Haul z nowościami, czyli kuszenie totalne :)

4/14/2012 Marta Gałuszka 32 Comments

Hej!

Dzisiejszy post to takie typowe "chwalipięctwo", wiem - paskuda ze mnie, ale nie mogłam się powstrzymać przed podzieleniem się z Wami tymi wszystkimi pięknościami ;) A największym cudem z tego całego zbioru jest oczywiście... (fanfary!)




...Oczywiście paleta Urban Decay Naked 2!!! Wyczekana, wychuchana i w końcu moja, ach! Mierzi mnie, żeby już ją przetestować, ale czekam na lepszą pogodę, coby piękne zdjęcia jej zrobić ;))))




Drugą z kolei nowością, a raczej nowościami w moim kuferku kosmetycznym są kosmetyki firmy GRASHKA, z którą ostatnio nawiązałam współpracę. Od pana Marcina otrzymałam do testów 2 cienie do powiek do używania na sucho i mokro - jeden granatowy, a drugi złoty. A dodatkowo wydłużający tusz do rzęs. Testy i makijaż wkrótce!



Z kolei z Oriflame w ramach gratisu/prezentu za udział w ich projekcie Youth&Web Community otrzymałam wygładzajacy krem na dzień z najnowszej linii EcoBeauty. Oprócz tego otrzymałam jeszcze żel pod prysznic, krem do rąk i szminkę - ale kto by tam się nimi przejmował ;)



Dodatkowo ostatnio robiąc zakupy w osiedlowej aptece w oczy rzucił mi się ziołowy lotion (czarna rzodkiew i 7 ziół) do włosów przetłuszczających się i wypadających SEBORADIN. Może pomoże coś na moje przetłuszczające się i bez życia cienkie włosy ;) Na razie mogę powiedzieć, że... śmierdzi ;)



A dziś w Yves Rocher skusiłam się na krem pod oczy z linii Active Sensitive po 25 roku życia, a dodatkowo moje ulubione mleczko do demakijażu. Kosmetyki kupiłam odpowiednio 30 i 40% taniej (40% taniej krem pod oczy) dzięki ulotce promocyjnej, którą jako klientka Yves Rocher otrzymałam na maila. A dodatkowo jako gratis wrzucili 15ml jakiegoś kremu-żelu nawilżającego.



No i ostatnim zakupem w dniu dzisiejszym był mini klej do rzęs z Inglota. W dodatku w ramach promocji -50% zapłaciłam za niego 2zł!



A na koniec jeszcze koszula wygrzebana w lumpeksie - mega mi się spodobała. Jest taka w stylu vintage. Miała poduszki w ramionach, ale je szybko odprułam :D



Do zakładki "Wybierz temat!" (o tu) wpisuję powyższe kosmetyki jako przyszłe tematy notek. Jeśli szczególnie zainteresował Was jakiś temat i chciałybyście przeczytać o nim szybciej dajcie znać zostawiając pod listą tematów swój komentarz. Ja na pewno się dostosuję do Waszych propozycji :)



32 komentarze:

  1. Aaaaaaaaa! No i co zrobiłaś? Ślinię się do paletki :P Choć tak na logikę, nudziakowych cieni mam dużo ;) Mam ten krem z Oriflame, całkiem fajny, choć dla mnie nie bardzo, bo potrzebuję też nawilżenia, a i śmierdzi/pachnie (jak kto woli) drzewem :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż z tego, że i ja mam ze 3-4 paletki z samymi nudziakowymi cieniami, Naked musi być! Haha :D

      Usuń
    2. popieram!
      Ja jestem z niej bardzo zadowolona! :)

      Usuń
  2. PS. Gratuluję makijażowej współpracy! To zdecydowanie coś dla Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem bardzo ciekawa tego kremu Oriflame, sama chciałam go ostatnio zamówic, ale...no własnie nic o nim nie było na necie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremik będzie musiał poczekać na swoją kolej, bo mam do wykończenia Lierac, Elixine i Flos-Lek ;x

