Nowości!

10/27/2012 Marta Gałuszka 39 Comments

Jako rzekoma zakupoholiczka na detoksie (tak, staram się oszczędzać) kupuję mniej, ale to nie znaczy, że taniej... O zgrozo, wydaję więcej niż wcześniej - ale tutaj trzeba kupić ubrania na zimę, buty, a poza tym naszło mnie jeszcze na perfumy i błyskotki do oczu... Co kupiłam? Zapraszam do poczytania :)

Na pierwszy ogień idzie mój najnowszy zakup, bo właśnie wczoraj przywiózł je kurier. Mowa oczywiście o perfumach Chloe. Absolutnie uwielbiam ten zapach, choć nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Baaa, na początku strasznie mi "śmierdziały", zwłaszcza, że jestem raczej fanką cytrusowych i świeżych zapachów. Ale postanowiłam dać im szansę i nie żałuję, czuję, że idealnie do mnie pasują i tworzymy naprawdę zgrany duet. Ilekroć nimi pachnę, czuję się bosko i seksownie :) I tak powinny działać perfumy na psychikę kobiety! Do zakupu dostałam 4 próbki (imponujące), a sam zakup zrobiłam w sumie w ciemno w nowej perfumerii internetowej, której właścicielem jest współwłaściciel perfumerii FRIVOLE (ostatnio było głośne otwarcie nowej perfumerii we Wrocławiu). Miałam obawy o to, że perfumy okażą się podróbką (bo cena niesamowicie atrakcyjna), ale szczęśliwie to oryginał :)

A ponieważ pojawia się wiele pytań o to, gdzie kupiłam perfumy. Kupiłam je w NOWA Perfumeria :)




A jakiś czas temu naszła mnie ochota na zakup jakichś świecidełek do oczu. Mój wybór padł na brokat. Wybrałam głównie brokat holograficzny w różnych kolorach. Sztuk 12. Zastanawiam się tylko co tu zmalować z ich pomocą... ;) No i jeszcze do kompletu brakuje mi "kleju" do brokatu, więc kolejny zakup przede mną.






A do kompletu dorzuciłam jeszcze wielokolorowe piórka. Sam zamysł makijażu z ich wykorzystaniem mam już w głowie, pozostaje go tylko zrealizować :)


Więcej grzechów nie pamiętam, chociaż dziś (notka dodała się automatycznie) mam zamiar poszaleć trochę w Yves Rocher. Zobaczymy, co z tego wyniknie :)

39 komentarzy:

  1. Ładne te kolory brokatów, szczególnie turkus i zieleń :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świecidełka do oczu są mega <3 ;D I te piórka ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podobają zapachy Chloe. Skromnie marzę o Chloe Intense na urodziny lub pod choinką.:D
    Brokaty świetne, zwłaszcza te holo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie przeżywam fascynację zwykłymi Chloe *.*

      Usuń
  4. niuchnęłabym ;) ale te brokaciki, aah♥ co ja bym z nimi zrobiłaaa :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja podobnie jak Wdowa chetnie bym powachala, chociaz ostatnio zakochalam sie w Balenciaga L'Esence :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie znam, muszę niuchnąć w perfumerii :)

      Usuń
  6. Już nie mogę się doczekać makijażu z tymi piórkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdę trochę czasu to coś wyczaruję ;)

      Usuń
  7. "Więcej grzechów nie pamiętam (...)"
    Pamiętasz, pamiętasz...

    Podasz nam co to za perfumeria internetowa? chyba, że nie doczytałam czegoś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również chętnie bym się dowiedziała gdzie takie atrakcyjne ceny na takie wspaniałe perfumy :D

      Usuń
    2. też podpisuję się pod zapytaniem:)

      Usuń
    3. również proszę o namiary :)))

      Usuń
    4. Perfumeria nazywa się NOWA Perfumeria :) Niestety mają duże braki w asortymencie, więc możliwe, że Waszych wymarzonych zapachów nie będzie...

      Usuń
  8. Chloe jest cudowna. Ja aktualnie choruję na Angel :P

    OdpowiedzUsuń
  9. O super zakupki:) ja się właśnie zastanawiam jaki by makijaż zmalować ze swoimi brokacidłami :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest ich "trzymanie się" podłoża ;)

      Usuń
  10. Ciekawa jestem tego makijażu z piórami w roli głównej:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chloe jest cudowna, też przymierzam się do kupna. Ciekawa jestem co wyczarujesz z piórek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jeszcze się okaże, że mój "piórkowy" makijaż wcale nie będzie taki fajny :D

      Usuń
  12. Chloe EDP przepięknie pachnie szkoda tylko, że na mnie ten zapach pachnie piwem :(.

    Pozdrawiam,Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Moja mama dzisiaj stwierdziła, że pachnę irysem, a na niej Chloe pachnie nieco bardziej kadzidłem :)

      Usuń
  13. Ale brokatów ;) Chloe niestety mi nie odpowiada, ostatnio szaleje za Dot Marc Jacobs, wiec zbieram fundusze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja na szczęście nie przepadam za YR.
    Oczywiście poza perfumami o zapachu bzu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też poszłam dziś do YR poniuchać Ming Shu (mama używała tego zapachu, gdy byłam mała i kojarzy mi się z dzieciństwem:)), uwielbiam sobie go powąchać, mimo, że mam chrapkę na zupełnie inne połączenia zapachowe :) A Chloe szczerze nie miałam jeszcze okazji poczuć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo brokaty fajne :) Gdzie kupowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam perfumy i w tej materii ciężko się powstrzymać. Chloe nie mam, ale podobają mi się. Dla mnie to zapach typowo letni.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem bardzo ciekawa jak pachnie ta perfumka:)Jak już coś "wykombinujesz" z tych brokatów to jak najszybciej się pochwal:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że się przyczepię, ale nie ma takich słów jak: perfum (w liczbie pojedynczej), perfuma, perfumka, ani inne pochodne. Jest tylko jedna wersja "perfumy", która odnosi się zarówno do liczby pojedynczej i mnogiej, chyba, że używa się jej w formie 2 przypadku, czyli kogo, czego: "perfum".

      Usuń
  19. Przydałyby sie piórka i brokat ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. A w jakiej perfumerii kupowałaś perfumy? Bo kurcze nie znalazłam tej informacji :)

    OdpowiedzUsuń
  21. OCH tez mam Chloe- sa fenomenalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chloe są śliczne.

    PS. Właśnie natknęłam się na Twój blog, bardzo fajny :)Dodaje do ulubionych.

    OdpowiedzUsuń
  23. No właśnie gdzie te brokaty kupiłaś ?:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)