GlossyBox kwiecień i Glossy "koszmarek"

4/07/2012 Marta Gałuszka 20 Comments

Hej!

Na wstępie chciałam każdej z Was osobna życzyć radosnych Świąt Wielkiej Nocy, spędzonych w rodzinnej atmosferze i niech Wam przyświeca w te dni słonko, a w Śmigusa bądźcie przemoczone do suchej nitki! Nie wiem, jak Wy, ale ja już zaczęłam świąteczne obżarstwo. W tym momencie nawet nie mam sił ruszać się po pysznym latte i wielkanocnych ciachach ;))))

Ale do rzeczy. Wczoraj, jak część z Was otrzymałam kwietniowe pudełko GlossyBox. Niestety Glossy zapomniało wrzucić kartę produktową do środka, ale nie mam im tego za złe, w końcu zrobili wszystko, aby pudełka dotarły do subskrybentek jeszcze przed Świętami. Nie wytrzymałam do przyjazdu kuriera i już na blogach zobaczyłam zawartość pudełka - ucieszyłam się. Zwłaszcza szminką z Kryolanu.


A co znalazłam w pudełku?


1. Dermalogica - Multivitamin Power Recovery Masque 15ml
Odżywcza maska witaminowa ze skoncentrowaną dawką antyoksydacyjnych witamin. Niezwykle bogata formuła doskonale nawilża, działa naprawczo oraz opóźnia procesy starzenia.


2. Galenic - Żelowy olejek do demakijażu twarzy i oczu Argane 15ml
Olejek doskonale usuwa makijaż. W połączeniu z wodą tworzy aksamitne mleczko, które dokładnie oczyszcza skórę z pozostałości makijażu i zanieczyszczeń, pozostawiając ją świeżą i sprężystą.


3. KRYOLAN - Classic Lipstick LC 123 4g (produkt pełnowymiarowy)
Pomadka o bogatej formule zawierająca witaminę E, która pobudza mechanizmy regenerujące naskórek. Pomadka daje matowy efekt i charakteryzuje się doskonałą trwałością.



4. PAT&RUB - Relaksujące masło do ciała o zapachu trawy cytrynowej i kokosa 20ml
Masło do ciała o konsystencji tortowego kremu, które z łatwością się wchłania. Bogactwo maseł i olei roślinnych sprawia, że nawet bardzo sucha skóra staje się nawilżona i uelastyczniona.


5. SANOFLORE - Lekki miodowy krem do twarzy 10ml
Formuła wzbogacona o Miód Lipowy Bio regeneruje skórę, zapobiegając uczuciu ściągnięcia i dyskomfortu. Masło Karite Bio z olejem z Moreli Bio sprawiają, że skóra jest elastyczna i miękka. 


* AQUA SLIM - Suplement diety wspomagający odchudzanie 7 saszetek (pełny produkt)
Preparat stworzony z myślą o tych, którzy chcą zdrowo i szybko schudnąć. Wspomaga metabolizm tkanki tłuszczowej, zmniejsza uczucie głodu i wpływa korzystnie na wydolność tkanki mięśniowej.


Czy się opłacało? Jeśli poprzeliczać próbki na ich wartość pieniężną to oczywiście, że tak:
Dermalogica - 36,80zł
Galenic - 6,84zł
KRYOLAN - 30,00zł
PAT&RUB - 6,13zł
SANOFLORE - 15,00zł
AQUA SLIM - 14,00zł

Łączna wartość produktów: 108,77zł

To dla osób, które lubią kalkulować - owszem, opłaca się. Ja może wypowiem się ze swojej perspektywy - jak dla mnie naprawdę się opłaca. Nie patrzę już tutaj pod względem wartości tych próbek, ale możliwości przetestowania marek, o których wcześniej w ogóle nie słyszałam, jak np. Galenic, czy Dermalogica. Dla mnie jest to świetny pretekst do zapoznania się z marką i być może, do przekonania się do reszty oferowanych przez nią produktów. Sama zawartość box'a bardzo mi się podoba. Co prawda suplement diety mogli sobie darować, ale jest to dodatkowy bonus (!), za który nie zapłaciliśmy, więc nie rozumiem oburzenia co poniektórych. Ja suplement oddałam mojej mamie, bo ona lubi takie cuda. Ze wstępnych testów mogę się wypowiedzieć o dwóch produktach z pudełka, a mianowicie maśle do ciała z PAT&RUB oraz szmince KRYOLAN. Masło do ciała niekoniecznie pasuje mojemu nosowi pod względem zapachu. Pachnie bardzo intensywnie trawą cytrynową, kokosa prawie nie wyczuwam. Na szczęście na skórze nieco ten zapach się utlenia i czuć bardziej cytrynami. No i masełko całkiem ładnie nawilża skórę, w dodatku jest w poręcznym słoiczku, więc w sam raz do torebki i do stosowania w zależności od potrzeb :)

