Porozmawiajmy o brwiach

6/06/2012 Marta Gałuszka 22 Comments

Cześć!

Dzisiaj chciałabym zająć się tematem bardzo na czasie. Zresztą, jest ponadczasowy. Brwi potrafią nadać charakter nawet najbardziej mdłej w odbiorze twarzy. Potrafią zrobić z nas złośnice, albo podkreślić nasze rysy twarzy. Zmiana ich kształtu najszybciej też nas upiększa (bądź wręcz na odwrót) i zmienia postrzeganie innych o naszej osobie. Parę z Was stwierdziło, że mam świetne brwi (za co chcę podziękować), chociaż droga do nich była długa i wyboista. Swoją przygodę z regulacją brwi rozpoczęłam w gimnazjum. Nie mam zdjęć z tamtego okresu, ale było źle. Brwi były krzaczaste i łączyły się w jedną... Kiedy chwyciłam za pęsetę powyrywałam tyle włosków, że zostały dosyć cienkie (ale bez przesady) linie i wtedy było to na pewno lepsze od krzaków. Od tego czasu zajęło mi 10 lat, aby dojść do łuku prawie idealnego :)

Uprzedzam, post jest wyjątkowo obfity w tekst i o ile starałam się być konkretna, to jednak nie jestem profesjonalistką ;)

Przede wszystkim:
W jaki sposób dobrać kształt brwi do naszej twarzy?
Kształt dobieramy przede wszystkim do owalu naszej twarzy (jest dużo informacji na ten temat w Internecie). W doborze kształtu i ich długości sprawdza się technika "linijki". Przykładamy linijkę tuż przy skrzydełku naszego nosa w 3 poziomach, jak na zdjęciu poniżej: 


W linii pionowej (1) wyznaczamy początek naszych brwi. Wszystkie włoski, które są poza nią pomiędzy brwiami nadają się do usunięcia. Tylko od nas zależy, czy początek naszych brwi będzie kanciasty (kwadratowy), czy lekko ukośny.
Po wyznaczeniu początku brwi pora na określenie ich zakończenia (3). W tym celu linijka powinna "przechodzić" przez zewnętrzny kącik oka i w taki sposób wyznaczy koniec brwi. Włoski poza tą linią również nadają się do usunięcia.
Standardowo, brwi w 2/3 długości powinny delikatnie sunąć w górę, a następnie opadać w dół, tworząc mniejszy lub większy łuk podkreślający nasze spojrzenie. Powinnyśmy umieć wyznaczyć "szczyt" takiego łuku (2). Patrzymy przed siebie w lustro i przykładamy linijkę w taki sposób, aby jej krawędź "stykała się" z krawędzią tęczówki oka (zewnętrzną). Odległość, którą wyznacza początek brwi aż do szczytu łuku to 2/3 długości brwi. 

Na tych 2/3 długości brwi wystarczy tylko zdyscyplinować nasze brwi i pozbyć się włosków wystających poza "prostokąt", który tworzą. Szerokość brwi od szczytu łuku do końca brwi jest dowolna, ale lepiej wyrwać mniej, niż za dużo. Ważne, żeby im bliżej końca, włoski były coraz rzadsze.

Kiedy już nadamy naszym brwiom kształt (osobom, które nie mają do tego zupełnie głowy polecam oddanie się w ręce specjalistów z brow barów, np. Benefit), pora zająć się włoskami, które uporczywie zaburzają idealny kształt brwi. Ja radzę sobie w taki sposób, że po prostu przycinam takie wystające poza łuk włoski nożyczkami, bądź trymerem. Jestem fanką wręcz geometrycznych form jeśli chodzi o brwi, dlatego moje włoski są przycięte dokładnie wzdłuż ich krawędzi. 

Jak podkreślić nasze brwi?
Nawet odpowiednio wyregulowane i przycięte, moje brwi w dalszym ciągu nie są idealne. Niestety,  nie są wybitnie ciemne, a dodatkowo nie rosną idealnie równo. Tworzą nieestetyczne prześwity. Dlatego z pomocą przychodzą nam zestawy do brwi, które pomagają korygować ich kształt i dyscyplinować włoski (jeśli zestaw zawiera także wosk). Ja od dłuższego czasu stosuję zestaw do brwi z Oriflame, który już kiedyś pokazywałam na blogu oraz kredkę do brwi z Rimmel.



