęsy Neicha, które z pewnością zagoszczą w moim makijażu sylwestrowym. Pojawi się też na pewno co najmniej jedna propozycja makijażu sylwestrowego w dosyć niestandardowej kolorystyce, postaram się wrzucić także coś bardziej klasycznego :) Ostatnio w moje ręce wpadła również książka "Kanony kobiecej urody", nie omieszkam wspomnieć o niej kilku zdań, tym bardziej, że została napisana przez Dorotę Galińską, jedną z bardziej znanych makijażystek w Polsce.

Co Was interesuje w pierwszej kolejności? :)


8 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Wesołych!

12/24/2014 Marta Gałuszka 2 Comments


2 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Morelowe Święta

12/23/2014 Marta Gałuszka 1 Comments

Cześć dziewczyny (i nie tylko)!

Święta tuż-tuż, bo już jutro, a ja z tej okazji wrzucam prościutki, dosyć delikatny, acz z lekkim pazurem makijaż świąteczny w odcieniach moreli i brązu. Energetyczny, rozświetlający spojrzenie, a jednocześnie nie przytłaczający. Mam nadzieję, że się Wam spodoba i być może skorzystacie z mojej propozycji jutro, bądź w przyszłości :)


1 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Vegas Lights Bohemian Look

12/15/2014 Marta Gałuszka 12 Comments

Cześć :)

Ostatnio na blogu było troszkę recenzji, więc myślę, że najwyższa pora na makijaż. Tym bardziej, że ostatnimi czasy moja kolekcja paletek powiększyła się o kolejną nowość - paletkę Vegas Lights od Makeup Geek. Doskonale wiecie, że cienie Makeup Geek uwielbiam za ich plastyczność, kolory oraz trwałość, nie wspominając o stosunkowo niskiej cenie przy tak wysokiej jakości. Zatem najpierw makijaż, a potem słów kilka o paletce wraz ze swatchami wszystkich kolorów.


12 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Garnier Miracle Cream pod oczy - krem przeciwzmarszczkowy

12/09/2014 Marta Gałuszka 0 Comments

Cześć!

Ostatnio na tapecie był krem przeciwzmarszczkowy na dzień Garnier Miracle Cream, a dzisiaj jego uzupełnienie - czyli przeciwzmarszczkowy krem pod oczy Garnier Miracle Cream. Skoro jest to seria, zdecydowanie można zauważyć dużo podobieństwo pomiędzy oboma produktami, ale o tym za chwilę.



Co o produkcie pisze producent?
Krem przeciwzmarszczkowy efekt metamorfozy skóry pod oczy. Przełomowa technologia z 12 patentami: 
- Mikrokapsułki wzbogacone o koloryzujące pigmenty. 
- 7 aktywnych składników przeciwzmarszczkowych: LHA, Pro-Retinol, Witamina E, Witaminy B3 i B5*, Proteiny ryżu, Antyoksydacyjny imbir. 
Podwójne działanie przeciwzmarszczkowe. Natychmiastowy efekt odmłodzenia. Samodopasowująca się konsystencja ulega zmianie podczas kontaktu ze skórą, uwalniając skoncentrowany blask, by natychmiast korygować oznaki starzenia wokół oczu. Pozwala uzyskać ożywione, rozświetlone spojrzenie, wygładzenie okolic oczu, zmniejszenie oznak zmęczenia. Długotrwale redukuje oznaki starzenia.

Co o produkcie sądzi moja mama?
Mama stosuje powyższy krem jako uzupełnienie dla kremu na dzień. Charakterystyka obszaru jej skóry pod oczami? Bardzo ciemne obwódki, opuchnięcia, lekkie zmarszczki. Krem ten, podobnież jak i wersja na dzień, po rozsmarowaniu utlenia się do koloru pomarańczowo-brązowego, choć w tym przypadku, kolor jest zdecydowanie delikatniejszy, nie odcina też się tak bardzo od skóry, a po całkowitym rozsmarowaniu różnica kolorystyczna jest ledwo zauważalna, choć skóra faktycznie wygląda na bardziej wypoczętą. Myślę, że będzie dobrą alternatywą za korektor dla osób, które mają nieco ciemniejszą karnację, a jednocześnie, nie posiadają dużych cieni pod oczami. Dla mojej mamy okazał się niewystarczający by przykryć jej ciemne obwódki, musiała ratować się dodatkowo korektorem. Natomiast, nie zauważyła zbierania się produktu w zmarszczkach, krem wchłania się do sucha, nie pozostawia na skórze filmu jak wersja na dzień. Lekko ujędrnia (da się odczuć napięcie skóry), natomiast długofalowo, mama nie zauważyła różnicy, zmarszczki się nie spłyciły, widocznie znowuż potrzebuje nieco cięższego kalibru. Plus, w mojej i mamy opinii, cena za ten produkt jest nieco przesadzona.

