Under Twenty - Aktywny żel głęboko oczyszczający - Recenzja gościnna Klaudii

11/05/2012 Marta Gałuszka 17 Comments

Cześć!

Jakiś czas temu zapytałam Klaudię, czy nie chciałaby zrecenzować dla mnie dwóch produktów Under Twenty. Ochoczo się zgodziła i rezultatem jest dzisiejsza recenzja jednego ze specyfików. Zapraszam do czytania!


__________________________________________________________________________

Stało się. Jestem już tak owiana sławą, że proszą mnie o pisanie recenzji ;) A całkiem serio, jakiś czas temu Marta obdarowała mnie zestawem do oczyszczania twarzy: żelem do mycia oraz peelingiem. Niestety moja skóra na każde podejście do peelingu reagowała alergicznie, dlatego skupiłam się na żelu. A dziś dzielę się moimi odczuciami na jego temat.

Bohater dnia: 

Under Twenty, Anti!Acne Intense, S.O.S. Formula, aktywny żel głęboko oczyszczający


Produkt przeznaczony do skóry z widocznymi niedoskonałościami, więc nadawałam się do testów. Na początek kilka słów od producenta.

Aktywny żel głęboko oczyszczający (salicylan sodu, wit. PP, Salix alba, aktywne srebro)
Idealny do intensywnej pielęgnacji skóry z widocznymi niedoskonałościami.
Jak działa?


  • głęboko oczyszcza
  • aktywnie redukuje trądzik
  • matuje
  • normalizuje natłuszczenie skóry
Efekt:
Idealnie oczyszczona skóra bez niedoskonałości.


Na składzie się nie znam, dla walczących o brak SLS w produktach mam złą wiadomość: tu jest ;) co najwyżej mogę napisać słów parę o składnikach aktywnych, a więc:
salicylan sodu - delikatnie złuszcza naskórek usuwając obumarłe komórki naskórka
witamina PP - odżywia skórę
Salix alba - działa łagodząco, wspomaga regulację procesu łuszczenia się naskórka
aktywne srebro - wykazuje działanie antybakteryjne

Do rzeczy. Produktu używam od cho cho, dokładnie od 23 sierpnia. Zaliczyłam bardzo krótki romans z innym żelem, ale trwał on dosłownie tydzień.
Żel ma dość rzadką konsystencję. Kiedyś w podróż zabrałam odlewkę i muszę przyznać, że zużyłam ją trzykrotnie szybciej niż zakładałam, właśnie przez tę nieco wodnistą postać.
Pachnie, hmm, pachnie jak preparaty na niedoskonałości. Ja czuję w nim salicylany. Na szczęście zapach szybko się ulatnia.
Samo mycie jest dość przyjemne, żel skutecznie oczyszcza twarz z resztek makijażu. Konieczny jest wcześniejszy demakijaż, bo z pełnym makeupem sobie nie poradzi.
A teraz o efektach długotrwałych.
W sierpniu miałam straszne problemy z cerą. W efekcie używania uczulającego kremu miałam sporo bolących gul, mnóstwo zaskórników i co chwilę wypryski. Szukałam czegoś mocnego, ale jednocześnie czegoś, co nie wypali mi skóry do cna. Żel Under Twenty spisał się świetnie. Pierwsze efekty były widoczne już po tygodniu. Przede wszystkim uspokoiły się wszystkie zaognione miejsca. Bolące gule się wchłonęły lub wyszły na powierzchnię skóry. Istniejące niespodzianki się przysuszyły.
Po miesiącu używania zauważyłam, że problemy się pojawiają nadal, ale są hmm, punktowe. Szybko schodziły, nie pozostawiały po sobie blizn.
Po dwóch miesiącach zauważyłam, że zmniejszyły mi się pory, skóra mniej się świeci, wolniej się przetłuszcza (w zasadzie wcale się nie przetłuszcza w normalnych warunkach). Po dwóch miesiącach mogłam już wychodzić z domu bez podkładu i bez obawy, że ktoś przede mną ucieknie.
Co więcej, żelu używam nadal, bo... jeszcze się nie skończył! Ta mała buteleczka (zaledwie 200ml) ma zamontowaną mała niepozorną pompkę, jednak dzięki niej jest bardzo, ale to bardzo wydajny. Żelu używam dwa razy dziennie. Jedno małe pompknięcie dostarcza ilość żelu wystarczającą na dokładne umycie całej twarzy, szyi i dekoltu.
W czasie mojej kuracji zaniechałam używania żeli punktowych, ograniczyłam używanie toniku, peelingowanie robiłam co drugi tydzień. Skupiłam się na oczyszczaniu i nawilżaniu. I takie działanie dało świetny efekt.

