Szminka to czy nabłyszczacz? Catrice SpectaculART Sheer Lip Colour C01 Artfully Lustrous

2/19/2013 Marta Gałuszka 32 Comments

Cześć!

Przybywam do Was dzisiaj z nowym produktem, który od jakiegoś czasu gości w mojej kosmetyczce i który podbił moje serducho. Mowa oczywiście o szmince Catrice SpectaculART Sheer Lip Colour C01 Artfully Lustrous z najnowszej limitki. Co ciekawsze, nabyłam ją wtedy, kiedy poszukiwałam... nabłyszczacza do ciała! Chciałam czegoś, co da mokry efekt na skórze, a nie będzie oliwką, czy jakimś tam żelem nabłyszczającym. W taki sposób natrafiłam na stand Catrice i na tężę szminkę. To była miłość od pierwszego wejrzenia, nawet jeśli początkowo nie miałam zamiaru używać jej do ust! Skusił mnie jej transparentny kolor i to, jaki daje efekt na skórze - dosłownie błyszczącą, mokrą taflę (zresztą efekt widać na zdjęciach), co więcej - nietłustą! Cóż, sesja zdjęciowa, do której miałam jej użyć jeszcze się nie odbyła, ale co się odwlecze, to nie uciecze, a ja używam jej póki co jako balsamu do ust. Tak, balsamu, bo szminka genialnie nawilża i przepięknie pachnie lodami waniliowymi




Na ustach daje lekką, mroźną poświatę, ale raczej zaliczyłabym ją do gatunku tych transparentnych. Bardzo dobrze i na długo nawilża usta, a także rozpieszcza nas swoim zapachem. W dodatku jest bardzo porządnie wykonana i przez to daje wrażenie ekskluzywności (choć wolałabym, aby samo opakowanie było bez tych wszystkich psujących estetykę naklejek). Podoba mi się zwłaszcza wytłoczenie nazwy firmy na samym trzonie szminki. Ogółem, lubię szminki Catrice za ich jakość w porównaniu z niewielką ceną (nie pamiętam dokładnie ile kosztowała ta, ale koszt to coś około 18zł za 3.8g produktu) i często rozglądam się w poszukiwaniu nowych odcieni, które uzupełniłyby moją całkiem pokaźną kolekcję mazideł do ust ;)

A tu jeszcze małe chwalipięctwo. Zdecydowałam się na zamówienie rosyjskich kosmetyków na Kalinie i wybrałam dla siebie: Nawilżający krem matujący na dzień, a także Detox do skóry mieszanej i tłustej - oba z Baikal Herbals, a dla taty na jego problemy ze skalpem - szampon z dziegcia od Babuszki Agafii. Pora na testy :)


32 komentarze:

  1. Ciekawa jestem tych rosysjkich kosmetykow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, zwłaszcza, że naczytałam się tylu pozytywnych opinii :)

      Usuń
  2. daje bardzo fajny efekt, rozejrzę się za nią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej dla fanek czegoś takiego jak Carmex ;)

      Usuń
  3. Podoba mi się efekt. Muszę jej poszukać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny efekt! Zobaczę przy okazji innych Catrice'owych poszukiwań : ))

    OdpowiedzUsuń
  5. Do Twojej karnacji pasuje bardzo dobrze moim zdaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że ja się z takimi naturalnymi ustami niekoniecznie dobrze czuję ;)

      Usuń
  6. Masz piękne usta! Efekt szminki bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam jeszcze pomadki tej firmy ale kolorek wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękna ja mam z tej limitki rozświetlacz , jest boski :) A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jako rozświetlacza używam wypiekanego cienia ecru z Catrice :D

      Usuń
  9. Mam dwie pozostałe szminki z tej LE i bardzo je lubię. Szczególnie odcień bordowo-fioletowy, który na ustach wygląda niezwykle subtelnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrzyłam na ich kolory, ale zdublowałyby się z tym, co mam w swoim kuferku :)

      Usuń
  10. Na Twojej skórze i ustach prezentuje się ładnie, ale ja samej siebie raczej nie chciałabym w czymś takim widzieć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego? Przecież nie daje koloru :> :D

      Usuń
  11. normalnie miłość od pierwszego wejrzenia! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam taki efekt na ustach, gdzie można ją dostać?

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, rzeczywiście idzie się w niej zakochać. Też taką chcę !!

    OdpowiedzUsuń
  14. Na Twoich ustach to pięknie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  15. daj znac, jak sprawdza sie kosmetyki, szminka wyglada dosc fajnie, ale podobny efekt, mozna uzyskac nawet taka za 10 zl :P

    OdpowiedzUsuń
  16. ostatnio lubuję się w takich błyszczyko-pomadkach :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Też ją kupiłam, bo byłam ciekawa efektu na ustach, ale nie wiem niestety 'z czym ją zjeść' bo solo daje za mały efekt, może w połączeniu z inną szminką będzie dobrze wyglądać.

    Ach te limitki, człowiek bierze jak leci:P

    OdpowiedzUsuń
  18. Coraz częściej przekonuje się do Catrice :) a jako waniliowa pożeraczka czuje się zachęcona :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki Twojej recenzji poleciałam do sklepu i kupiłam tę szminkę Catrice, jest po prostu niesamowita!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)