      Usuń
  4. Naked2! *,* Cudowna, piękna, wspaniała. O tuszhu Grashki też dużo dobrego słyszałam, same smakołyki Ci w ręce wpadły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczoteczka tuszu wydaje mi się śmieszna, ale jestem go bardzo ciekawa :>

      Usuń
  5. Nie no kochana, z tą paletką to przegiełaś!!!
    <333

    OdpowiedzUsuń
  6. No paletka to w końcu towar niszowy, hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  7. paletka naked!!! aaaaaaaaa ja też chcę :(







    zapraszam:*

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nie wiem jak wyglada ten klej z Inglota i chetnie bym zdjecie zobaczyla :)
    Bo to chyba nie klej Duo? I czyli on kosztuje 4zł w cenie regularnej? Mozna go dostac na wyspach Inglota czy na wiekszych stoiskach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwoliłam sobie wkleić zdjęcie zapożyczone z jakiegoś bloga: http://images50.fotosik.pl/276/43abc54e28d119cdmed.jpg

      To taki mini klej - plastikowa fiolka jak próbki perfum, a w środku w zakrętce jest "patyczek" :) Mnie on starcza na dosyć długo, bo raczej rzadko używam sztucznych rzęs.

      Usuń
    2. Dzieki za odpowiedz, czyli jestes z niego zadowolona? :)
      A i mialam jeszcze napisac, ze slinie sie do paletki Naked :)

      Usuń
    3. Tak, jestem zadowolona, ale gdybym częściej kleiła rzęsy to wolałabym zainwestować w Adhesive Duo ;) Na takie rzadkie przyklejanki ten jest jak znalazł i nie zasycha w opakowaniu tak szybko :)

      Ja paletkę dopiero będę testować po weekendzie ;(

      Usuń
    4. Ale czy dobrze trzyma rzesy ten klej? Nie odpadna w polowie wesela? :)))
      Czekam na makijaze wykonane paletka!

      Usuń
    5. Jeśli masz wprawę w przyklejaniu (przede wszystkim w wewnętrznym kąciku oka, z którym ja mam zawsze problemy :D) rzęs to nie ma szans! No i zawsze w razie W, możesz to maleństwo zabrać ze sobą do torebki ;)

      Usuń
  9. Wprawy raczej nie mam :) No ale kupie to malenstwo na probe :) Dzieki za pomoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To troszkę poćwicz i będzie dobrze :) A dodałam do posta zdjęcia tego maleństwa (tylko w świetle sztucznym) :)

      Usuń
  10. Czemu ja Cię dopiero teraz odkryłam, przecież tutaj tyle fajnych rzeczy na tym blogu :D

    Masz taką oryginalną, szczupłą i modelingową budowę - nie myślałaś o tej profesji?? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak to się mówi, lepiej późno niż wcale :D I w końcu odkryłaś, a mnie jest bardzo miło! :)

      Ja już za stara na bycie modelką, ale parę lat wstecz konkretnie się w to bawiłam, czego efektem jest m.in. zdjęcie z nagłówka bloga ;)

      Usuń
  11. Też wybrałam złoty cień :) Czekam na makijaż w Twoim wykonaniu :D

    Jestem ciekawa tego lotionu, chociaż zapach rzepy mnie odrzuca :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ci się podoba złoto? Na mokro wygląda pięknie!

      Usuń
  12. Nie znam firmy Grashka. Po nazwie śmiem przypuszczać, iż to polska firma.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten lotion Seboradinu przesusza włosy więc uważaj z nim - ja mimo tego, że aplikuję tylko na sam skalp takie mi się włosy sianowate zrobiły, że szok :O Teraz się ratuję nawilżającą odżywką w sprayu syossa i od razu lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaaaaaaaa :(((( nie chcę , nie mogę "paczeć" Mom, please!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)