Denka, denka, denka, part I

12/03/2012 Marta Gałuszka 22 Comments

I to nie byle jakie denka, a czteromiesięczne! Mówiłam już, że jestem leniwa? Jakoś tak schodziło mi z miesiąca na miesiąc, no i wyszły niechcący cztery... Postanowiłam je podzielić na dwa posty, ponieważ jest tego tak dużo, a ja chciałabym o każdym kosmetyku napisać choć kilka słów :) 

A o to produkty, które zdążyłam zużyć od sierpnia do listopada tegoż (jeszcze) roku:


Dzisiaj na tapecie produkty do włosów:


Johnson's Baby Szampon

Szampony dla dzieci nie służą mi do mycia włosów, chociaż nie - służą, ale do mycia włosia pędzli. Są na tyle delikatne, że ich nie niszczą, a na tyle skuteczne, że usuwają zabrudzenia. Co prawda do najtańszych nie należy, ale przyzwyczaiłam się już do mycia pędzli tylko i wyłącznie szamponami Johnson's Baby.
Czy kupię ponownie? TAK













Green Pharmacy - Szampon z nagietkiem lekarskim

Ten szampon doczekał się już swojej recenzji. Możecie o niej poczytać TUTAJ
Czy kupię ponownie? MOŻE
















Kemon Actyva Nuova Fibra Szampon

Również i szampon Kemon doczekał się swojej recenzji, która nie była wyjątkowo pochlebna. Dlategoż i jego zużywanie szło mi bardzo topornie. Jego recenzję możecie przeczytać TUTAJ
Czy kupię ponownie? NIE














Artego Easy Care Amazing Elevation Shampoo + Conditioner


Również i ten duet zużywałam bardzo długo. Kilka miesięcy temu, albo i kilkanaście już, postawiłam na zintensyfikowaną pielęgnację swoich włosów. W tym celu kupowałam dosyć drogie specyfiki, które jak się później okazywało wcale nie działały lepiej od szamponów i odżywek za złotych kilka. Ten rzeczony duet miał zwiększać objętość włosów oraz zapobiegać ich nadmiernemu przetłuszczaniu. Efekt? Tłuste włosy zaraz po myciu i zupełny brak objętości. Oczywiście, bywały lepsze dni, kiedy włosy wyglądały dobrze przez 2 dni, ale należały do rzadkości. Dlatego tak długo zużywałam, aż w końcu pozbyłam się do końca. Ogółem lubiłam za zapach, ale nic ponadto. 
Czy kupię ponownie? Zdecydowanie NIE!


L'Oreal Professional Serie Nature Abondance de Cacao Shampoo

Według producenta: Szampon z wyciągiem z ziaren z kakaowca do włosów cienkich i delikatnych. Konsystencja delikatnego i gęstego syropu, który przemienia się w lekką kremową pianę. Łatwo się rozprowadza na włosach, budzi zmysły, sprawiając, że mycie włosów staje się rozkoszną chwilą przyjemności. Włosy cienkie i pozbawione witalności zyskują objętość, bez ich obciążania. Barwnik w 100% naturalny. Bez silikonu.

Ten szampon również kupiłam w okresie wzmożonej pielęgnacji swoich włosów. Przemawiało do mnie to, że jest naturalny i reklamowany jako ekologiczny. Do kompletu zakupiłam maskę. Absolutnie uwielbiałam zapach, taka czekolada z pomarańczami, do schrupania! Szampon nie obciążał nadmiernie włosów, ale też nie zauważyłam zwiększenia ich objętości. Jednak dla samego rytuału zapachowego warto było go używać :) Włosy po myciu były delikatne i bardzo miękkie w dotyku, czyli tak jak lubię. Co prawda szampon trochę sobie kosztuje - 55zł/250ml, ale raz za czas warto się rozpieścić.
Czy kupię ponownie? MOŻE


A już jutro reszta zdenkowanych specyfików :)

PS. Kupiłyście już coś w ramach Dnia Darmowej Dostawy? Ja się zastanawiam, ale pewnie nic nie kupię, bo w sumie nic szczególnie mnie nie kusi ;)

22 komentarze:

  1. Tak ja też jestem leniwa ale gdyby mi ise uzbieralo az tylko to pewnei owgole bym notki nei dodala :) Co do szamponow loreal- nie lubie nie uzywam i odradzam kademu gdyz ta firma to sama chemia a ze jest napsiane professional to wcale nci nei znaczy :P Ale to tylko moaj opinia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czekam na jutrzejsze denka, bo kilka produktów mnie ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się skusiłam na jedną małą miniaturkę perfum i tyle. Nic więcej mnie nie skusiło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać, że byłaś przez te miesiące systematyczna w myciu włosów :D
    Ja też chyba na nic się nie skuszę w związku z DDD. Na razie mam wszystko, czego mi potrzeba i na co pozwalają moje fundusze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie używałam tych produktów,jedynie jest mi znajomy krem do rąk z drugiego obrazka,ładny zapach ale po czasie strasznie męczący! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ciekawe zużycia - loreal mnie zaciekawił, lubię ta firmę ale stosowałam na razie elsevki tylko ...

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie denko idzie strasznie opornie. Już trzeci miesiąc zaczęłam, a opakowań garstka. Ale nic nowego nie przybywa, więc i tak jest progres :P

    PS. Z darmowej dostawy skorzystał pies mamy :P

    OdpowiedzUsuń
  8. taa... to artego to to samo co z macadamia, takie przereklamowane buble..

    OdpowiedzUsuń
  9. łoooo ile tu dobrych rzeczy! Ja nic nie zamawiałam, wybrałam się na stacjonarne zakupy i wąchanie, macanie i dopiero kupno :) Tak jak lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje denko przy twoim to się kryje :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Produkty Green Pharmacy zaczynają mnie coraz bardziej ciekawić:) Chyba muszę się skusić na jakiś kosmetyk z tej firmy, bo jestem chyba jedyną osobą, która nic nie miała :D
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super denko, to teraz czas na uzupełnianie zapasów:)

    OdpowiedzUsuń
  13. hej, mam pytanie nie na temat ;) czy ty masz lampe pierscieniowa 28 czy 40W?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki, nie jest zbyt mocna? w sensie nie daje za mocno po oczach, doprowadzajac do łez?:) (mam wrazliwe oczy)

      Usuń
    2. No w ciemniejsze dni i o zmroku daje mocno po oczach, w dzień aż tak bardzo nie, ale ja nie mam wrażliwych oczu :)

      Usuń
  14. Jesli chodzi o Green Pharmacy to tez mam mieszane uczucia czy kupic ponownie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. z chęcią bym sprobowała szamponu GP bo nigdy nie miałam nic z tej firmy ;-) ojj szkoda, że te profesjonalne kosmetyki do włosów się nie sprawdziły, ja bardzo lubię takie fryzjerskie serie

    OdpowiedzUsuń
  16. Duże denko :) Ja tam lubię szampony z Green Pharmacy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Same produkty, których nie miałam okazji przetestować. Gratuluję zużyć.
    Ja miałam zrobić październikowe, potem stwierdziłam, że będą październikowo-listopadowe, a teraz znowu się to ociąga, bo mam cały wór dosłownie, nie mam sił tego napisać na jeden raz, a po trochu też pisać nie lubię.

    A chcę to zrobić nawet sama dla siebie, żeby móc zajrzeć za jakiś czas i wiedzieć co kiedyś lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)