Trio z Green Pharmacy na ratunek moim włosom

8/15/2012 Marta Gałuszka 35 Comments

Od ponad miesiąca używam produktów Green Pharmacy (Elfa-Pharm) do włosów. Na moje trio składają się: Olejek łopianowy (przeciwłupieżowy), Szampon do włosów normalnych i przetłuszczających się z nagietkiem lekarskim oraz Balsam do włosów przeciw wypadaniu z olejkiem łopianowym. Do ziołowych specyfików włosowych podchodziłam raczej sceptycznie, bo choć sporadycznie ich używałam, to za każdym razem przerywałam kurację, bo moje włosy zaczynały wyglądać sianowato. Czy i tak samo było tym razem?



Green Pharmacy - Olejek łopianowy z olejkami drzewa herbacianego i rozmarynu (przeciwłupieżowy)



Co o produkcie pisze producent?
Naturalny olejek łopianowy w połączeniu z naturalnymi olejkami eterycznymi drzewa herbacianego i rozmarynu skutecznie usuwa oznaki łupieżu zwykłego skóry głowy. Dzięki regularnemu stosowaniu olejek wyraźnie wzmacnia osłabione włosy. Olejek przenika głęboko wgłąb skóry głowy odżywiając cebulki włosowe, usuwa łojotok i nieprzyjemne odczucia. Włosy stają się zdrowsze i mocniejsze, a odpowiednio pielęgnowane dobrze się rozczesują i lepiej układają.

INCI:
Vegetable Oil, SC-CO2-extract Asctium Lappa (Burdock), Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Essential Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Essential Oil, BHT

Co o produkcie sądzę ja?
Olejku używałam zgodnie z przykazem na etykiecie. A mianowicie podgrzewałam go w kąpieli z gorącej wody, a ciepły nakładałam na skalp dokładnie masując skórę. Trzymałam go na głowie do 30 minut (nie polecam dłużej, a tym bardziej całonocnego olejowania), a następnie myłam głowę i włosy szamponem i balsamem Green Pharmacy. Dlaczego wybrałam olejek przeciwłupieżowy? Bo moja skóra głowy dawała objawy przesuszenia, czyli łuszczącej się skóry (choć teraz skłaniam się bardziej ku mojemu nieuważnemu zmywaniu szamponów i odżywek z włosów). Czy mi pomógł? W sumie mogę napisać, że owszem - pomógł. Moja skóra głowy już się praktycznie nie łuszczy, czasem zdarzy się, że nie spłukam dokładnie wodą szamponu i balsamu, i potem coś się dzieje, ale ogółem przestałam narzekać na stan skóry. Sam olejek jest łatwy w użyciu, w sumie jak z olejowaniem - tylko tutaj nakładamy olej na skalp, a nie na same włosy. Pachnie ziołowo, przebija się zapachem olejku herbacianego, który również zawiera się w jego składzie. Podczas nakładania nie ma uczucia pieczenia, olejek nie podrażnia wrażliwej skóry głowy, a delikatnie ją nawilża. Opakowanie to plastikowa, ciemnobrązowa butelka (stąd trudno dojrzeć ile jeszcze zostało w środku produktu), z zieloną nakrętką. Etykiety od wrzącej wody wyglądają na sfatygowane, ale napisy się z nich nie ścierają. Sam olejek ma pojemność 100ml i z powodzeniem wystarczy na sporo użyć, u mnie po miesiącu używania 2x w tygodniu jest jeszcze połowa opakowania. Podsumowując, z jego działania jest zadowolona. Za te śmieszne pieniądze naprawdę warto poeksperymentować z czymś nowym.

