Nie polecam - baza pod cienie KOBO

5/06/2012 Marta Gałuszka 38 Comments

Cześć!

Dzisiejszy post będzie 2w1, kosmetycznie i przypomnieniowo ;) Najpierw ta kosmetyczna część. Sądzę, że każda z Was zna bazę pod cienie KOBO, która u mnie okazała się TOTALNYM niewypałem. A dlaczego? Zobaczcie same...



KOBO - Eyeshadow Base

Według producenta:
Wygładzająca i utrwalająca baza pod cienie MONO EYE SHADOW i PURE PEARL PIGMENT. Poprawia intensywność koloru, trwałość cieni i ułatwia aplikację.

Co o produkcie sądzę ja?
Była to w sumie pierwsza baza pod cienie, którą zdecydowałam się kupić, aby w końcu wydobyć kolory z moich cieni. Mogłam przeżyć te 20zł by móc cieszyć się żywymi kolorami. Nie wiem, czy po prostu miałam pecha, ale ta baza to jakieś nieporozumienie. Na początku była "miękka", ale mając teraz porównanie z bazą Artdeco, to do miękkości było jej raczej daleko (i nie miękła pod wpływem ciepła palców). Ciężko było mi ją od samego początku nałożyć na powieki. Nakładała się z grudkami, których nie było jak się pozbyć (w bazie Artdeco jest to nie do pomyślenia). Cienie się na niej rolowały, ale faktycznie wydobywała z nich kolor. Muszę nadmienić, że kupiłam ją zaraz jak tylko weszła do produkcji, więc może zmienili teraz jej formułę. Niemniej to, co się zaczęło z nią dziać już po 2 tygodniach wręcz mnie zszokowało. Zaczęła wysychać. Aż w końcu wyschła, na twardą, zbitą grudę, która po prostu wyleciała pewnego dnia z pudełka...Na dowód załączam zdjęcia. Opakowanie także nie przypadło mi do gustu, słoiczki KOBO i w ogóle cienie mono zamykane w pudełeczkach mają bardzo ciężkie otwieranie, które nie raz skończyło się dla mnie złamanymi paznokciami. Ten słoiczek nie chciał się porządnie (prosto) zakręcić i tak parę minut się męczyłam z otwieraniem i ponownymi próbami zamknięcia, aż w końcu mi się udawało. Za 20zł spodziewałam się czegoś więcej. Przede wszystkim kremowości, trwałości i wydajności. Tego nie otrzymałam. 



Cena: 20zł
Moja ocena: 2/10


A teraz druga część posta, przypominajka! Jeszcze do jutra do 23:59 możecie wysyłać swoje propozycje makijażu na Konkurs na 100! Nagroda czeka na jedną z Was, a warto! :))))


38 komentarzy:

  1. Ałaaaaaa... Paskudnie wyschła. Czytam skrajne opinie o tej bazie- niektórzy ją chwalą, inni wylewają pomyje.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja ją mam ale jestem totalną amatorką w dziedzinie makijażu, może nie jest zbyt dobra ale przynajmniej mi tak nie wyschła

    OdpowiedzUsuń
  3. O ja mam swoją od listopada i nic się z nią nie dzieje. Najlepiej nakłada mi się ją pędzelkiem do korektora z Eco Tools a potem wklepuję ją palcem w skórę i na koniec delikatnie przypudrowuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Również mam ją. Przez jakieś 3 miesiące była ok, teraz wałkuje się na powiekach.

    Tylko ten słoiczek... KATASTROFA. Nie do zakręcenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo myślałam że tylko ja z zakręcaniem mam problem

      Usuń
    2. Słoiczki i opakowania na cienie właśnie są źle wykonane...

      Usuń
  5. oj nieładna... ja podobne przeżycia miałam z baza virtual (nie polecam)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i w zasadzie czułam że nie będzie to baza dla mnie i mimo, że nie jest droga to nie żałuję, że nie kupiłam. Bazy pod cienie ciągle testuję i końca nie widać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłaś już może jakiegoś posta porównawczego?

