Orientana - Krem/maska pod oczy z wyciągiem z kaskaryli

7/21/2012 Marta Gałuszka 18 Comments

Cześć!

Mam dla Was dzisiaj recenzję kremu/maski pod oczy z wyciągiem z kaskaryli firmy Orientana. Maska bbyła prezentem dla mamy na jej święto w maju, ale jest jej tak dużo, że używam jej również i ja. A ponieważ od 26 maja minęło już sporo czasu, przyszła pora na recenzję tegoż specyfiku.

Orientana - Cascarilla wrinkle-reducing sleeping eye mask


Co o produkcie pisze producent?
Przeciwzmarszczkowa, do wszystkich rodzajów cery. 
Maska-krem z kaskaryli dzięki kwasowi stearynowemu wygładza i ujędrnia skórę, zmniejsza zmarszczki mimiczne wokół oczu i działa liftingująco. Ten naturalny krem pod oczy dzięki polidekstrozie z owsa przenika do najgłębszych warstw skóry i wygładza zmarszczki stymulując proces odnowy kolagenu.
Ekstrakt z trzęsaka bogaty w chitynę i chitosany stymuluje skórę do odnowy i wygładza zmarszczki.
Już po kilku dniach stosowania twoja skóra wokół oczu zostanie wygładzona i odpowiednio odżywiona, a zmarszczki spłycone.

INCI:
Aqua, Croton Eleuteria, Oat (Avena Sativa) Peptide, Tremella Fuciformis Sporocarp Polysaccharide, Collagen, Xanthan Gum, Plant Glycerin, Allantoin

Co o produkcie sądzę ja?
Co prawda nie mam skóry dojrzałej, ale mam zmarszczki mimiczne wokół oczu oraz cienie pod oczami. Stosowałam już tyle specyfików pod oczy, że wolę nawet nie liczyć. Ten produkt jest dedykowany do stosowania głównie na noc, jako maska, którą grubą warstwą nakłada się pod oczy i pod łuk brwiowy (na powiekę też, ale trzeba uważać, aby krem nie dostał się do oka). Po paru dniach stosowania zaczęłam zauważać pierwsze efekty. Skóra pod oczami zaczęła się delikatnie rozjaśniać, była bardziej napięta. Po paru tygodniach zmarszczki mimiczne spłyciły się na tyle, że przestał się w nich zbierać korektor (są jedynie minimalnie widoczne). Po miesiącu stosowania przestałam zauważać dalsze efekty, tj. nic bardziej się nie rozjaśnia i nie spłyca. Ale efekt, który osiągnęłam wcześniej, czyli mniejsze zmarszczki i jaśniejsze cienie pod oczami nadal się utrzymuje. Nie wyglądam już jak wiecznie niewyspana, nie mam problemu z pokryciem sińców korektorem (wcześniej i tak prześwitywały), korektor nie wchodzi także w zmarszczki mimiczne i nie uwydatnia ich. Pod oczami mam napiętą skórę, a powieki przestały się już tak bardzo załamywać. Moja mama również widzi spore rezultaty. Ona ma jeszcze większe sińce pod oczami ode mnie plus dodatkowo worki. Sińce znacznie się rozjaśniły, a worki po prostu zniknęły. Jej spojrzenie odmłodniało (mama ma 57 lat). Sama maska-krem ma konsystencję nieco żelową, o bardzo delikatnym zapachu. Całkiem szybko się wchłania (chociaż zalecane jest nałożenie kremu 30min przed snem, aby miał czas się wchłonąć całkowicie). Rankiem przy myciu twarzy usuwamy resztki kremu (mamy wrażenie miękkiej skóry) i tyle. Maska ma pojemność 40g, a standardowe kremy pod oczy mają tylko 15ml. Jest niewyobrażalnie wydajna. Używamy jej z mamą codziennie na wieczór od 26 maja (czyli prawe 2 miesiące), a w pudełku jest jeszcze nieco więcej jak połowa kremu. Do tanich nie należy, ale przy tej wydajności i działaniu nie zwracam nawet na to uwagi. No i w dodatku Orientana to firma eko, produkująca produkty z w pełni naturalnych komponentów i nie testująca na zwierzętach. A to się ceni!

Cena: ok. 50zł/40g
Moja ocena: 8/10


PS. Aktualnie przebywam na Węgrzech, notka została dodana automatycznie :) 

18 komentarzy:

  1. Maska bardzo ciekawa... muszę podsunąć ją swojej mamie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinna być zadowolona, moja jest bardzo :)

      Usuń
  2. Słyszałam o nim kilka razy, wydaje się być idealny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może takim ideałem to nie jest, ale jest dobry :)

      Usuń
  3. oo ja na Węgry wybieram się w połowie sierpnia :) a polecasz jakąś ciekawą miejscowość ? może coś nowego w tym roku jednak :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawi się pościk ze zdjęciami :)

      Usuń
  4. Ciekawe, ciekawe... hmm ciekawa jestem zapachu tego produktu;)

    OdpowiedzUsuń
  5. skusiłabym się na jakiś produkt Orientana... w sumie pojemność duża, a cena bardzo przyzwoita :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny początkowo odstraszają, ale kiedy się patrzy na pojemność i wydajność to są bardzo ok :)

      Usuń
  6. kurcze... chyba jej poszukam... :P
    Właśnie... gdzie ją kupiłaś?
    Pozdrawiam!
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Bańce Mydlanej (sklep internetowy :))

      Usuń
  7. Moja mama ma za niedługo urodziny, może jej coś takiego sprawię... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na szczęście jeszcze nie potrzebuję przeciwzmarszczkowych kremów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie zastanawiałam się nad jej zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba też sobie coś takiego sprawię na zmarszczki mimiczne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)