Cena: 6zł/100ml
Moja Ocena: 8/10


Green Pharmacy - Szampon do włosów normalnych i przetłuszczających się z nagietkiem lekarskim



Co o produkcie pisze producent?
Tradycja stosowania ziół w leczeniu różnych dolegliwości sięga czasów starożytnych. Wiele niezastąpionych receptur nadal potwierdza swoją aktualność i efektywność. 
Wyciąg z nagietka lekarskiego to sprawdzony ludowy środek w profilaktyce problemów z włosami i skórą głowy o szerokim spektrum działania. Pobudza przemianę materii, zapobiega łupieżowi i łysieniu, co ma szczególne znaczenie dla włosów ze skłonnością do przetłuszczania. Badania naukowe sugerująca, by zalecać nagietek do stosowania w ogólnym ubytku sił i odporności ludzkiego organizmu. Nagietek to bogate źródło życiodajnej energii z przyrody, szczególnie polecany dla włosów normalnych i przetłuszczających się. W ziołowych szamponach serii Green Pharmacy zebraliśmy wszystko, czym obdarza nas matka-natura. 

INCI:
Aqua (Purified Water), Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Cocamide DEA, PEG-7 Glyceryl Cocate, Polyquaternium-10, Calendula Officinalis Flower Extract, Parfum, Citric Acid, Methylisothiazolinone, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Methylparaben,  Propylparaben, CI 19140, 16255

Co o produkcie sądzę ja?
Szampon ma największą pojemność z całego trio, bo aż 350ml. Zamknięty jest również w porządnej ciemnobrązowej butelce z jedną różnicą - tutaj dokładnie widzimy ile produktu nam jeszcze zostało. Zamknięcie wygodne i porządne - nie ma mowy o rozszczelnieniu i wylewaniu się produktu. Po miesiącu stosowania 2x w tygodniu jest go jeszcze 2/3 opakowania! Wydajny, nie ma to tamto. Zwłaszcza, że zgodnie z ulotką (tak, postanowiłam się ściśle trzymać tego, co jest napisane na opakowaniach) należy szamponu użyć 2 razy podczas jednego mycia. A już zwłaszcza, przy zmywaniu olejku łopianowego. Za pierwszym razem ciągle jest to uczucie, że olejek jest jeszcze na głowie, a kiedy nałożymy szampon po raz drugi na włosy to od razu czujemy różnicę. Tak, jak w szamponach ziołowych - włosy są tak czyste, że aż skrzypią i się kołtunią. Ciężko jest je rozdzielić palcami. Ja za tym uczuciem wcale nie przepadam, ale wiem, że tak po prostu być musi. Pomimo, że w składzie jest SLES to ja czuję, że moje włosy są tak czyste jak nigdy dotąd. A sam szampon przepięknie pachnie, domniemam, że to zasługa nagietku. Konsystencja żelowa, łatwo pieni się, a użyty w nadmiarze aż zbyt łatwo ;) Co do jego właściwości normalizujących przetłuszczanie się. Fakt, jak dotąd musiałam myć włosy co 2 dni. Teraz wyglądają nieświeżo dopiero 3 dnia, a czasem przesuwam czas ich mycia o jeszcze jeden dzień. Jestem bardzo zadowolona z tego wyniku, bo żadne drogeryjne szampony nie mogły sobie poradzić z przetłuszczaniem się moich włosów. A stosowałam ich już dużo, łącznie z wysoko półkowymi. Także ten szampon to jak na razie mój faworyt :)

Cena: 7,50zł/350ml
Moja Ocena: 9/10


Green Pharmacy - Balsam do włosów przeciw wypadaniu z olejkiem łopianowym



Co o produkcie pisze producent?
Szybko hamuje wypadanie włosów dzięki swym odżywczym i leczniczym właściwościom. Daje widoczne wyniki w walce z łysieniem oraz osłabieniem włosów stymulując pracę cebulek włosów. Substancje aktywne zawarte w balsamie pobudzają mikro krążenie skóry głowy, wzmacniają włókna włosowe oraz przedłużają fazę wzrostu włosa. Balsam odżywia i wzmacnia włosy zapewniając im siłę niezbędną do intensywnego wzrostu. Już po pierwszym zastosowaniu balsamu, zauważalne jest zmniejszenie wypadania włosów, które stają się zdrowsze i pełne blasku oraz łatwiej się rozczesują.

