Pierwsze testy produktów z majowego GlossyBox

5/13/2012 Marta Gałuszka 5 Comments

Cześć!

Patrzę na listę obserwatorów i z dnia na dzień coraz bardziej się uśmiecham. Jest Was tutaj aż tyle! Zwłaszcza, że niektóre z Was zaglądają na mojego bloga codziennie, a nawet kilka(naście) razy dziennie. Dziękuję!

Przechodząc do meritum. Oczywiście w dniu, w którym do naszych domów zapukał kurier z majowym pudełkiem GlossyBox zaroiło się od postów ze zdjęciami produktów, które się w nim znalazły. Ja postanowiłam zaczekać i stworzyć posta ze wstępnymi testami produktów z majowego pudełka. Zapraszam tym samym do lektury :)





W pudełku, jak już dobrze wiecie znalazło się 6 mini produktów, w tym dwie jednej firmy. A co konkretnie?

AVENE - Płyn micelarny do oczyszczania i demakijażu skóry wrażliwej 50ml (44zł/200ml)
Usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż z twarzy, oczu i ust nie naruszając bariery hydrolopidowej skóry. Bogaty w składniki nawilżające i kojące. Pozwala uniknąć przesuszenia i podrażnień skóry.

INCI:
AVENE THERMAL, SPRING WATER (AVENE AQUA), PENTHYLENE GLYCOL, POLOXAMER 188, BISABOLOL, CETRIMONIUM BROMIDE, DISODIUM EDTA, FRAGRANCE (PARFUM), PEG/PPG-14/4 DIMETHICONE, PENTAERYTHRITYL TETRA-D-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE PROPYLENE GLYCOL SODIUM CHLORIDE

TEST:
Produktu tego jeszcze nie testowałam szerzej, bo aktualnie w użyciu mam mleczko do demakijażu. Niemniej, za niedługo czeka mnie wyjazd do Warszawy, więc pewnie zabiorę ten micel ze sobą, zwłaszcza, że to taka wersja podróżna. Całkiem przyjemnie pachnie, z testów na dłoni wynika, że całkiem ładnie nawilża skórę.



DERMIKA - Zmysłowy peeling kwiatowy do ciała z serii Passione Body 50ml (47zł/200ml)
Intensywnie pielęgnujący peeling z ekstraktem z orchidei i lotosu o kobiecym, zmysłowym zapachu.  Delikatnie złuszcza komórki naskórka, wyjątkowo skutecznie likwiduje szorstkość skóry, wyrównuje jej koloryt i sprawia, że staje się pełna witalności i blasku.

INCI:
AQUA, LITHORHAMNIUM CALCAREUM POWDER, PARAFFINUM LIQUIDUM, CETEARYL ETHYLHEXANOTE, CETYL ALCOHOL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, ETHYLHEXYL STEARATE, GLYCERIN, CETEARETH-25, PROPYLENE GLYCOL, GLYCERYL STEARATE, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL, CETEARETH-6, ORCHIS MASCULA FLOWER EXTRACT, NELUMBO NUCIFERA FLOWER EXTRACT, DIMETHICONE, STEARYL ALCOHOL, BUTYLENE GLYCOL, DIAZOLIDINYL UREA, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, PARFUM


TEST:
Peeling ma bardzo fajną, kremową konsystencję zawierającą w sobie ścierające drobinki, które wyglądem przypominają piasek i w sumie podobnie jak piasek trą. I to trą całkiem nieźle. W przypadku peelingów cukrowych, które miałam w zwyczaju stosować, ten peeling się nie rozpuszcza, więc można trzeć i trzeć, aż się nam znudzi. Peeling świetnie złuszcza naskórek, a przy okazji nawilża naszą skórę i zostawia delikatny film. I zapach, który bardzo mi się podoba. Jest delikatny i kwiatowy. Mój faworyt, zwłaszcza, że peeling cukrowy z Farmony mam już na absolutnym wykończeniu.




LIERAC - Rozświetlający krem multiwitaminowy Mesolift Creme 10ml (149zł/50ml)
Rozświetla, wygładza i doskonale nawilża skórę. Przeciwdziała oznakom zmęczenia. Skóra wraca do formy, natychmiast odzyskuje blask, staje się gładka i bardziej elastyczna.

