Ekspresowa transformacja makijażu dziennego w wieczorowy

8/24/2013 Marta Gałuszka 17 Comments

Cześć :)

Niestety, ale czuć już jesień w powietrzu, a ja odczuwam ją ze zdwojoną siłą, bo przyplątało się do mnie jakieś choróbsko... Ale dzielnie walczę i się nie daję! Wracając do rzeczy, pewnie nie raz miałyście dylemat wracając z pracy, będąc umówione na wieczorne wyjście godzinę później, czy zmywać makijaż i robić go od nowa, czy może zostawić jak jest (a zdecydowanie nie należy tego robić!). Dzisiaj pokażę Wam, jak w 10 minut wykonać transformację zwykłego makijażu dziennego opartego na czarnej kresce w wibrujący makijaż oka z głębokim, fioletowym akcentem. W tym przypadku testowałam cienie firmy Glazel (a raczej pigmenty), choć makijaż wcale nie musi być tak błyszczący. 


Przede wszystkim po powrocie z pracy, jeśli mamy tendencję do spływania makijażu, powinnyśmy się odświeżyć. Zmycie makijażu twarzy (pozostawiając oczy) nie jest złym pomysłem, wykorzystajmy do tego płyn micelarny i nałóżmy sam podkład od nowa - to przecież chwila moment, a pozbędziemy się nieestetycznego błyszczenia. Jeśli jednak nasza skóra po tylu godzinach wygląda całkiem nieźle, wystarczy się lekko przypudrować i przystąpić do działania. 

Przede wszystkim nałóżmy bazę pod cienie na powieki, o kreskę się nie martwmy i tak zostanie przykryta cieniami. 

Nałóż na 3/4 powieki od wewnętrznego kącika srebrzysty cień.

Sam zewnętrzny kącik i załamanie zaakcentuj ciemnym grafitowym cieniem.

Granicę grafitowego cienia rozetrzyj przy pomocy jaśniejszego popielu, zmieszanego ze srebrem.

Na linię wodną nałóż białą kredkę, a następnie płaskim pędzelkiem nałóż fioletowy cień.
Rozetrzyj go nieco niżej puchatym pędzelkiem.

Wewnętrzny kącik oka zaakcentuj cieniem w odcieniu szampana, aby rozświetlić spojrzenie.

Wytuszuj jeszcze raz rzęsy, a najlepiej doklej sztuczne w kępkach, bądź pasku.
Na sam koniec podkreśl policzki bronzerem, a usta zaakcentuj szminką, bądź błyszczykiem w nieco żywszym kolorze. Teraz jesteś gotowa na wieczorny wypad do klubu i szaleństwa do białego rana ;)

Do makijażu użyłam:
Catrice - BB Cream
KOBO - Modelling Illuminator
Lily Lolo - Flawless Silk Finishing Powder
Oriflame - Brow Kit
Lime Crime - Eyecandy Eyeshadow Helper
Glazel Visage - Pigments (Silver, Graphite), Eyeshadows (Deep purple)
L'Oreal Paris - Volume Million Lashes Noir Excess Mascara
Astor - V.I.P. Lipstick (Spicy)
BH Cosmetics - 10 Colors Professional Blush Palette

17 komentarzy:

  1. super! jeśli mam czas, to zmywam i maluję się od nowa, bo cokolwiek nanoszę na taką nieświeżą cerę, nie prezentuje się już tak dobrze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nie zawsze wygląda to dobrze, dlatego ja najczęściej zmywam podkład i nakładam go od nowa :)

      Usuń
  2. Bardziej to cover niż transformacja, ale niezłe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałam coś bardziej "polsko" brzmiącego :P

      Usuń
  3. Świetny pomysł z tym postem:) no i makijaż wieczorowy bardzo ładny !

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post! Świetny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna "metamorfoza" ;)bardzo podoba mi się makijaż oka oraz kolor pomadki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super efekt bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  7. Super efekt ;:) mnie też wzięło choróbsko i też staram się walczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie zburzyło końcówkę urlopu ;[

      Usuń
  8. oj, ja bym chyba nie umiała czuc się swobodnie w tak mocnym makijazu wieczorowym. ciekawe czy kiedykolwiek zdoalam przekonac siebie, ze w cieniach do powiek moge wygladac nietandetnie;))

    a Ty w obu przypadkach - cudnie!!

    lena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz kiedyś trafić w odpowiednie łapki, które zrobią Ci taki makijaż i sama zobaczysz! :)

      Buziaki!

      Usuń
  9. Jak ja CI zazdroszcze pięknych oczu :) jak zwykle świetny makijaż i pomysł:)
    Lubię takie makijaże czy te delikatne czy takie w ciemniejsze;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)