INCI:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Dipalmitoilethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Ceteareth-20, Cetrimonium Chloride, Amodimethicone, Trideceth-12, Burdock Oil, Guar Hydroxypropyl Trimonium Chloride, Hydrolyzed Wheat Protein, Tocopheryl Acetate, Parfum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Disodium EDTA, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, Citric Acid

Co o produkcie sądzę ja?
Pojemność balsamu to 300ml, a dizajn butelki jest taki sam jak w przypadku szamponu. Zamknięcie również jest porządnie wykonane. Balsam pachnie bardzo przyjemnie kwiatowym zapachem. Naprawdę jestem zadowolona z zapachów wszystkich 3 produktów, bo nie są nachalne, a miłe dla mojego wrażliwego nosa. Konsystencja balsamu jest gęsta, jak w przypadku większości odżywek. Balsam tym razem nakładamy na całą długość włosów (dotychczas nakładałam odżywki tylko na długość włosów poza uchem, żeby nie powodować nadmiernego przetłuszczania się), na 5-10 min. Balsam świetnie wygładza włosy, jak wcześniej po szamponie nie można było ich rozczesać palcami, tak ten problem przestaje istnieć. Włosy po spłukaniu balsamu są delikatne, miłe w dotyku, łatwo się rozczesują ale... Nadal wypadają! Niby balsam przeciw wypadaniu, a włosy jak wypadały, tak nadal wypadają. Czyli obietnice producenta nie zostały w żadnym stopniu spełnione. Oczywiście nie jest to jakieś totalne wypadanie, ale włosów jest sporo (pocieszające, że mam ich sporo na głowie i mnóstwo baby hair). Myślałam, że balsam potrzebuje trochę czasu, żeby zadziałać. Ale po miesiącu nadal jest to samo. Za to ma minus. Niemniej, dobrze pielęgnuje włosy. Za co zwracam mu honor.

Cena: 8zł/300ml
Moja Ocena: 7/10


Ogółem z działania tego trio jestem bardzo zadowolona. Gdybyście mogły zobaczyć moją minę, kiedy po raz pierwszy ich użyłam i wysuszyłam włosy. Takiej objętości na włosach to ja nie miałam nigdy! Bez suszarek, produktów do stylizacji - sam olejek, szampon i odżywka. Myślałam, że to tylko jednorazowo tak będzie, więc nie nastawiałam się jakoś optymistycznie. A tu z kolejnymi myciami było tak samo - cudna objętość, włosy sypkie, miękkie, sprężyste i... proste. Ogółem mam włosy proste jak strąki, ale czasami lubiły się puszyć i wykręcać na wszystkie strony. Teraz są idealnie proste same od siebie. Czasami na wilgoci się puszą, ale już nie tak bardzo jak kiedyś. Póki co jestem oczarowana działaniem tych produktów i nie mam zamiaru wcale ich zmieniać na inne specyfiki :) W końcu moje włosy wyglądają pięknie, błyszczą, są sypkie, miękkie w dotyku i, to może zabrzmieć śmiesznie i niepożądanie dla kogoś, żyją swoim życiem! A same produkty mają bardzo przyjemne dla oka, retro opakowania, zupełnie jak z czeluści kosmetycznych naszych babć. A wiadomo, że wiele z nas korzysta z porad naszych przodkiń ;)


35 komentarzy:

  1. Niestety szampon wywołał u mnie łupież, ale tylko dlatego że ma SLSy.
    I nie wiedziałam że jest jeszcze taka wersja olejku łopianowegoo!...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio badałam wszystkie szampony u mnie w domu i z przykrością stwierdzam że nie posiadam już żadnego bez sls parabenów nie ma ale sls jest wszędzie. i co wróciło swędzenie skóry głowy. zaraz zacznie się wypadanie włosów

      Usuń
    2. On ma akurat SLES, ale fakt - może powodować na wrażliwych skórach problemy...