Składa się z 2 cieni do powiek - jaśniejszego i ciemniejszego brązu o chłodnym odcieniu, a także wosku do brwi. W zestawie mamy także 2 pędzelki, ciemniejszy do cieni i jaśniejszy do nakładania wosku.
Mam dla Was zdjęcia z metamorfozy moich brwi przy użyciu powyższego zestawu i kredki do brwi.

Tak wyglądają moje brwi na co dzień. Widać prześwity, zwłaszcza na samym początku łuku. 

Kredką Rimmel rysuję delikatne kreski w miejscach, gdzie są największe prześwity.

Kredkę "wyczesuję" przy pomocy spiralki, aby nie była tak intensywna i sztucznie wyglądająca.

Podkreślam łuk brwiowy cieniami z zestawu Oriflame (mieszam jasny z ciemnym).
Nadaję mu idealny kształt. Przeczesuję włoski.

Jeszcze raz przeczesuję włoski i nakładam na nie wosk, aby je zdyscyplinować.

Inne sposoby pielęgnacji i korekty naszych brwi:
Znanym sposobem korekty kształtu brwi jest makijaż permanentny. Chociaż ja osobiście pewnie bym się na takie coś nie zdecydowała. Ale jeśli mamy dosyć jasne z natury brwi i mamy dość ich codziennego przyciemniania przy pomocy cieni, na ratunek przychodzi nam henna. Chociaż tutaj trzeba mieć wiele wprawy, aby sobie nie zrobić krzywdy. Ja nigdy nie stosowałam, więc jestem laikiem w tej dziedzinie i nie będę się wymądrzać ;)
Co się tyczy ich pielęgnacji, aby włoski szybciej rosły i nie tworzyły nieestetycznych prześwitów można stosować olejek rycynowy lub inne, specjalistyczne preparaty, które pomogą odżywić włoski.

Czego powinnyśmy unikać?
Tak naprawdę pewnie większość kobiet ma problem z doborem odpowiedniego kształtu brwi. Pokażę Wam moją ewolucję. Zobaczycie, jakie błędy popełniałam... Przede wszystkim zbyt cienka linia brwi, to był mój największy problem. A doskonale wiemy, jak stresujące jest zapuszczanie brwi ;)


Chyba nie muszę tego komentować? Brwi jak przecinek, za bardzo wyskubane, bez kształtu.
Dodatkowo mój ulubiony wtedy "makijaż" - wysmolona czarną kredką linia wodna i zero tuszu do rzęs - STRASZNE!

Jest lepiej, ale tym razem przesadziłam z wyskubaniem włosków na samym początki brwi i ich końcu.
Nieświadomie "rozjechałam" oczy na zewnątrz.


Powyższe 2 zdjęcia to etap zapuszczania. Bezkształtne krzaki, które długo, aż za długo mi towarzyszyły.
 Nadal początek jest zbytnio wyskubany.
A tak jest teraz, idealny kształt łuku, geometryczny początek brwi.
Zaakcentowany szczyt łuku, proporcjonalnie zwężając się ku końcowi.
Spojrzenie nabrało charakteru i tajemniczości. Może też odrobiny wyrachowania ;)

Same widzicie, że trochę bojów przeszłam. Ale uważam, że bitwę zwyciężyłam. Późno, bo późno, ale lepiej niż wcale :)

Cóż, nie tylko przeciętne kobiety mają problemy ze swoimi brwiami, zobaczcie chociażby na Angelinę (na szczęście teraz jej łuk jest perfekcyjny):


A ku przestrodze znalazłam świetny artykuł na jednym z blogów wraz ze zdjęciami, czego ABSOLUTNIE powinnyśmy unikać: http://nikkicrumpet.blogspot.com/2009/03/when-eyebrows-go-bad.html :)

Co robić, kiedy zaszalałyśmy z regulacją?
Każdej z nas się to zdarzyło, mnie wręcz nagminnie (i jeszcze czasami zdarza). W takim przypadku pozostaje nam poczekać, aż włoski odrosną (można się wspomóc olejkiem rycynowym) i poprawiać kształt łuku przy pomocy kredki/cienia. A potem udać się najlepiej do profesjonalisty, który dobierze idealny kształt łuku brwiowego do owalu naszej twarzy :)

Mam nadzieję, że post okazał się dla Was przydatny. W końcu każda z nas chce mieć idealne brwi!

22 komentarze:

  1. No sporo tych zdjęć wyszperałaś:D Też planowałam podobny wpis. Moje brwi raczej idealne nie są. Ale wpis o ratowaniu zrąbanych regulacją może coś z tego wyjdzie:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, ślicznie wyglądają! A ja nie mam pojęcia co zrobić ze swoimi, żeby doprowadzić je do porządku... Niby jest ok ale nie jest pewna. I to jest najgorsze!

