Denka, denka, denka, part II

12/05/2012 Marta Gałuszka 12 Comments

I ciąg dalszy sierpniowo-listopadowych denek :) Tym razem pozostałe kosmetyki - pielęgnacja twarzy i ciała :)



Yves Rocher Pure Calmille Lait

To były (tak, były!) moje ulubione mleczka do demakijażu. Jednak zostały zdetronizowane, ale na razie nie powiem Wam przez co :) Recenzję mleczka możecie przeczytać TUTAJ.
Czy kupię ponownie? MOŻE













Pharmaceris Emoliacti Duoaktywny Żel Micelarny

W przypadku tego żelu micelarnego miałam problem z pozbyciem się całego makijażu z twarzy. Zdecydowanie nie radził sobie z wyjątkowo wymagającym czarnym linerem z Lime Crime, a także z tuszem do rzęs. Ale za to nie podrażniał i delikatnie obchodził się ze skórą. Jego recenzje możecie przeczytać TUTAJ.
Czy kupię ponownie? NIE











Sensi-Micellar Płyn Micelarny

Podobnie jak żel micelarny, tak i ten płyn micelarny nie radził sobie z cięższym makijażem. Ale za to z miłą chęcią przemywałam nim skórę twarzy, która go wręcz "piła". Fajnie nawilżał. Jego recenzję możecie przeczytać TUTAJ.
Czy kupię ponownie? NIE












Lirene Design Your Style Nawilżający Kremowy Mus na dzień


Jeden z moich ulubionych kremów na dzień. Bardzo lekki, a jednocześnie świetnie nawilżający. Absolutnie pięknie pachniał. Całkiem wydajny, zużywałam go około 2 miesiące stosując na dzień i na wieczór. Jego recenzję możecie przeczytać TUTAJ.
Czy kupię ponownie? MOŻE








Lirene Dermoprogram, Cera Sucha i bardzo sucha, Krem odbudowujący hydro-równowagę na dzień i na noc + Lirene Dermoprogram, Cera sucha i bardzo sucha, Nawilżający krem przeciwzmarszczkowy

Zdjęcie tylko jednego produktu, bo drugi wyrzuciła moja zapominalska mama. A to właśnie ona stosowała oba kremy, jako, że ja jeszcze nie w tym wieku (krem od 35+). Mama choć ma suchą skórę, początkowo nie była zadowolona z działania kremów, chciała je nawet zmienić, ale w końcu się przekonała i używała z przyjemnością. Skóra mamy jest bardzo wymagająca z racji wieku 55+, ale zauważyła delikatnie działanie liftingujące. Kremy szybko się wchłaniały, nie rolowały pod makijażem, świetnie z nim współpracowały i zapewniały względne nawilżenie. A przede wszystkim jej nie uczuliły, co zdarza się jej nagminnie z innymi specyfikami. Kiedy ją zapytałam, czy byłaby skłonna kupić te kremy ponownie, odpowiedziała, że prawdopodobnie tak - kremy jej dobrze służyły i używała ich przez 2,5 miesiąca.
Czy kupi produkt ponownie? Prawdopodobnie TAK



Orientana Maska/Krem pod oczy z wyciągiem z kaskaryli

Przede wszystkim, ten krem/maska jest wściekle wydajny. Końca nie widziałam! Zużywałam go wraz z mamą przez... 5 miesięcy! Gdybym miała zużywać go sama, pewnie zajęłoby mi to drugie tyle. Świetnie działał na samym początku, faktycznie czułam działanie napinające i rozjaśniające cienie pod oczami. Później jakoś większych efektów brak, ale używałam, bo świetnie nawilżał skórę pod oczami, podobnież jak skórę powiek. Jego recenzję możecie poczytać TUTAJ.
Czy kupię ponownie? Prawdopodobnie TAK




Carmex Moisture Plus Balm

Nie będę ukrywać, że uwielbiam Carmex. A ten szczególny w sztyfcie tym bardziej, że pachnie absolutnie bosko, jak dla mnie wanilią. Niestety nie jest zbyt wydajny, a jeśli połączyć wydajność z ceną to wychodzi stosunek bardzo niekorzystny, dlatego zaliczam z nim tylko sporadyczne "romanse". Jego recenzję możecie przeczytać TUTAJ.
Czy kupię ponownie? Raczej NIE







Lirene Shower Olive Żel + Oliwka pod prysznic z mango

Uwielbiam wszelkie cudnie pachnące żele pod prysznic. Ideałem byłoby, gdyby zapach na skórze utrzymywał się również kilka godzin po kąpieli. Niestety w przypadku tego żelu nic takiego się nie dzieje. Co nie zmienia faktu, że sam rytuał namydlania się tym pachnącym żelem jest niezwykle przyjemny i stymulujący zmysły. W zależności od częstotliwości kąpieli i ilości osób, które używają tegoż żelu starczy na 2-3 tygodnie. Delikatnie się pieni w kontakcie z wodą, świetnie myje i bardzo łatwo jest go zmyć ze skóry. Świetnie odświeża!
Czy kupię ponownie? Prawdopodobnie TAK