      Usuń
  2. chetnie zakupie szampon do włosów przetłuszczających się, akurat jestem na etapie szukania idealnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się będzie sprawował!

      Usuń
  3. Ja na pewno coś od nich zakupię, w Rossmanie widziałam już szampony, mam nadzieję, że wprowadzą też inne ich produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeśli chodzi o olejowanie włosów 30 min to o wiele za mało.... trzeba to między bajki włożyć że po takim czasie cokolwiek zadziała. Na całonocne olejowanie polecam nierafinowany, tłoczony na zimno olej LNIANY lub ARGANOWY (nakładany na długość włosa). W salp Seboradin Niger (czerwony)na przemian z Radicalem w ampułkach cykle po 2 tygodnie + 5 dni przerwy. Na końcówki serum z Biovaxu A+E - najlepsze ! Biosilk to silikon wymieszany z alkocholem, zniszczyl mi końcówki które poszł pod nóż :P Z moich doświadczeń wynika że szampon ma przede wszystkim nie szkodzić, ten który opisałaś jest ok :) balsam też. i od wewnątrz suplementy Merz Special zmienił skład jest w nim spora dawka witaminy C te wartościowe związki jak np żelazo zostały pominięte w nowej wersji.... Polecam H-pantoten ( standardowy nie optimum) i biotynę Puritan's Pride dawka 5000. I jeśli masz jeszcze trochę funduszy wyciąg ze skrzypu polnego o dużej zawartości krzemu : tu trzeba być ostrożnym.... popularna skrzypovita ma też głównie witaminę C w składzie mogę zaproponować coś konkretnego EKSTRAKT SKRZYPU POLNEGO FORTE MAX (firma laboratorium natury). Opisane suplementy nie dublują się w proporcjach, każdy wnosi coś nowego do pielęgnacji.... jeśli masz problem z szorstkością doraźne rezultaty daje keratyna hydrolizowana dodawana do odzywki lub maski (można kupić na mazidłach lub zrób-sobie-krem)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łoh, cóż za wyczerpujący komentarz, dzięki! Co do tego oleju, to on jest tylko stosowany na skalp i jeśli się by go przetrzymało to nie wiadomo, coby się mogło stać. A 30 min to naprawdę wystarczający okres czasu (przynajmniej dla mnie). Ogółem włosy mam w niezłej kondycji, są błyszczące, gładkie i miękkie. Rozdwajają się trochę, ale na to pomaga podcinanie końcówek. Co do olejowania, stosowałam - nie dawało rezultatów, więc przestałam ;) No i z suplementów używam Capivit A+E, wystarcza :P

      Usuń
    2. Ja się zastosuję chyba do zaleceń tej pani
      Marta co ćpamy suple?:D

      Usuń
    3. Ja stosuję ten olejek (tylko wersję z papryką) na całą noc na skalp. Nic się nie dzieje złego ;)

      Usuń
  5. Też testuję od jakiegoś czasu ich produkty do włosów. Ja mam olejek łopianowy ze skrzypem polnym (jest cudowny, świetnie zmiękcza włosy, jednak ja nakładam go na całą noc), szampon z żeń-szeniem (też super, szkoda, że SLS w składzie, ale do oczyszczania jest w sam raz) oraz spray regenerujący (efektów na razie nie widzę, szczerze powiedziawszy). Ogólnie jestem bardzo zadowolona- fajne kosmetyki za niską cenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten szampon ma akurat SLES ;)

      Usuń
    2. Ja też na początku miałam problem z odróżnieniem SLS (Sodium Lauryl Sulfate) a SLES (Sodium Laureth Sulfate), nazwy wręcz identyczne i takie same działanie "detergentowe" :)

      Usuń
  6. Ja mam ten olejek z czerwoną papryką :) Ogólnie przypadły mi do gustu produkty tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zapomniałam dodać : Eliksir ziołowy do włosów łamliwych mają ekstra ! skład bomba :) nadaje się na całą długość i do wsmarowania w skalp. Ja stosuję go na długość włosa bo aktualnie sumiennie wcieram Seboradin Niger.