Cena: 34,99 zł / 15 ml
Ocena mamy: 7 / 10

0 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Wyprzedaż - aktualizacja

12/08/2014 Marta Gałuszka 0 Comments

Dziewczyny!

Zakładka z wyprzedażą została zaktualizowana, podobnież jak  dodałam kilka nowych produktów - może coś Was zainteresuje :) Zapraszam TUTAJ!



0 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Garnier Miracle Cream - Krem przeciwzmarszczkowy

12/07/2014 Marta Gałuszka 1 Comments

Cześć!

Zastanawiam się, czy mojego bloga czytają również kobiety koło 40-50tki. Jeśli tak, ten post jest dla Was dziewczyny! Dlatego, że dzisiaj na tapecie testowany przez moją mamę krem przeciwzmarszczkowy Garniera Miracle Cream. Można by rzecz, że krem jak krem, ale ten krem jest inny niż wszystkie, z którymi dotychczas miała do czynienia moja mama i cóż, ja również... Dlaczego? Same zobaczycie :)


1 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Garnier Neo - Intensywny antyprespirant o formule suchego kremu

12/01/2014 Marta Gałuszka 4 Comments

Cześć!

Spotkałyście się kiedyś z takim cudem, jak antyprespirant w kremie? Jeśli nie, myślę, że zainteresuje Was dzisiejsza recenzja. Do tej pory zapewne kupowałyście antyprespiranty w spray'u, kulce, bądź sztyfcie. Czy takowy specyfik w kremie zdaje egzamin? Zobaczymy :) Na tapecie już nie taka nowość (choć to nowość) od Garniera, czyli intensywny antyprespirant o formule suchego kremu.

4 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

L`Oreal Paris - Casting Sunkiss Jelly (Żel stopniowo rozjaśniający)

11/25/2014 Marta Gałuszka 2 Comments

Cześć!

Dzisiejszy temat poświęcę włosom, może nie stricte ich pielęgnacji, ale alternatywie dla tradycyjnego rozjaśniania. Od dłuższego czasu mam zrobione na włosach ombre hair (kolor stopniowo przechodzi z mojego naturalnego brązu w miodowy blond). Ponieważ nie jestem zwolenniczką częstego rozjaśniania włosów (i ogółem częstych wizyt u fryzjera, które rujnują mój portfel :)), stwierdziłam, że dam szansę nowości L'Oreal, czyli Casting Sunkiss Jelly. Innymi słowy - żel stopniowo rozjaśniający włosy, nawet do 2 tonów. Chciałam dla Was zrobić zdjęcia efektów, ale niestety nie jestem w stanie uchwycić w żaden sposób blondu na moich włosach, dlatego będziecie musiały mi uwierzyć na słowo :)


2 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Modern Madonna

11/23/2014 Marta Gałuszka 24 Comments

Cześć!

Nawiedziła mnie dzisiaj mała wena twórcza i postanowiłam zabawić się nieco makijażem. Ostatnimi czasy raczej nie szaleję z kolorami na powiekach, dlatego postanowiłam to chwilowo zmienić. Dzisiejszy makijaż jest inspirowany latami 80', a zwłaszcza królową tamtych czasów - Madonną. Taka nieco unowocześniona i graficzna wersja kiczowatego makijażu, który charakteryzował tamte lata. Obowiązkowo w kolorach różu i niebieskości.