INCI:
AQUA, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, DIISOPROPYL SEBACATE, GLYCERIN, CYCLOPENTASILOXANE, TRIBEHENIN PEG-20 ESTER, CITRUS AURANTIUM DULCIS (ORANGE) JUICE, HEXYLDECANOL, HEXYLDECYL LAURATE, ALCOHOL DENAT., CITRUS AURANTIFOLIA (LIME) SEED OIL, PRUNUS ARMENIACA (APRICOT) KERNEL OIL, PEG-20 METHYL GLUCOSE SESQUISTEARATE, CETEARETH-30, HEMATITE EXTRACT, ZINC GLUCONATE, POTASSIUM GLUCONATE, CALCIUM GLUCONATE, PROPYLENE GLYCOL, COPPER GLUCONATE, MANGANESE GLUCONATE, MAGNESIUM GLUCONATE, SODIUM MANNURONATE METHYLSILANOL, SODIUM HYALURONATE, DIMETHICONOL, LACTIC ACID, CITRIC ACID, GLYCOLIC ACID, MALIC ACID, TARTARIC ACID, PCA, PYRUVIC ACID, SORBIC ACID, PANTHENOL, PYRIDOXINE HCI, TOCOPHEROL, RETINYL PALMITATE, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, HYDROGENATED VEGETABLE OIL, CARBOMER, TROMETHAMINE, MENTHOXYPROPANEDIOL, PHENOXYETHANOL, FRAGRANCE, CAPRYLYL GLYCOL, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, SODIUM SALICYLATE, BARIUM SULFATE (CI 77120), TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), MICA (CI 77019), YELLOW 5 (CI 19140), RED 4 (CI 14700).

TEST:
Opakowanie kremu ma bardzo optymistyczny, pomarańczowy kolor (jeden z moich ulubionych). Szkoda, że próbka nie jest większa, jak ostatnim razem, gdzie było 20ml kremu, które wystarczyły mi na cały miesiąc używania. Ale nie będę marudzić. Kremu jako tako nie testowałam na skórze twarzy, ponieważ mam na wykończeniu inne i nie chce przerywać kuracji. Z testów na ręce wynika, że ma lekko pomarańczowy kolor, kremowo-wodnistą konsystencję, prawie nie pachnie (przeciwieństwo Hydra Chrono+) i mega rozświetla! Po rozsmarowaniu zostawia na skórze błyszczącą poświatę, jak taki delikatny rozświetlacz w płynie. Przyznam szczerze, że spodobał mi się ten efekt, ale nie wiem jak będzie to wyglądać na twarzy - może być tak, że niezbyt ciekawie... Okaże się w praniu.




L'OCCITANE - Krem do rąk z Masłem Shea 10ml (29,90zł/30ml, 89zł/150ml)
Bestseller nr 1 L'OCCITANE. Krem do rąk z dużą zawartością masła shea (20%) chroni, odżywia i zmiękcza skórę. Twoje ręce poczują się doskonale. 

INCI:
AQUA, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA BUTTER), GLYCERIN, DIMETHICONE, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE, LINUM USITATISSIMUM (LINSEED) SEED EXTRACT, MEL EXTRACT/HONEY EXTRACT, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS )SWEET ALMOND) FRUIT EXTRACT, ALTHAEA OFFICINALIS (ROSEMARY) LEAF EXTRACT, COCOS NUCIFERA (COCONUT) OIL, BRASSICA CAMPESTRIS (RAPESEED) STEROLS, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) LEAF EXTRACT, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, XANTHAM GUM, PARFUM, POLYACRYLAMIDE, PEG-100 STEREATE, PROPYLENE GLYCOL, C13-14 ISOPARAFFIN, CETEARETH-33, ALCOHOL DENAT., LAURETH-7, BENZOIC ACID, DEHYDROACETIC ACID, PHENOXYETHANOL, BENZYL ALCOHOL, BENZYL BENZOATE, HYDROXYISOHEXYL 3-CYCLOHEXENE CARBOXALDEHYDE, LINALOOL, CITRONELLOL, BUTHYLPHENYL METHYLPROPIONAL, COUMARIN, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, HEXYL CINNAMAL, LIMONENE, GERANIOL

