Błyszczyki i szminki Astor

10/25/2012 Marta Gałuszka 26 Comments

Cześć!

Jak dla mnie to mazideł do ust nigdy za wiele! Sama mam około 40 szminek i pomimo, że to całkiem pokaźna kolekcja, ciągle mi mało. Błyszczyki także goszczą w moim kufrze (również w zawrotnej ilości około 30 sztuk), chociaż ostatnio nie używam ich wcale, albo używam tylko te bezbarwne i nawilżające jednocześnie. Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie lubię swoich ust w błyszczykach, co jest dosyć dziwne, bo jeszcze niedawno używałam ich wręcz namiętnie na co dzień. Cóż, ludzie i gusta się zmieniają, ja akurat mam fazę na coś, co bardziej kryje moje usta :) 

Od Astora w ramach bycia Ambasadorką Makijażu (jak już pewnie wiecie) otrzymałam kufer i kosmetyki, a raczej kufer pełen kosmetyków Astor ;) Znalazłam w nim także kilka szminek i błyszczyków, które chciałam Wam dzisiaj pokazać. Szminki posiadam z dwóch serii: Soft Sensation (błyszczące i średniokryjące, pachną nieco kosmetycznie) oraz Color Last VIP (wykończenie satynowe, bezdrobinkowe, przepięknie pachnące zieloną herbatą), podobnie jak błyszczyki: Shine Deluxe Jewels i Soft Sensation Liquid Care (różniące się od siebie zapachem, stopniem krycia oraz aplikatorami).




Poniżej po lewej aplikator z błyszczyku Shine Deluxe Jewels, a po prawej z błyszczyku Soft Sensation Liquid Care:



Shine Deluxe Jewels Lipgloss


Błyszczyki Shine Deluxe Jewels posiadają ścięty dwustronnie aplikator (nabiera stosunkowo niewielką ilość produktu), pachną nieco owocowo, ale nie umiem zidentyfikować tego zapachu, oczywiście posiadają w sobie drobinki i są półtransparentne - zostawiają tylko mgiełkę koloru na ustach. Efekt, który uzyskujemy na ustach po nałożeniu tego błyszczyku to delikatna tafla z mikrodrobinkami odbijającymi światło. Usta wyglądają zdecydowanie na mokre. Błyszczyk ten nawilża usta i po "zjedzeniu go" zostawia lepką warstwę (co kto lubi, ja akurat nie przepadam za tym efektem). Przestrzegam przed "zjadaniem", bo nie smakuje najlepiej :) Trwałość jak to błyszczyki - czyli póki nie jemy i nie pijemy jest ok. Opakowanie wizualnie ok, chociaż bardziej podoba mi się kanciasty kształt błyszczyków Soft Sensation Liquid Care. Przeczuwam, że napisy będą się szybko ścierać.





Astor - Soft Sensation Liquid Care Lipgloss


W odróżnieniu od błyszczyków Shine Deluxe Jewels, błyszczyki Soft Sensation Liquid Care posiadają jednostronnie ścięty aplikator (również nabiera stosunkowo niewielką ilość produktu) i pachną specyficznym, kosmetycznym zapachem. Również nawilżają usta i dają nieco bardziej widoczny kolor z drobinkami odbijającymi światło. Mają bardzo futurystyczny kształt, miły dla oka i są zdecydowanie lepiej wykonane - napisy na pewno nie zaczną się ścierać. W dodatku mamy tutaj swoiste "lusterko" z obu stron, co ułatwia nałożenie produktu na usta. Jeśli chodzi o trwałość, to również jak w przypadku Shine Deluxe Jewels jest porównywalna i także nie smakują zbytnio, więc odradzam oblizywanie ust ;) 





Astor Soft Sensation Vitamin & Collagen Lipstick


Szminki z serii Soft Sensation posiadają w sobie kolagen,witaminy A, C i E oraz filtr SPF 20. Mają za zadanie nawilżać nasze usta przy jednoczesnej trwałości koloru. Cóż, z trwałością bym nie przesadzała, bo dosyć szybko znikają z ust, zwłaszcza przy jedzeniu lub piciu, ale całkiem nieźle nawilżają usta. W dodatku mają bardzo przyjemne kolory, ożywiające usta, nadają nieco satynowy efekt. Posiadają w sobie drobinki, ale tak jakby ich wcale nie było. Pachną tym samym zapachem co błyszczyki z tej serii. Opakowanie minimalistyczne w kolorze białym, z dodatkiem złota lub czerwieni - jak mniemam kolor czerwony oznacza odcienie kojarzące się z ciepłem, a złoto odcienie brązu, beżu lub złota właśnie. Odcienie szminek nie posiadają swoich nazw, a jedynie numery. 