Produkty, które użyłam do makijażu:
Shiseido - Sun Protection Liquid Foundation (Light Ochre)
Maybelline - Dream Lumi Touch Concealer
Glazel Visage - Puder fiksujący
Make Up For Ever - Aquabrow (40)
Lily Lolo - Eyeshadow Base
Makeup Geek - Eyeshadows (Simply Marlena, Poolside)
Lime Crime - Uniliner (Lazuli)
Maybelline - Mega Plush Volum'Express Mascara
BH Cosmetics - 10 Color Professional Blush Palette
Bourjois - Rouge Edition Velvet (06 Pink Pong)


24 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Mega Plush Maybelline

11/22/2014 Marta Gałuszka 11 Comments

Cześć,

Dawno nic nie recenzowałam - myślę, że pora to zmienić, bo trochę nowości zdążyłam już przez ten długi czas sprawdzić na własnej skórze i wyrobić sobie o nich opinię. Dzisiaj na tapecie nowość Maybelline, czyli maskara Mega Plush Volum'Express. Młodsza siostra jednej z moich ulubionych maskar The Colossal (wersja klasyczna). Czy się polubiłyśmy? Zapraszam do lektury.

11 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Blogowa wyprzedaż

11/05/2014 Marta Gałuszka 0 Comments

Cześć!

Jak same dobrze wiecie mój kufer, a raczej kufry, bo jest ich już 3 sztuki są pełne różnych różności. Wiele kosmetyków leży nieużywanych, nowych, bądź parę razy użytych, niektóre tylko wypróbowane. Szkoda mi na nie patrzeć, a wiem, że mogą się przydać komuś innemu. Stąd pojawił się pomysł wyprzedaży blogowej.

Zatem chętne na któreś z poniższych smakołyków zapraszam TUTAJ. Kto pierwszy, ten lepszy! :)





0 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Mroczna Bohaterka. Jesienna Róża

10/28/2014 Marta Gałuszka 14 Comments

Cześć!

W ubiegłym tygodniu pomyślałam sobie, że mam ochotę zmalować dla Was jakiś makijaż. A pomysł na makijaż po chwili znalazł się sam, ponieważ dostałam zaproszenie do wzięcia udziału w II edycji konkursu na makijaż/stylizację dla cyklu Mroczna Bohaterka. Za pierwszym razem udziału nie wzięłam, ale teraz stwierdziłam, że co mi szkodzi. Tym bardziej, że bardzo lubię malować ciemne, wampiryczne makijaże :)

Wczuwając się w Mroczną Bohaterkę, postawiłam na klasykę, z mocnym twistem - czarne smokey eyes roztarte czerwonym cieniem, z czerwoną linią wodną, a dodatkowo, aby dodać charakteru, w kąciku oka pojawiły się czerwono-czarne plamki, które nadają spojrzeniu drapieżności. Aby oko było jednocześnie uwodzicielskie, dodałam sztuczne rzęsy od Neicha (model 503). Bardzo gęste, długie, a jednocześnie prawie niewyczuwalne na oczach. Plus bardzo łatwo jest je przykleić do oka (o rzęsach Neicha będzie jeszcze trochę na blogu) :)


14 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Sweet paradise

9/23/2014 Marta Gałuszka 14 Comments

Cześć!

Pamiętacie jeszcze poprzedni makijaż? Dzisiaj będzie jego nieco bardziej rozbudowana wersja, przywodząca na myśl tropikalny raj. Użyłam tych samych kosmetyków (Maybelline), co ostatnio, a nawet więcej, ponieważ pojawiło się kilka dodatkowych kolorów, przez co sam makijaż jest bardziej złożony i wygląda nieco bardziej bogato. Mam nadzieję, że się Wam spodoba, tym bardziej, że opatrzyłam go dokładnym tutorialem krok po kroku :)



14 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Maybelline New York Candy Floss

9/10/2014 Marta Gałuszka 18 Comments

Cześć dziewczyny :)

Dzisiaj drugi z obiecanych tutoriali wykonanych kosmetykami firmy Maybelline New York. Co prawda lato już powoli się kończy, ale chciałabym jeszcze o nim przypomnieć kolorami - w roli głównej turkus i róż, których połączenie niezmiennie kojarzy mi się z kolorową watą cukrową, stąd i nazwa makijażu: "Candy Floss".

18 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Golden Rose Velvet Matte Lipsticks

8/27/2014 Marta Gałuszka 22 Comments

Cześć!

Obiecałam wczoraj swatche matowych szminek Golden Rose z serii Velvet Matte. Polubiłam je od pierwszego użycia, za krycie, za piękne kolory i za to, jak dobrze wyglądają na ustach. W swojej kolekcji posiadam 3 kolory: 04, 06 i 15 :)


Doskonale wiecie, że uwielbiam usta w intensywnych kolorach, dlatego zdecydowałam się na dwie dosyć niestandardowe czerwienie (bardziej malinową i ceglastą) oraz na kolor różany, który w rzeczywistości jest jeszcze bardziej intensywny i lekko neonowy.