TEST:
Nigdy nie miałam do czynienia z komsetykami firmy L'OCCITANE, więc tym chętniej przystąpiłam do testów, zwłaszcza, że ostatnio mam świra na punkcie nawilżenia rąk i skórek wokół paznokci. Podoba mi się tubka, chociaż zakręcenie jej świeżo nakremowanymi dłońmi jest trudne, ale wygląda przyjemnie dla oczu. Co do zawartości - krem ma bardzo gęstą, maślaną wręcz konsystencję. Nie trzeba go wiele, aby wysmarować obie dłonie. Co mi się absolutnie nie podoba, to jego zapach. Coś na kształt zwiędłego geranium. W pierwszych chwilach po aplikacji dłonie są bardzo lepkie, za co też ma minusa. Ale tak gdzieś po minucie lepkość znika i pozostaje nawilżenie. Czuć, że na dłoniach znajduje się coś ochronnego - na kształt tłustego kremu do twarzy. Dzięki wysokiej zawartości masła shea całkiem ładnie nawilża moje dłonie i w sumie zapomniałam już, co to sucha skóra w tej okolicy.

L'OCCITANE - Krem do stóp z Masłem Shea 10ml (29,90zł/30ml, 89zł/150ml)
Zawiera antyseptyczny, oczyszczający olejek z lawendy oraz przeciwzapalny wyciąg z arniki, który redukuje podrażnienia i zaczerwienienia. Odświeżająca mięta chłodzi stopy.

INCI:

AQUA, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA BUTTER), GLYCERIN, ISOHEXADECANE, COM STARCH MODIFIED, GLYCERYL STEARATE, CYCLOPENTASILOXANE, DIMETHICONE, PEG-100 STEARATE, MENTHYL LACTATE, GLYCOL DISTEARATE, COCOS NUCIFERA (COCONUT) OIL, HETEROTHECA INULOIDES FLOWER EXTRACT, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA (LAVENDER) OIL, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) LEAF EXTRACT, TOCOPHERYL ACETATE, XANTHAN GUM, PANTHENOL, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, BISABOLOL, SORBITOL, PARFUM, CYCLOHEXASILOXANE, POLYACRYLAMIDE, PROPYLENE GLYCOL, C13-14 ISOPARAFFIN, DIMETHICONOL, PPG-26-BUTETH-26, LAURETH-7, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, DEHYDROACETIC ACID, BENZOIC ACID, POLYAMINOPROPYL BIGUANIDE, PHENOXYETHANOL, LINALOOL, GERANIOL, LIMONENE, CITRONELLOL

TEST:
Krem do stóp, w odróżnieniu od kremu do rąk ma dużo rzadszą konsystencję. I chociaż jestem zupełną ignorantką jeśli chodzi o pielęgnację stóp (wiem, że nie powinnam ich bagatelizować), to kremu używam z ciekawości. Ma bardzo intensywny zapach, wyczuwam w nim lawendę zmieszaną z miętą. Znowu, nie jest to zapach, który pieści mój nos (totalnie mnie odrzuca), ale jak tak sobie pomyślę, to pachnie dokładnie tak, jak inne preparaty do stóp. Bardzo łatwo się rozprowadza, ale zdaje mi się, że jest o wiele mniej wydajny, niż krem do rąk o tej samej pojemności. Delikatnie nawilża i nie pozostawia lepkości na skórze. Ale zapach mógłby szybciej się ulatniać...


Krem do rąk:


Krem do stóp:



RENE FURTERER - Suchy szampon do włosów Naturia 75ml (79zł/150ml)
Oczyszcza włosy na sucho, bez konieczności użycia wody. Idealny dla wymagających klientów, którzy pragną mieć czyste włosy w każdej sytuacji. Przydatny w awaryjnych sytuacjach, na kempingu, w czasie choroby, w podróży. W 2 minuty oczyszcza włosy z sebum, sprawiając, że odzyskują swoją lekkość i świeżość. Kaolin i pochodne krzemu pochłaniają nadmiar sebum oraz oczyszczają włosy. Skrobia ryżowa i kukurydziana przywraca włosom puszystość. Olejki eteryczne z bazylii, kminku oraz z mięty pieprzowej nadają włosom świeżość. Szampon ma formę spray'u, w kolorze skóry, aby jego ewentualne pozostałości nie barwiły skóry głowy.

