Soraya vs. Ingrid - silikonowe bazy pod makijaż

5/14/2012 Marta Gałuszka 12 Comments

Cześć!

Dzisiaj na tapecie silikonowe bazy pod makijaż. Aktualnie mam w użyciu dwie - z Sorayi oraz z Ingrid. Obie zostały wyprodukowane przez polskie marki. Zapraszam do recenzji porównawczej.


SORAYA - Baza Silikonowa do cery normalnej i mieszanej


Co o produkcie pisze producent?
Baza silikonowa do cery normalnej i mieszanej to nieodzowny element idealnego makijażu. Przeznaczona jest do stosowania pod fluid, make-up i puder. Dzięki zawartości najnowszej generacji elastomerów i silikonów doskonale się rozprowadza, wygładza niedoskonałości skóry oraz optycznie tuszuje zmarszczki. Sprawia, że skóra jest delikatna i aksamitna w dotyku. Baza silikonowa ma lekką, bezzapachową konsystencję. Gwarantuje:
- Perfekcyjny podkład pod profesjonalny makijaż.
- Przedłużoną trwałość makijażu.
- Błyskawiczne wygładzenie skóry.
- Ochronę skóry przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych.

INCI:
CYCLOMETHICONE, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, CYCLOPENTASILOXANE, PROPYLENE GLYCOL, AQUA, DMDM HYDANTOIN, IODOPROPYNYL BUTYLCARBAMATE

Co o produkcie sądzę ja?
Był to pierwszy tego rodzaju produkt, jaki zdarzyło mi się używać. A używam go od hm... prawie 2 lat, odkąd został wyprodukowany. Z bazami zaznajomiłam się dopiero wtedy, kiedy jeszcze jako modelka byłam malowana przez wizażystki. Zauważyłam, jak świetnie wygładzają buzię, a makijaż na nich wygląda niezmiennie pięknie i jak świeżo nałożony. I to przez długi czas! Nie zastanawiając się dłużej podczas wizyty w Rossmannie baza ta wylądowała w moim koszyku. Od tamtego momentu zawsze, kiedy tylko mi się kończyła kupowałam nową. Za co ją lubię? Za to, że jest niesamowicie wydajna i już odrobina pozwala na pokrycie całej twarzy. Konsystencja jest żelowa, nieco tępa i gęsta. Szybko się wchłania. A po aplikacji nasza twarz jest matowa i tak miękka, że ma się ochotę ją non stop głaskać :) Faktycznie wygładza optycznie niedoskonałości cery, w tym zmarszczki. Podkład na nią nałożony trzyma się świetnie nawet kilkanaście godzin (ale ja używam jeszcze utrwalaczy). Nic nie spływa, nie roluje się (chociaż sama baza po jakimś czasie przy aplikacji nieco się roluje). Absolutnie nie zapycha i nie uczula. Nie powiedziałabym, że jest bezzapachowa, śmierdzi totalnie silikonem, za co ma minusa. Ale zapach na szczęście szybko się ulatnia. Opakowanie jest higieniczne i poręczne. Szkoda tylko, że do końca nie wiadomo, ile zostało w nim jeszcze produktu. Napisy nie ścierają się. Minusem jest także dosyć wysoka jak na średnią półkę cena.

Cena: ok. 33zł/33ml
Moja ocena: 8/10


INGRID - PRELUDE Primer Base mattifying&smoothing



Co o produkcie pisze producent?
Matująca baza pod makijaż nadaje skórze niezwykłą gładkość i kaszmirową miękkość. Dzięki niej otrzymasz natychmiastowy efekt wygładzenia, nawilżenia oraz delikatnego napięcia. Lekka, silikonowa formuła gwarantuje perfekcyjne i profesjonalne wykonanie makijażu, ułatwia rozprowadzenie fluidu oraz pudru. Optycznie spłyca zmarszczki i tuszuje wszelkie niedoskonałości cery. 

INCI:
CYCLOPENTASILOXANE, ISODODECONE, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN

Co o produkcie sądzę ja?
Bazę tę kupiłam jako tańszą alternatywę dla Sorayi. Czytałam na blogach, że w sumie niczym od siebie się nie różnią w kwestii działania. I racja, nie różnią się zbytnio. W odróżnieniu od Sorayi konsystencja jest nieco rzadsza i dużo bardziej klarowna. Łatwiej jest ją rozprowadzić na twarzy, ale trochę dłużej się wchłania. Tutaj nie ma obaw, że baza nam się zroluje. Wygładza buzię w taki sam sposób jak Soraya i tak samo długo przedłuża żywotność nałożonego na nią makijażu. Nic się nie ściera, nie tworzą się plamy, wszystko jest na swoim miejscu. Również nie zapycha i nie uczula. Baza ta jest prawie bez zapachu (jest bardzo słabo wyczuwalny). Opakowanie również posiada pompkę. Wszystkie informacje znajdują się tylko na pudełku (w tym skład i opis działania oraz okres ważności) a na buteleczce, co dla mnie jest sporym minusem. W dodatku napisy z butelki szybko się ścierają i powiedzmy to sobie szczerze - jest wykonana z tandetnego plastiku. Ale za jej cenę i działanie mogę na to przymknąć oko. Wygładza i matuje, jest dobrze.

Cena: ok. 15zł/30ml
Moja ocena: 8/10

Niżej baza Soraya, wyżej Ingrid
Jak widać, bazy te nie różnią się od siebie niczym poza ceną i jakością wykonania opakowania, a więc po co przepłacać? :) Próbowałyście już którejś z nich? Albo macie jakąś inną ulubioną?

12 komentarzy:

  1. nigdy nie używałam takich kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystkie silikony mnie zapychają ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak ja używałam Ingrid, a nawet o niej pisałam ostatnio post.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałam się skusić na tą Ingrid, ale jednak wybrałam bazę Hean ( o której akurat wczoraj pisałam na blogu :D) i moim zdaniem też bardzo dobrze się sprawdza :) Ładnie i przyjemnie pachnie, jest 'oil free', za to konsystencję ma dość gęstą, ale bez problemu rozsmarowuje się na twarzy. Miałam też bazę z Sephory i Hean nieporównywalnie bije ją na głowę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta baza z Ingrid zawsze mnie ciekawiła jak będe miała okazję to sobie ją zakupię:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim ulubieńcem jest silikonowa z Daxa, kupuję zawsze w promocji rozświetlającą, za ok. 20zł w Rossmannie. Moja must have.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba ostatnio wszędzie ta baza z Sorayi była w promocji bo ona chyba wychodzi z produkcji .. chociaż nie wiem ale któraś z nich właśnie żegna się z drogeriami.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja narazie unikam baz, bo mi buzia sie buntuje, ale mialam kiedys podklad ingrid - tani i dobry podklad :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Do tej pory uzywalam daxa (obie wersje), lubie go ale chetnie go zamienie na tansza ingrid.
    Tylko gdzie ja to znajde? ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubiłam tą bazę z sorayi, ale przestali ją produkować :( Będę musiała rozejrzeć się za tą ingrid

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja mama używa tej od Soraya. Dobrze wiedzieć, że jest tańszy zamiennik.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)