Astor Color Last VIP Lipstick 


Pierwsze, co przychodzi mi na myśl patrząc na opakowania szminek Color Last VIP to produkt ekskluzywny, w sumie w nazwie występuje VIP, więc można się poczuć jak Very Important Person ;) Producent mówi, że szminki z tej serii zawierają o 50% pigmentu więcej i zapewniają bardziej intensywny kolor na ustach. Faktycznie widać, że są świetnie napigmentowane, łatwiej je też nałożyć na usta. Jednak ich domniemana trwałość do 7 godzin to zdecydowanie nieporozumienie, dosyć szybko ściera się z ust podczas jedzenia i picia. Powiedzmy, że zjada się w miarę równo, ale warto mieć pod ręką lusterko, ażeby kontrolować krawędzie ust, bo zazwyczaj one są nienaruszone :) W tej szmince absolutnie uwielbiam jej zapach, pachnie zieloną herbatą, co dodatkowo uprzyjemnia proces aplikacji. 





A czy Wy miałyście już do czynienia z błyszczykami lub szminkami Astor? A jeśli tak, to czy lubicie ich używać? :)

26 komentarzy:

  1. Na Twoich ustach wszystko wygląda cudownie. Piękne kolory

    OdpowiedzUsuń
  2. podobają mi się błyszczyki 008 i 300 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A bo Ty masz piękne duże i kształtne usta to możesz pozwolić sobie na szminkę w każdym kolorze :) I przez to przyjemnie się potem ogląda:D Ja z wąskoustych za szminki się nie zabieram raczej...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta ostatnia szminka jest piękna! Oddaj mi ją :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  5. pomadki przepieknie wyglądają na ustach :) Najbardziej podoba mi się ta ostatnia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Na takich ustach wszystko będzie wyglądało pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam błyszczyk z numerkiem 8 i podoba mi się, że daje taką taflę :D ale dla mnie ciut za wodnisty i szybko znika

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoja usta są stworzone po to by nosić pomadki! koniec kropka :>

    OdpowiedzUsuń
  9. Astor Soft Sensation Vitamin & Collagen Lipstic wyglądają super :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie miałam styczności z błyszczykami i pomadkami tej firmy, ale na Twoich ustach wszystko wygląda pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  11. U Ciebie na ustach wszystkie kolory wyglądają ekstra!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kilka kolorów z chęcią bym przytuliła :). Na twoich ustach każdy prezentuje się kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne te kolorki:) ale co by na Tobie wyglądało źle :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Shine deluxe jewels to moje ulubione blyszczyki. Totalne KWC ze sie tak wyraze ;-) Kiedys nabylam na gruponie 3 blyszczyki plus kredka za 19,99 :)

    OdpowiedzUsuń
  15. faktycznie, na Twoich ustach wszystko cudnie wygląda ;) ale naprawdę bardzo chwalę sobie błyszczyki Astora. Faaajne są Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. no przyznam że szminki mają bardzo ładne kolorki :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Za błyszczykami nie przepadam bo na co dzień chodzę w rozpuszczonych włosach, które kleją mi się do błyszczyka, wole pomadki ;)
    Pomadki maja bardzo ładne kolory, prócz 313.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystko na Twoich zdjęciach wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Usta jak z reklamy *.* <3 Szminka 203 jest mega!

    OdpowiedzUsuń
  20. Niech to, wszystkie szminki mi się podobają :P Na Twoich ustach wszystkie wydają się być piękne, musiałabym sprawdzić na swoich hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszystko przygarnęła bym do siebie :) I błyszczyki i pomadki są obłędne <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Wszystkie cudowne a najbardzie spodobał mi się nr 203 . Obserwuje i zapraszam do mnie szminko-mania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. takie usta to kazda szminka i kazdy blyszczyk napewno polubi;)

    OdpowiedzUsuń
  24. lussia88 piękne błyszczyki. Najbardziej zainteresowały mnie błyszczyki soft sensation liquid care lipgloss i mam odnośnie nich pytanko: czy te błyszczyki w ogóle się w ogóle nie kleją czy tak minimalnie i czy występują też w wersji bez drobinek? odpowiedź proszę napisz na moim blogu http://lusia88.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)