INCI:
BUTANE, PROPANE, ISOBUTANE, ORYZA SATIVA (RICE) STARCH (ORYZA SATIVA), SD ALCOHOL 39-C (ALCOHOL DENAT.), ALUMINIUM STARCH OCTENYLSUCCINATE, CARUM CARVI (CARAWAY) SEED OIL (CARUM CARVII), CYCLODEXTRIN, CYCLOMETHICONE, FRAGRANCE, IRON OXIDES (CI 77491), IRON OXIDES (CI 77492), IRON OXIDES (CI 77499), ISOPROPYL MYRISTATE, KAOLIN, MENTHA PIPERITA (PEPPERMINT) OIL, OCIMUM BASILICUM (BASIL) OIL, SILICA

TEST:
Przyznam szczerze, że ten produkt zaciekawił mnie najbardziej ze wszystkich z pudełka. Suchy szampon chciałam przetestować od dawna, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze. Moje włosy przetłuszczają się u nasady w 2-3 dniu od mycia (myję co 3-4 dni). Przed użyciem należy nim wstrząsnąć i psikać na włosy z odległości około 30cm. Po czym, na naszych oczach ukazuje się biały pyłek, który osiada na włosach (mała wizja tego, jak będziemy wyglądać siwe), który należy dokładnie wyczesać. Faktycznie, po wyczesaniu włosy jakby odżywają. Nadmiar sebum znika, a włosy stają się puszyste. Niestety, efekt jest krótkotrwały, bo parogodzinny, ale wystarczy, żeby coś gdzieś załatwić na mieście i nie wstydzić się tłustych strąków. Całkiem dobry "life saver" w awaryjnych sytuacjach i podczas podróży. Początkowo pachnie jak lakier do włosów, a później jak mięta pieprzowa. Na zdjęciu możecie zobaczyć w jaki sposób szampon zachowuje się na włosach (ta biała "łuna").




Czy jestem zadowolona z majowego pudełka?
Pomimo, że znalazła się w nim sama pielęgnacja, to tak - jestem bardzo zadowolona. Znalazłam w nim produkty, które ciekawiły mnie od dawna, a także takie, które ostatnio są mi niezbędne przy pielęgnacji (jak np. krem do rąk, czy peeling do ciała). Zwłaszcza, że Glossy w liściku dołączonym do pudełka chce, abyśmy my (kobiety) były piękne na wiosnę i zregenerowały naszą skórę po zimie. Być może podczas dalszych testów okaże się, że któryś z produktów stanie się moim ulubieńcem. Jak na razie po 3 pudełkach jestem nadal na tak, chociaż byłoby miło zobaczyć jednak nieco bardziej luksusowe marki, jak Dior, Shiseido, Lancome, etc. Mam nadzieję, że się doczekam :)

Czy było warto wydać 49zł na pudełko?
Przeliczmy wartość produktów:
AVENE - 11zł/50ml
DERMIKA - 11,75zł/50ml
LIERAC - 29,80zł/10ml
L'OCCITANE 2x9,97zł/10ml
RENE FURTERER - 39,50zł/75ml

Łączna wartość produktów w pudełku: 111,99zł

Bazując na samej wartości produktów - tak. Ale oczywiście wszystko zależy od oczekiwań, które dana osoba pokłada w zawartości pudełka. Dla mnie jak na razie jest ok. Jestem ciekawa kolejnego pudełka i tego, jak firma będzie się dalej rozwijać. 

5 komentarzy:

  1. Na moich krótkich włosach ten suchy szampon to taki day saver ;) dosłownie. Jeszcze nie testowałam innych produktów, ale również jestem zadowolona z zawartości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie miałam czasu by coś wypróbować, ale "na oko" jestem zadowolona z pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam za taką długą notkę! :D Ja pudełkami się nie interesuje bo to nie na moją kieszeń;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe produkty, ale niestety moja cera jest bardzo wrażliwa, skłonna do podrażnień i nie zniosła by takich testów ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)