    OdpowiedzUsuń
  3. masz teraz świetne brwi, uwielbiam takie podkreślenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje zdjęcia idealnie pokazują jak zmienia się wyraz oczu przy odpowiednim wyregulowaniu brwi. Dziękuję za ten wpis, o wielu rzeczach wiedziałam, ale nie miałam świadomości, że aż tak wiele daje 'makijaż brwi';) Biorę pęsetę i lecę do łazienki:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje brwi są tragiczne... Jasne, prawie niewidoczne. Na co dzień staram się je podkreślać kredką bo inaczej moja twarz jest straaasznie blada i bez wyrazu :D Post bardzo przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post i rewelacyjny nagłówek :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. moje brwi są tak liche, że bez ich podkreślenia moja twarz jest taka...bez wyrazu :) nie wiem jak kiedyś mogłam ich nie podkreślać, miałam też okres intensywnego skubania (*strasznie* to wspominam, dobrze, że zmądrzałam w porę :P)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety ciężko znaleźć prawdziwego profesjonalistę, który zna się na rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiednio dobrany kształt brwi nadaje naszej twarzy wyrazu. To dziwne, że kobiety potrafią spędzić długi czas na rozmyślaniu o odpowiedniej fryzurze, szmince czy podkładzie, ale umyka im jeden jakże ważny element - BRWI. Doskonale pamiętam siebie sprzed dwóch lub trzech lat: krzywo wyregulowane brwi, które wyglądały niechlujnie (mój ówczesny chłopak sądził, że jestem na coś chora i stąd "to coś" na mojej twarzy) na pewno nie dodawały uroku.
    Tak więc dziewczyny: poświęćmy więcej uwagi naszym brwiom! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja swoich nie podkreślałam, ale mam zamiar za nie się wziąć porządnie...
    ostatnio postęp poczyniłam i używam tuszu do nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne masz brwi. Ja niestety mam problem z moimi. Od każdej kosmetyczki wychodzę niezadowolona. Nie wiem gdzie można znaleźć jaką która wyreguluje mi brwi równo.

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajny pościk:) Jak ja oglądam swoje stare zdjęcia z niewyregulowanymi brwami to aż strach. Jeszcze zawsze mi się wydawało, że każdy cień czy też kredka jest dla mnie za ciemny i wgl nie używałam. Mamo... jaka ja byłam głupia xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobry post, a te zdjęcia z linka koszmarnie śmieszne :D
    U mnie z brwiami jest raczej dobrze, ale jako jasna blondynka nie mogę za bardzo ich akcentować aby nie wyszło zbyt sztucznie :) ale dobre brwi to podstawa :]

    OdpowiedzUsuń
  14. moje brwi sa straszne. W sumie jestem zdziwiona, bo nigdy nie wyrywalam (no chyba ze cos mi wyroslo przy nosie), a tak to nie zmienialam ich ksztaltu bo mialam naturalnie ladny ksztalt przez wiele lat. Ostatnio nagle zaczely mi sie w jednej brwi robic koszmarne przeswity, nawet nie wiem czemu. Po prostu dramat ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. hmm.. ja bym miala do dodania moje 3 grosze, ale chetniej na priv, napiszesz do mnie na fb? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  16. świetny post! Polecasz jakieś miejsce w Krakowie gdzie dobrze dobierają kształt brwi do twarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moimi brwiami nigdy nie zajmowała się profesjonalistka, ale sądzę, że bez obaw możesz się udać do brow baru Benefitu w Sephorze w Galerii Krakowskiej :)

      Usuń
    2. Dziękuję :)

      Chyba jednak spróbuję sama się nimi zając, brow bar Benefitu trochę kosztuje. A ostatnio kosmetyczka mi wyskubała i "zapuszczam". No nic, poszukam gdzieś informacji o dobrej, a jednak troszkę tańszej.

      Usuń
  17. Dziękuję :)

    Chyba jednak spróbuję sama się nimi zając, brow bar Benefitu trochę kosztuje. A ostatnio kosmetyczka mi wyskubała i "zapuszczam". No nic, poszukam gdzieś informacji o dobrej, a jednak troszkę tańszej.

    OdpowiedzUsuń
  18. o matko, to nawet Angelina może źle wyglądać!? :O straszne ma tutaj brwi... Twoje przeszły niemałą metamorfozę :) ale i tak nie były jakieś tragiczne - na co dzień widuję gorsze u dziewczyn na ulicy... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)