Zużycia majowe

6/04/2012 Marta Gałuszka 8 Comments

Cześć!

Zbierałam się do tego posta już od piątku, ale jest tego tyle, że i tak zmuszona jestem podzielić go na II części. W tym poście zajmę się produktami, które miały już swoją recenzję, w II części pojawią się inne produkty, które nie doczekały się jeszcze recenzji. W maju poszło mi nadspodziewanie dobrze, aż sama się zdziwiłam, że udało mi się zużyć aż 21 (!) produktów! Zwłaszcza, że jeszcze 2 miesiące temu byłam kompletną ignorantką jeśli chodzi o zużywanie kosmetyków... 


Mało w tym zbiorze kolorówki, ale wzięłam sobie za cel wykończyć te 5 tuszów do rzęs, które mam aktualnie napoczęte i zapominam o ich używaniu ;) Wzięłam się także za błyszczyki, których mam ogrom, a teraz nagle przerzuciłam się na szminki... ;) Jednak pielęgnację lepiej mi się zużywa. Uprzedzam, to będzie dosyć długi post ;)

Via Baby - Shampooing


Tego produktu nie mam zamiaru dogłębnie recenzować, ponieważ służył mi tylko i wyłącznie jako szampon dla moich pędzli. Świetnie je czyścił, miał całkiem przyjemny zapach i był wydajny. No i tani (chyba około 6-7zł). Tyle.


Kemon Actyva  Nuova Fibra - Szampon do włosów cienkich i pozbawionych objętości


Ucieszyłam się, kiedy się skończył, szczerze. Nie polubiłam się z nim zapachowo. A jak na tę cenę to też szczególnie nie zachwycił mnie jakością.
Recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ


ORGANIQUE  Botanic Garden - Żel pod prysznic z marakują i limonką


Absolutnie uwielbiam zapach tego żelu pod prysznic. Konsystencja i te drobinki rozświetlające były również świetne. Szkoda, że już się skończył, ale był niesamowicie wydajny!
Recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ


ORGANIQUE  Botanic Garden - Balsam do ciała z granatem i nasturcją


Uwielbiałam zapach i działanie. Konsystencję również. Był mega wydajny!
Recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ


MIRACULUM  La Rose - Różany peeling cukrowy do ciała z płatkami róż

Polubiłam go za opakowanie (o dziwo, plastikowe!), zapach i działanie. Niestety, był mało wydajny...
Recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ


BANDI - Krem z kwasem pirogronowym, azelainowym i salicylowym

Na początku zauważyłam pogorszenie się stanu cery, później gwałtowną poprawę, a potem nagle przestał działać... Polubiłam go za zapach i nawilżenie.
Recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ


ELIXINE Preventica - Przeciwzmarszczkowy krem na dzień SPF 15

Jak do tej pory, mój ulubiony krem na dzień. Lekki, świetnie nawilżał, nie powodował wysypu niespodzianek i przykrej alergii. Koił ściągniętą skórę. 
Recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ


Blendercleaner

Miniatura oryginalnego "czyścika" do gąbeczki beautyblender. Fakt, faktem czyści naprawdę nieźle, ale ten zapach?! Nie umiem go absolutnie opisać i wolę tego nie robić. Jest STRASZNY!
Mini recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ


Yves Rocher Serum Vegetal3 - Krem pod oczy

Piekielnie wydajny, całkiem miły dla okolicy oczu, nie uczulał, nie podrażniał. Świetnie nawilżał, ale raczej słabo ujędrniał.
Recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ


Essence  Nail Art Express Dry Drops - wysuszacz do lakieru w kroplach

Lubię ten wysuszacz. Działa, jest tani, wydajny, choć nie przepadam szczególnie za jego tłustością ;) A pipetkę wykorzystałam w innym celu ;>
Recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ


Carmex wiśniowy w tubce

Mój ulubiony nocny "nawilżacz" ust. Uzależniłam się od niego i przed spaniem koniecznie muszę nim posmarować usta. Inaczej się buntują ;)
Mini recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ


L'Occitane Hand Cream for dry skin

Jeden z produktów z majowego GlossyBox'a. Zapachem mnie odstraszał, ale działanie samo w sobie było bardzo dobre. Jednak nie kupiłabym go ponownie, zwłaszcza za tę cenę. 
Mini recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ


Maybelline The Colossal Volum'Express Mascara

Jedna z moich ulubionych maskar, do których wracam po romansach z innymi. Ona mnie nigdy nie zawiedzie :) 
Recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ


Ufff, mam nadzieję, że Was nie zamęczyłam i będziecie miały jeszcze chęć poczytać drugą część posta z recenzją pozostałych produktów, które udało mi się zużyć w maju ;)

8 komentarzy:

  1. gratuluję zużyć sporo
    bandi ładnie pachnie, u mnie tak średnio się sprawdzał

    OdpowiedzUsuń
  2. Spore denko :D
    Ja jakoś nie umiem się przekonać do maskar z Maybelline, no nie wiem :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się przekonałam do kremów L'Occitane. Kupiłam do dłoni, teraz zbieram się do kupna tego do stóp jak skończę dotychczasowy. Jak dotąd najlepsze kremy z jakimi się spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. jedyne co używałam to tylko maskara z maybelline ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. sporo zużyć, ale myślałam, że post bd dłuższy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. patrzę na mnogość produktów i lecę zużywać swoje bo mam tyły :D

    OdpowiedzUsuń
  7. o matko no nieźle ja tak skromnie w tym miesiącu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)