Klaudia udostępniła także swoje zdjęcie sprzed kuracji oczyszczającej (zdjęcie pierwsze), w której używała m.in powyższego żelu oczyszczającego oraz stosowała dietę oczyszczającą, a także zdjęcia w trakcie kuracji (zdjęcie drugie po tygodniu i trzecie wykonane parę dni temu):

                  

Podsumowując:
Plusy? Same plusy!
- oczyszcza,
- matuje,
- zmniejsza problemy skórne na stałe
- zmniejsza pory
- reguluje przetłuszczanie
- jest bardzo wydajny
- ma higieniczną pompkę
- cena
- dostępność (dostępny jest chyba w każdej drogerii czy markecie)

Niewiele żeli do mycia twarzy budzi u mnie pozytywne reakcje. Jeden wysusza, drugi roznosi niespodzianki z miejsca w miejsce, inny działa, ale tylko przez kilka tygodni. Przyznaję, że żel Under Twenty jest dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Chętnie polecę go innym i chętnie kupię butelkę. O ile ta się kiedyś skończy ;)
Mam nadzieję, że powiedziałam o produkcie wszystko i że czujecie się zachęcone do zakupu :)

Pozdrawiam!
Cocaron

17 komentarzy:

  1. A ja się spytam czego i jak używałaś wcześniej, bo moim zdaniem ważniejsza jest regularność w myciu i nawilżaniu niż sam produkt.
    Pewnie, różne są żele, ale ja np. używam Effaclaru 2x dziennie, który faktycznie mocno wysusza, ale do tego mam krem nawilżający o niebo lepiej niż te, których używałam wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś używałam serii effaclar i miałam spokój, ale miałam wrażenie, że skóra się trochę przyzwyczaiła, zaczęłam używać innych. Akurat wtedy, kiedy miałam takie problemy używałam jakiegoś żelu l'oreal i avene.
      Używałam z taką samą częstotliwością i systematycznością.

      Usuń
  2. Też mam bardzo problematyczną skórę, która uwielbia mi robić niespodzianki na twarzy. Od ponad miesiąca stosuję właśnie ten żel do mycia razem z tonikiem z tej samej serii. I rzeczywiście pomaga. I co najważniejsze nie wysusza skóry. Jak najbardziej polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja skóra co prawda nie przepada za SLS, ale skoro ten żel tak dobrze działa na skórę trądzikową, to może się skuszę na wypróbowanie go :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tonik ;] I spisuje się całkiem przyzwoicie ;] Muszę się rozejrzeć za zelem, jeśli skończy się mój z Garniera ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie produkty ten firmy nie lubią, miałam żel do mycia twarzy i maskę oczyszczającą, i po obu rzeczach mnie wysypało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie również po kilku wysypało, nawet po peelingu, który dostałam w pakiecie. Ale po żelu- rewelacja.

      Usuń
  6. Jak skończę swojego Garniera, to zakupię ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba rozejrzę się za ich produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Również używałam kiedyś tego żelu i byłam z niego bardzo zadowolona :) Może czas do niego wrócić :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem dosyć negatywnie nastawiona do typu żeli myjących, ponieważ swojego czasu bardzo przesuszyły mi cerę i miały zły wpływ, jednak przyznam że nieco mnie zachęciłaś i się zastanowię czy aby nie spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy używaniu kremu nawilżającego (ja używam kremu na noc i wody termalnej na dzień) raczej nie wysuszy skóry :)

      Usuń
  10. ja tez go mialam, ale niestety nie wiedziec czemu jeszcze bardziej mnie 'wysyfiało' po nim;/ teraz stosuje takie fajne z pharmaceris {czy jakos tak;d};)

    OdpowiedzUsuń
  11. Godne polecenia dla osób, które by tego potrzebowały!:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)