04 to właśnie różany, lekko neonowy odcień. Pięknie wygląda na ustach, delikatnie wklepany jest bardzo "codzienny", nałożony nieco intensywniej świetnie sprawdzi się na wieczorne wyjście.
06 natomiast to taka czerwień ceglasta, z domieszką pomarańczowego pigmentu. W odróżnieniu od dwóch pozostałych kolorów, faktycznie daje matowe wykończenie (pozostałe odcienie mają bardziej satynowe).
15 to klasyczna czerwień z domieszką maliny. Kolor, który rozjaśni uzębienie, zamiast podkreślić żółte zęby (niestety 06 może to robić).

Co wyróżnia szminki Golden Rose Velvet Matte? Zdecydowanie łatwość aplikacji, dostępna kolorystyka, intensywność pigmentu i cena. Szminki są śmiesznie tanie. Jakość? Zadowalająca. Ogółem żadna szminka nie lubi się z tłuszczem, zatem jedząc takie dania mamy pewność, że zjemy z nimi również część szminki z ust. Ale jeśli tylko pijemy i przegryzamy suche przekąski, kolor na ustach będzie nam towarzyszył przez wiele godzin jednocześnie nie wysuszając ust i nie wchodząc nieestetycznie w załamania, ani nie migrując poza kontur ust.

Gdzie możemy je dostać? W wielu drogeriach stacjonarnych, ja swoje zamówiłam w sklepie topdrogeria.pl.





22 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Stormy Limone Makeup

7/10/2014 Marta Gałuszka 23 Comments

Cześć!

Wczoraj na Facebooku zapowiadałam, że odtworzę makijaż, który wykonywałam ostatnio na wesele na mojej znajomej. Mam to szczęście, że Ania pozwala mi na sobie eksperymentować do woli (no prawie ;)) i mogę szaleć z kolorami, a także stopniem intensywności (mroczności) samego makijażu. A, że dodatkowo makijaż spasował się z sukienką, w której Ania wystąpiła na weselu, to tylko na plus (zrobiłabym na niej ten makijaż nawet, gdyby miała inną sukienkę, no może poza fuksją ;)).

Jest to dosyć klasyczny dymek w odcieniu granatu (Makeup Geek Nautica), gdzie granat nałożony jest na całą górną powiekę i dokładnie roztarty oraz wzdłuż dolnej linii rzęs ku zewnętrznemu kącikowi oka, rozświetlony limonką (Makeup Geek Pixie Dust) w wewnętrznym kąciku i połyskującym turkusem, opalizującym lekko na zieleń (Mermaid od Makeup Geek) na dolnej powiece, również w wewnętrznym kąciku oka i na linii wodnej oka. Do tego czarna kreska wzdłuż górnej linii rzęs (przy moich okrągłych oczach sprawia, że stają się "kocie", osoby o typowych migdałowych oczach mogą z niej zrezygnować). Wykończeniem będzie bronzer i lekko koralowa, półtransparentna szminka (Maybelline Color Whisper Rose of Attraction).

23 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Śliwkowy dym - Maybelline

6/24/2014 Marta Gałuszka 26 Comments

Cześć :)

Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować pierwszy z makijaży wykonanych dla Maybelline. Seksowny, kobiecy, tajemniczy - po prostu Śliwkowy dym. Uwielbiam takie połączenie kolorów na oczach, będzie świetnie wyglądać zwłaszcza u brązowookich osób.



Cały makijaż został wykonany przy użyciu kosmetyków Maybelline, wśród których moje serce zdecydowanie podbił korektor rozświetlający Dream Lumi Touch - myślę, że poświęcę mu osobną notkę. Nie przedłużając, zapraszam do oglądania :)

26 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Summer date - makijaż i tutorial

6/23/2014 Marta Gałuszka 16 Comments

Cześć!

Wczoraj na Facebooku i na Instagramie (kto nie śledzi, ten niech nadrabia! KLIK) obiecałam nowy makijaż, wrzuciłam też jego zajawkę, jak poniżej:


Zatem przyszła pora, aby zaprezentować go w dobrej jakości i z tutorialem krok po kroku, bo wiem, że takie lubicie :) Makijaż zdecydowanie nie jest trudny do wykonania, choć zabawa z czernią nie należy do najłatwiejszych. Mam nadzieję, że moje wskazówki jak sobie z nią radzić, będą dla Was pomocne! Sam makijaż nazwałam "Summer date" - dlatego, że kojarzy mi się z latem, a dodatkowo przez swoją intensywność dodaje tajemniczości - myślę, że będzie idealny właśnie na letnie randki, bądź imprezy ;-)

16 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Iwostin Sensitia - Nawilżające mleczko do oczyszczania skóry i demakijażu

6/22/2014 Marta Gałuszka 3 Comments

Cześć!

