KOBO - puder mineralny z kolekcji TRUE i jego skład

5/07/2012 Marta Gałuszka 7 Comments

Witajcie!

Wiem, że wiele z Was próbowało dotrzeć do składu pudru mineralnego KOBO z najnowszej kolekcji TRUE. Właśnie dostałam odpowiedź od pani Danuty z KOBO z tymże składem.




KOBO Mineral Loose Powder Matt Efect - kolekcja Spring/Summer 2012 TRUE

Opis składu:                         
Talc, Titanium Dioxide C.I. 77891, Mica, Kaolin Clay C.I. 77004, Zinc Oxide C.I. 77947, Polymethylsilsesquioxane (and) HDI/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer, Theobroma Grandiflorum Seed Butter, Calcium Carbonate, Bambusa arundinacea Stem Powder, Caprylic/Capric Triglyceride
Pigmenty:       
C.I.: 77-019, 77-891, 77-492, 77-491, 77-492, 77-499
Mica (and) Titanium Dioxide (and) Iron Oxides


Otrzymałam także informację, że ulotki informacyjne wraz ze składami produktów z kolekcji TRUE znajdują się w Drogeriach Natura, więc możecie pytać o nie przy kasie. 

7 komentarzy:

  1. Tak myślałam :(
    Taki to puder mineralny, jak ze mnie chińska cesarzowa. Już sam talk na pierwszym miejscu w Inci mnie odrzuca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokłdnie, ten talk mogliby sobie darować

      Usuń
  2. Kobo zawsze mnie zapycha :( Ale i tak uwielbiam za krycie...

    Od dzisiaj Cię obserwuję ^^ Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam KOBO- zaczęły mi wyskakiwać pryszcze:( właściwie całe opakowanie oddałam koleżance!

    Zapraszam do akcji u mnie na blogu pod hasłem: ,,Jestem świadomym konsumentem''.

    OdpowiedzUsuń
  4. ehh talk, tragedia... odpada ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wkurza mnie w Kobo to, że składy są dostępne tylko przy szafie, a jak się chce zrobić foto to ochroniarz goni :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem ogólnie zadowolona, mam tłustą cerę, pełno małych dziurek i pryszczy na twarzy i ten puder mi pomaga. Na początku ubolewałam nad brakiem wyboru w kolorach i wydawało mi się, że ten który mam rozjaśni mi twarz w nienaturalny sposób, ale już przy pierwszym nałożeniu jakoś dostosował się do mnie.Polecam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)