    OdpowiedzUsuń
  8. też poluję na ten łopianowy balsam, ale nie widziałam go w Rossmannie, w oczy rzucił mi się tylko szampon. Ale będę szukać do skutku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wysokie te oceny. Widziałaś skład odżywki? ile tam chemii o.O Użyłam ją wczoraj pierwszy raz i mnie tak swędziała glowa i piekła ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam skład. Ale ja jestem typową ignorantką jeśli chodzi o składy produktów, wiem tylko co to SLS i SLES. A poza tym balsam działa ok na moje włosy, ja jestem bardzo zadowolona. Stąd wysokie oceny. Bo skoro w końcu moje włosy wyglądają jakby ich było dużo więcej niż jest faktycznie - to ja nie mam do czego się przyczepić. No i nic mnie nie swędzi, ani nie piecze.

      Usuń
    2. Zazdroszczę :) szampon jest ok, mam jeszcze eliksir który ma nie przetłuszczać włosów a je przetłuszcza :D

      Usuń
  10. szukam olejków z green,ale nigdzie nie mogę nigdzie znaleźć;<
    pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawi mnie ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mała podpowiedź :
    Na chwile obecną w sieciach ich nie ma(chodzi o olejki łopianowe), tylko w zwykłych drogeriach i w sklepach internetowych a te są na ich stronie internetowej, podrzucam link:

    http://www.elfa-pharm.pl/gdzie-kupic/

    OdpowiedzUsuń
  13. Już nie będzie SLES w szamponach Green Pharmacy. Wiemy jak jest to dla Was ważne. Mamy coraz lepsze receptury. Nowa wersja to 0% SLS, SLES i parabenów. Balsamy do włosów także w nowej wersji 0% parabenów. Wszystkie produkty do włosów jak dotąd - bez barwników.
    A co do mycia włosów to zgodnie z zasadą trzeba nałożyć szampon dwukrotnie. Pierwsze mycie ma skutecznie zmyć sebum (składniki tłuszczowe, także te po olejowaniu) i zanieczyszczenia, drugie zmywa pozostałe resztki i pielęgnuje włosy oraz skórę głowy składnikami aktywnymi szamponu, bo te dopiero wtedy mają dostęp do powierzchni skóry i włosa. Szampon ma przede wszystkim funkcję mycia, nałożenie odżywki jest ważnym dopełnieniem jego działania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz, dobrze wiedzieć. Czekamy w takim razie na ulepszone składy, może to przekona wszelkie włosomaniaczki pilnujące składów :)

      Usuń
    2. O super! To czekam z niecierpliwością na te produkty, bo niestety SLS źle na mnie działają. Na pewno wtedy je kupię i opisze ;)

      Usuń
  14. Będę musiała zakupić i wypróbować olej łopianowy na swoich włosach :) mam nadzieję, że mi pomoże :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie www.shellmua.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. mnie ciekawi olejek łopianowy

    OdpowiedzUsuń
  16. olejek na pewno zakupie, mam eliskir ziolowy..podobaja mi sie te produkty musze się porozglądać za nimi!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdaje się, że gdzieś w promocji widziałam :D Muszę sobie chociaż szampon zakupić na razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam nową wersję szamponu nagietkowego, koszmarek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię olejki Green Pharmacy, przy czym nakładam je na całą noc - w efekcie otrzymuje mięciutkie i błyszczące włosy. Używam wszystkich trzech na przemian, chociaż najbardziej lubię ten przeciw wypadaniu włosów. :)
    Ostatnio nabyłam też szampon z łopianem i jestem nim mile zaskoczona. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. szampony napewno nie do wszystkich włosów się nadają,ocknijcie się z tą"pielęgnacją".Nie wierze,że raptem wszystkim szkodzą slsy,i inny składniki,gdzie pewnie do nie tak dawna rajcowały was zupełnie inne kosmetyki.przesada!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)