Odpowiedni demakijaż skóry twarzy to niezwykle istotna czynność, którą powinnyśmy robić każdego dnia. Nawet, kiedy brakuje nam sił po całonocnej imprezie. Uczyńmy z tego naszą codzienną mantrę, dlatego, że skóra w przyszłości nam pięknie odwdzięczy się – pozostanie jędrna, nawilżona, jednolita. W tym celu wybierajmy również produkty, które będą nam ułatwiać zmycie makijażu, takie, które poradzą sobie z nim bez konieczności nadmiernego tarcia skóry twarzy (co nie działa korzystnie na jej strukturę). Przez ten spory okres czasu, w czasie którego robię sobie makijaż (czyli od liceum) przetestowałam na własnej skórze wiele różnych preparatów do demakijażu. Jedne były lepsze od innych, niektóre zupełnie nie radziły sobie z demakijażem, powodowały zapychanie się porów przez to, że niedokładnie usuwały resztki makijażu i brud (kurz i zanieczyszczenia z powietrza). Tym razem pora przyszła na kolejny specyfik, przeznaczony do skóry wrażliwej, która poza oczyszczeniem, potrzebuje również nawilżenia i ukojenia. Dzisiaj będzie mowa o mleczku do oczyszczania i demakijażu skóry z serii Sensitia od Iwostin i o tym, jak sobie radzi z demakijażem oraz, czy moja skóra się z nim polubiła.

3 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Makeup Geek - wprowadzenie do pigmentów

6/16/2014 Marta Gałuszka 13 Comments

Cześć! :)

Dzisiaj będę Was absolutnie dręczyć samymi cudownościami, za którymi kryją się pigmenty Makeup Geek. Mam ich w swojej kolekcji troszkę, dlatego najpierw zacznę od swatchy (w kolejnych postach pojawią się jeszcze cienie i makijaże przy ich użyciu). Bo która z nas nie kocha oglądać "słoczy" w Internecie i potem spisywać list zakupów z absolutnymi "masthewami" (których ilość jest zatrważająca)?! :D

13 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Fokus na usta - Szminki od Maybelline New York

6/08/2014 Marta Gałuszka 21 Comments

Cześć!

W końcu mamy lato w pełni! A skoro słonko pięknie nam przypieka, pamiętajmy o naszych ustach, które w taką pogodę potrafią niemiło nas zaskoczyć suchymi skórkami. Usta również powinnyśmy chronić przed ostrym słońcem stosując balsamy z filtrami, a także nie zapominać o ich odpowiednim nawilżeniu. W tym celu mogą nam pomóc nawet... szminki! Tak, tak! Pewnie świetnie wiecie, że uwielbiam usta w intensywnych kolorach, tym bardziej w lato. Dzisiejszy post będzie poświęcony szminko-błyszczykom i szmince od Maybelline New York.

To nie są pierwsze moje szminki od Maybelline, mam w swoim kuferku piękną, głęboką, winną czerwień z serii Color Sensational, a tym razem moją kolekcję wzbogaciła szminka z tej samej serii w intensywnym różanym odcieniu, a na dokładkę 2 błyszczyko-szminki z serii Color Whisper w delikatnych odcieniach lekkiej fuksji oraz koralu. 

Maybelline Color Sensational Lipstick (175 Pink Punch)


21 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Lily Lolo - Podkład mineralny z filtrem SPF 15 - Warm Peach

6/05/2014 Marta Gałuszka 9 Comments

Cześć!

Aż wstyd przyznać, ale do tej recenzji zbierałam się od zeszłego roku. Nie jest to bynajmniej kwestia tego, że produkt nie spełnił moich oczekiwań, bo zużywam aktualnie 5 lub 6 pudełeczko (zdążyłam zaznajomić się nawet z dwiema wersjami opakowań, białą i czarną), zatem o czymś to świadczy. W sumie podkład od pierwszego użycia stał się moim ulubieńcem, choć niewielkie wady ma. Ale o tym może w dalszej części posta.
 Dzisiaj będzie zatem mowa o podkładzie mineralnym Lily Lolo w odcieniu Warm Peach.

