Beautyblender, z czym to się je?

6/15/2012 Marta Gałuszka 25 Comments

Cześć!

Dzisiaj mam dla Was 2 post z serii o beautyblenderze od beautyblender.net.pl. A mianowicie schemat, jak krok po kroku nałożyć przy jego pomocy makijaż: podkład i korektor. 

Chyba każda z nas wie, że najpierw musimy zwilżyć naszą gąbeczkę, prawda? :) W tym celu przygotowujemy miseczkę z niewielką ilością wody, zamaczamy w niej beautyblender pozwalając, aby nasiąkł wodą, a następnie dokładnie wyciskamy go z jej nadmiaru. W tym momencie jesteśmy gotowe do nałożenia podkładu. Widzicie różnicę w jego wielkości przed zamoczeniem i tuż po? Robi się ogromny!



Postanowiłam nałożyć na twarz mix 3 podkładów: Lancome Teint Idole Ultra 24H, KOBO Smoothing Make-Up oraz Skin79 Intense Classic Balm. Wycisnęłam po trochę każdego na wierzch dłoni i wymieszałam je ze sobą palcem. Nabrałam odrobinę na beautyblender.


Tak wygląda moja twarz bez makijażu z nałożonym tylko kremem:


Nakładam podkład na twarz za pomocą beautyblendera. Używam jego spodniej strony. Przyciskam go miejsce w miejsce rozprowadzając jednocześnie podkład po twarzy.


Pod oczy i w bruzdy nosowo-wargowe nakładam rozświetlający korektor. Obracam beautblender i jego czubkiem wklepuję kosmetyk w skórę, aż stopi się z nałożonym uprzednio podkładem.


Na sam koniec przypudrowujemy tylko buzię i myjemy naszą gąbeczkę. A tutaj możecie zobaczyć, jak wygląda moja twarz przed nałożeniem podkładu i po nałożeniu go przy pomocy beautyblendera :)


W recenzji pisałam, że podkład nałożony za pomocą beautyblendera lepiej wygląda na twarzy, to znaczy - naturalniej. Brak efektu maski, a skóra jest ujednolicona. Odniosłam także wrażenie, że taka forma aplikacji znacznie zwiększa krycie podkładu, a jednocześnie zużywamy go dużo mniej. Jeśli mamy róż w kremie lub płynie, możemy pokusić się również o jego aplikację także za pomocą beautyblendera - powinien wyjść naturalny rumieniec bez brzydkich plam. 

25 komentarzy:

  1. Oj jak mnie korci to jajeczko to brak słów :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam i zrobiłam w nim już dziurę ;p ale nie przeszkadza mi to w dalszym używaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałabym go przetestować, ale nie mam kasy jak na razie;<

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też mam i uwielbiam :) Muszę zwalczyć lenistwo, bo często nie chce mi się bawić w moczenie go, a przecież warto!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny blog:) Zapraszam też do mnie, ja dopiero swój tworze www.iza-makeup.blogspot.com

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. extra, tez chcialabym taka :(((((((((((((((

    OdpowiedzUsuń
  7. jaka Ty masz sliczna cere bez podkladu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A czym go myć żeby był zawsze czysty ? Nigdy nie udaje mi się do domyć .
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go myję dołączonym do niego płynem do czyszczenia, ale próbowałam także szamponem dla dzieci i dawało radę :)

      Usuń
  9. Nie masz trochę za ciemnego podkładu? :>

    Czaję się na beauty blendera, ale ciągle mam "ważniejsze" wydatki. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj akurat tak, ale to specjalnie do zdjęć - później rozjaśniam twarz Complexion Perfection i w ogóle się nie odcina od reszty ciała :)

      Usuń
  10. Szamponem dla dzieci ? Zaraz lecę spróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  11. To jajeczko coraz bardziej mnie interesuje :) Ale jest trochę za drogie :(

    OdpowiedzUsuń
  12. na zdjęciu wygląda jakbyś miała za ciemny podkład, ale efekt bardzo fajny

    OdpowiedzUsuń
  13. Efekt wygląda bardzo zachęcająco. Szkoda mi jednak takiej kwoty na kawałek gąbki... :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Niedługo też przetestuję jajeczko :-) Jestem ciekawa jak się sprawdzi!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana, przede wszystkim to ja zazdroszcze ci stanu twojej skory bez podkladu :) takiej slicznej buzi to nic nie potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, to tylko policzki - gorzej jest z nosem i czołem (mam naczyniaki ;/)...

      Usuń
  16. wyglądasz swietnie;)
    widac ze dzieki jajeczku makijaz o wiele lepiej się naklada;))
    obserwuje;))

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo ładnie rozprowadza podkład ! :) chyba się skusze i czym prędzej wypróbuję :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)