      Usuń
  7. Ja mam a Art Deco i sobie chwale bardzo, szkoda ze ta Kobo jest taka byle jaka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Artdeco jest świetna. Wydajna i trwała. Cena może nie zachęcająca, ale wystarcza na baaaaaaaaaaaardzo długo :)

      Usuń
  8. wysycha jak eyeliner z inglota ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale eyelinera nawet po wyschnięciu można używać :)

      Usuń
  9. okropna :( uwielbiam swoja z artdeco

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja kupiłam ją niedawno i mi konsystencja i aplikacja odpowiada, nie pasuje mi w niej jednak to, że cienie i tak wchodzą w zmarszczki i się ważą :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Łoj, co za plastelina... :/ Nie kupię, wolę się nie naciąć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo, aż nie wierzę własnym oczom. Ja mam i tą bazę KOBO i tą Artdeco i obie się dobrze sprawują. A obie mam już dobrych kilka miesięcy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. to że słoiczek jest okropny i się nie daje zakręcić to się zgodzę, ale mam już swoją kilka miesięcy i tak się nie zeschła i całkiem fajnie mi się jej używa

    OdpowiedzUsuń
  14. Może natrafiłaś na jakiś feralny słoiczek. Koszmar.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda jak plastelinka.
    Miałam ją od marca zeszłego roku i na początku tego roku zaczęła schnąć tak porządnie przez to felerne opakowanie.
    Teraz skuszę się na ArtDeco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artdeco jest świetna, nie zawiedziesz się :)

      Usuń
  16. U lalla ale to kobo nie ciekawie a poszukuje obecnie bazy pod cienie przynajmniej już jedną mam z głowy dzięki za posta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc :)

      Usuń
  17. pierwszy raz widze zeby cos takiego stalo sie z baza :P hehehh ja za 20 zl nie spodziewalabym sie szalu ale w zyciu nie spodziewalabym sie ze kupuje produkt na 2 tygodnie bo pozniej zasycha :/ bardzo lubie bazy artdeco , ale obecnie mam lumene i czekam na UD :) wole tubki choc slyszalam ze artdeco zrobilo w tubce tes baze ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci tej bazy z UD! Daj znać, jak będzie się sprawować :) Tak, Artdeco wypuściło ostatnio na rynek również bazę w tubce (ale chyba dostępną tylko w Douglasach).

      Usuń
    2. ja UD juz mialam wiec moge od razu napisac ze rewelacja hehe :D ladnie wybija kolor cieni , jest latwa w uzyciu i fajnie sie na niej cieniuje :)

      Usuń
  18. Jakas masakra Ci wyszla z ta baza! Ja mam jedna z ELFa i jedna z NYXa, a Artdeco jest na mojej wishliscie.

    Powodzenia dziewczynom bioracym udzial w konkursie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam to samo - właściwie od początku stosowania słoiczek nie chciał się zakręcić do końca, dlatego baza coraz bardziej wysychała, aż w końcu nie nadawała się do użytku :/

    Sunako

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale KOBO powinno pomyśleć nad zmianą opakowań...

      Usuń
  20. Wygląda jak zaschnięte farbki plakatówki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mi średnio ta baza podpasowała:))

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam ta baze dobre pol roku juz i nei narzekam :) Owszem ciezko ja prosto zakrecic ale nic mi nei wysycha i jest kremowa zadnych grudek itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam tą bazę i jestem z niej bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja też wyschła, do tego nie trzyma cieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. W sumie wiele osób skarży się na opakowanie - nie dokręca się i przez to baza wysycha w takim tempie. Szkoda, że nic z tym nie robią.

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie dłużej nadawała się do użytku, ale potem również wyschła... Teraz używam Hean i nic takiego nie ma miejsca ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)