Apropo szminki, duża część z dziewczyn dostała szminki w odcieniu pomarańczowej czerwieni. Bardzo się ucieszyłam widząc w swoim pudełku bardzo jasny, blady róż, który po rozsmarowaniu na ręce wyglądał absolutnie ślicznie. Dlatego zachęcona wstępnymi testami szybko zaaplikowałam ją na usta i w połowie wręcz zamarłam... Nie, nie z zachwytu - z przerażenia! Szminka nadała taki kolor moim ustom, że pierwszorzędna solarówa w białych kozaczkach i ultra krótkiej białej mini byłaby wniebowzięta... Zresztą same zobaczcie:


Już miałam spisać ją na straty, kiedy pomyślałam sobie, że odcisnę jej nadmiar w chusteczkę. Ok, nie ma źle, efekt jest delikatniejszy, ale nadal czułam się nieco dziwnie:


Toteż postanowiłam zmieszać ją nieco z moją koralową szminką z Mary Kay i to był strzał w dziesiątkę!


Sama w sobie szminka jest świetnej konsystencji, niezwykle kremowa, a nakładanie jej na usta to czysta przyjemność. W dodatku jest niesamowicie trwała i bardzo równomiernie się zjada. Ale produkty KRYOLAN już tak mają - świetna trwałość i jakość. Kolor, który na początku spisałam na straty, zaczął mi się na swój sposób podobać, a więc all in all - jestem zadowolona :)

Z niecierpliwością czekam na pudełko majowe!

20 komentarzy:

  1. Szminka faktycznie niewyjściowa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolor szminki rzeczywiście nie zachęca.. chociaż może przy mojej bladej cerze roztarta i w minimalnej ilości nie wyglądałaby najgorzej ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja mam bardzo bladą cerę i eee... Jest strasznie, naprawdę strasznie... Ale wklepana paluchami w usta wygląda przyjemnie :)

      Usuń
  3. hmm a myslalam ze wszystkie pudelka maja szminke czerwona:D

    OdpowiedzUsuń
  4. szminka wymiata, ale trzeba uważać z nią i umieć dobrać resztę looku żeby faktycznie nie wyglądać solarowo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps.masz usta marzenie na prawdę marzenie..dałabym wiele z atakie

      Usuń
    2. Ta szminka w nadmiarze nawet w idealnie dobranym look'u sprawia, że wygląda się solarowo i bezmózgowo :D

      Chciałabym mieć jeszcze nos marzenie, ale Bozia już nie dała, haha :P

      Usuń
  5. szminka jak sciagnieta z Barbie :D hehe ja mam ta czerwona i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor kolorem ale jak się ma ładne usta, to każda szminka ładnie wygląda:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze,że nie zamawiałam pudełka, Za tę kasę zrobiłam zamówionko z paatal.pl ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście dziwny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szminka idealna do kampanii MAC a'la Barbie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Aaaaale zazdroszczę różowego Kryolana! Mi, tak jak większości trafiła się czerwień, która wybitnie mi nie pasuje..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymieniłabym się, ale moja szminka już była używana parę razy ;)

      Usuń
  11. Mnie również trafiła się czerwień... Która nie dość, że mi nie pasuję to pomadek w takim bądź podobnym odcieniu mam chyba z 6. Nie wiem co z nią zrobię^^ A kiedy zużyje... Nie lubię czerwieni. NIe pasuje mi. Mam do tego zbyt wąskie usta^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniała szminka! Choć pewnie nie czułabym się w takim kolorze dobrze, ale w takim rozwiązaniu, jakie Ty znalazłaś, jest super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę ją jakoś oswoić, pewnie zrobię jakiś makijaż, gdzie ją użyję ;)

      Usuń
  13. A mi się ta szminka strasznie podoba :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Szminka świetna, bardziej by mi pasowała niż w tej czerwieni, którą też otrzymały dziewczyny:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)