Synesis Eco Żel do Mycia Ciała

Ten żel dostałam na spotkaniu blogerek w Krakowie i trafił do pudła z innymi kosmetykami "na zapas". Aż w końcu doczekał się i został zużyty i to w dodatku w zatrważająco szybkim tempie! Żel zniknął po hm..., 2 tygodniach. Używały go 3 osoby. Zapach mocno średni, ale nie nieprzyjemny. Jednak nie czerpałam przyjemności z jego używania. Nie kręci mnie także to, że jest "eco".
Czy kupię ponownie? NIE










Constance Caroll Nail Polish Remover

Zazwyczaj kupując nowy zmywacz do paznokci zwracam uwagę na to, czy ma w sobie jakieś witaminy. Wystarczy, że moje paznokcie mają wyjątkową tendencję do rozdwajania się (pomimo suplementacji). Staram się też wybierać takie bez acetonu, dlatego nie wiem, co mnie przyćmiło, kiedy wybierałam ten. Ma w sobie aceton i zero witamin. Ale zużyłam, bo cóż miałam zrobić. Przynajmniej nie był drogi. Ale za to paskudnie śmierdział, fuj!
Czy kupię ponownie? Zdecydowanie NIE!









Oriflame Silk Beauty Hand Cream

Szczerze, to nie lubię kremów do rąk z Oriflame. Wcale nie nawilżają, no może przez pierwsze 5 minut. Tak samo było w tym przypadku, ale postanowiłam go zużyć do końca. Jednak uważam, że nie warto się rozpisywać o tym specyfiku bardziej.
Czy kupię ponownie? Zdecydowanie NIE!













PAT&RUB Masło do Ciała Relaksujące Trawa Cytrynowa & Kokos

Takie samo było w pudełku GlossyBox, ja dostałam je także na spotkaniu blogerek w Krakowie. I zdecydowanie bardzo je lubię, pomimo, że zapach to ma lekko odrzucający przez swoją intensywność. Ale za to jak nawilża <3 Używałam go do dłoni, nosiłam zawsze ze sobą w torebce i kiedy czułam, że mam na dłoniach tarkę, on mnie ratował z opresji. Natłuszczał na długo i skutecznie. Przy dłuższym stosowaniu dłonie były delikatne w dotyku i odpowiednio nawilżone.
Czy kupię ponownie? NIE WIEM



Venus Pianka do Golenia z żurawiną 

Podczas depilacji zawsze używam pianek. Ta szczególna na początku nie do końca przypadła mi do gustu, ale w miarę używania zakochałam się niej. W odróżnieniu od pianek dla mężczyzn pianka Venus przepięknie pachnie, a w dodatku są także inne zapachy! I zdecydowanie jest tańsza od pianek dla mężczyzn! Recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ.
Czy kupię ponownie? TAK!!!

12 komentarzy:

  1. Ja też dosłownie parę dni temu pożegnałam piankę Venus i już rozglądam się za kolejną, bo bardzo przypadła mi do gustu :)
    A co do żelu micelarnego- dla mnie jest hitem. Ale to pewnie wynika z faktu, że ja nigdy nie zmywam oczu żadnym żelem, płynem ani mleczkiem. A ten żel micelarny radził sobie ze zwykłym podkładem świetnie, nie spływał mi z wacika :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie mów, że ta pianka Venus kosztuje tyllko 5zł!? ;O lecę dzisiaj ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. krem do rąk rzeczywiście kiepski!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa tego kremu maski orientany. Carmex moisture plus też mam i też sądzę, że jest niwydajny

    OdpowiedzUsuń
  5. Już kilka razy używałam tej pianki do golenia, szczerze polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. MMMM! Żurawinowa pianka do golenia-tego jeszcze nie widziałam :) Zdecydowanie moje klimaty :> Zdecydowanie muszę się w niego zaopatrzyć :> I czekam na newsa co zdetronizowało mleczka z Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie dałam rady z tym żelem micelarnym z pharmaceris koniec końców pies przegryzł mi butelkę i się wylało :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie zaczynam testować krem maskę z orientany, tyle, że do twarzy. Zobaczymy, jak się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ten kremowy mus na dzień z lirene używam od 19nastego roku życia, lubię go baaardzo moczno :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też bardzo lubię mleczko z YR, dawaj szybko znać czym je zastąpiłaś!
    Ja chcę kupić micela do cery z trądzikiem, z Pharmaceris albo Biodermy.
    Kremu Design Your Style nie lubię a żele z oliwką są super!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie ten mus z Lirene strasznie zapchał :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)