9 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Desert Island

5/18/2014 Marta Gałuszka 11 Comments

Cześć!

Cóż to była za przerwa! Po drodze przyplątało się jeszcze do mnie choróbsko i powaliło mnie na 2 tygodnie, szkoda gadać... Ale żyję, działam, staram się :) Ostatnimi czasy dotarło do mnie dużo cudowności i między innymi dzisiejszy makijaż (a w sumie to tutorial!) jest wykonany częścią z nich. Do poniższego makijażu użyłam cieni (i pigmentu) Makeup Geek. Jeśli jeszcze ich nie posiadacie, to uwierzcie mi, WARTO!

W roli głównej występują: Shimma Shimma, Liquid Gold (pigment), Cosmopolitan (mój absolutny ulubieniec!), Last Dance, Neptune i Mermaid. Na dokładkę czarny liner Immortal. Na ustach Nude-ist od Bourjois, a na nim Cosmopolitan od MUG. Czarna kredka od Glazel, a tusz to nowość Oriflame z serii One

Nie przedłużając, zapraszam do oglądania, mam nadzieję, że się Wam spodoba :)




I. Na powieki nałóż bazę pod cienie. Wewnętrzny kącik oka zaakcentuj pigmentem Liquid Gold i lekko go rozetrzyj.
II. Na pozostałą część powieki nałóż cień opalizujący na pomarańczowo-złoto (Cosmopolitan), połącz go z uprzednio nałożonym złotem. 
III. Zewnętrzny kącik oka przyciemnij ciemnym, satynowym brązem (Last Dance).
IV. Rozetrzyj brąz ku górze tym samym opalizującym na złoto-pomarańcz cieniem.
V. Dolną linię rzęs zaakcentuj niebieskim, matowym cieniem (Neptune).
VI. Na uprzednio nałożony niebieski, nałóż błękit opalizujący na zieleń i rozetrzyj je ze sobą (Mermaid).
VII. Poprowadź czarnym eyelinerem w żelu (Immortal) kreskę od wewnętrznego kącika ku zewnętrznemu, wywiń ją do góry i ostro zakończ w zewnętrznym kąciku oka.
VIII. Nałóż odrobinę cienia Mermaid na płaski, niewielki pędzelek i wklep go delikatnie w uprzednio narysowaną linerem kreskę. Nałóż go tylko w obrębie "środka" oka.
IX. Wewnętrzny kącik oka rozświetl cieniem w odcieniu szampana (Shimma Shimma). Linię wodną oka (górną i dolną) zaznacz czarną kredką.
X. Wytuszuj dokładnie rzęsy (możesz dokleić też sztuczne).


11 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Lime me up!

4/13/2014 Marta Gałuszka 33 Comments

Cześć :)
Nie wiem, jak Wy, ale ja miałam bardzo intensywny weekend w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wczoraj na wieczorno-nocne wyjście wymyśliłam sobie dosyć niestandardowy makijaż z przydymionym okiem, gdzie pierwsze skrzypce grała... limonka :) Mam nadzieję, że się Wam spodoba, bo to o nim dzisiaj będzie mowa na blogu.


33 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Tropical bird

3/24/2014 Marta Gałuszka 52 Comments

Cześć!

Jak już mieć wenę, to na całego, a co! Porozpieszczam Was trochę, zanim mi znowu minie (a mam nadzieję, że tak nie będzie). Dzisiaj znowu coś niecodziennego (codzienne makijaże są takie nudne!), tym razem inspirację zasięgnęłam w egzotyce. Makijaż kojarzy mi się z tropikalnym ptakiem, a Wam?


52 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)

Lemon drop

3/20/2014 Marta Gałuszka 51 Comments

Cześć :)

Porozpieszczam Was jeszcze troszkę, bo ostatnio wena mi dopisuje, a nie wiadomo jak długo ta tendencja się utrzyma :-) Dzisiaj pierwszy dzień astronomicznej wiosny (w końcu!), a na moich powiekach soczyste, wiosenne, a nawet letnie kolory w graficznej odsłonie. W użyciu ponownie złoty liner z Lime Crime, który na nowo odkryłam i namiętnie używam. Mam nadzieję, że się Wam spodoba :)

51 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)