Zaginęła w akcji i... dotarła! - czyli iHerb i InPost ;)

3/07/2012 Marta Gałuszka 13 Comments

Cześć!

Stała się rzecz niemożliwa! Moje pędzle, które zamawiałam na iHerb w końcu dotarły. WOW! Paczka nadana 22 grudnia ubiegłego roku w końcu w moich rękach dnia 7 marca, prawie jak prezent na Dzień Kobiet ;) co prawda kurier InPostu awizo zostawił już 29 lutego twierdząc, że mnie w domu nie było, chociaż byłam. A jak zadzwoniłam to pani stwierdziła, że musiałam być wtedy w toalecie i nie słyszeć domofonu, hahahah. Szkoda, że mieszkam w mieszkaniu i trudno jest nie usłyszeć domofonu :D No, ale po wielkich bojach, oczekiwaniach 11 (!) tygodniowych mam w końcu paczkę! Nie wspomnę o tym, że dotarła lekko uszkodzona, oklejona taśmą InPost (ale z pełną zawartością), przeszła chyba parę placówek pocztowych (między innymi tę w Niemczech bo widzę naklejkę Deutch Post), ale mam pędzle ;) A pomyśleć, że już interweniowałam u iHerb, że moja paczka zaginęła w akcji...


Zamówiłam 2 zestawy pędzli bambusowych ecoTools - zestaw 5 i 6-elementowy. Dodatkowo jako gratis dostałam próbkę kremu do twarzy i drewniany długopis. W pierwszy z zestawów - 5-elementowym znalazłam: pędzel do pudru mineralnego, pędzel do korektora, pędzel do nakładania i rozcierania cieni, baby kabuki i kosmetyczkę-etui do przechowywania pędzli. W drugim zestawie: duży pędzel do nakładania i rozcierania cieni, ścięty pędzel do nakładania cieni w załamaniu powieki, mały pędzelek do nakładania cieni, pędzel do rozświetlania łuku brwiowego, pędzel do "smużenia" i kosmetyczkę-etui z lusterkiem.
Za pędzle zapłaciłam: za 5-elementowy: 9,73$, za 6-elementowy: 7,22$ minus zniżka 5$ za pierwsze zamówienie + 4$ za przesyłkę = 15,95$. Czyli około 55zł na złotówki (po kursie z grudnia, kiedy $ był dosyć drogi).

Uchwyty pędzelków wykonane są z lekkiego bambusu, pędzle te to wersja podróżna, czyli są malutkie, posiadają krótkie trzonki. Skuwka wykonana jest z matowego, srebrnego aluminium, a włosie naturalne. Pędzelki są bardzo lekkie, w miarę porządnie wykonane jak na tę cenę (chociaż przyczepię się do krzywo przyciętego włosia w pędzelkach i jednego w ogóle krzywego pędzla). Co mi się podoba, to fakt, że w zestawie pędzelków do makijażu oczu każdy na trzonku ma wytłoczone do czego służy. Bardzo fajne dla laików makijażu. Za tę cenę warto, chociaż czas oczekiwania pobił moje wszelkie przypuszczenia.

Bamboo 6 piece eye brush set


Ścięty pędzel do podkreślania załamania powieki - włosie miękkie, ale sztywne, dosyć mięsisty:


Koci język do blendowania - włosie miękkie, ale sztywne, dosyć mięsisty:


Miotełka do rozjaśniania łuku brwiowego (ale jak dla mnie to świetny pędzelek do rozcierania granic cienia w załamaniu) - włosie miękkie, lekko sztywne, dobrze skupione:


Mały, precyzyjny pędzelek do intensyfikacji koloru na powiekach - miękkie, dosyć sztywne włosie, króciutkie:


Pędzelek do smużenia, precyzyjnego rozcierania cieni (np. do smokey eyes) - włosie miękkie, dosyć sztywne, króciutkie:


Bamboo 5 piece brush set:


Duży pędzel do pudru mineralnego - bardzo miękkie i wiotkie włosie, mięsisty:


Baby kabuki - do nakładania pudru mineralnego - bardzo miękkie i wiotkie włosie, mięsisty:


Pędzel do nakładania korektora - sztywne, ale miękkie włosie, mięsisty:


Pędzelek do blendowania cieni - miękkie i dosyć wiotkie włosie, mięsisty:


Jestem bardzo ciekawa, jak te pędzle spiszą się w praktyce, pierwsze testy już dziś!

A już dziś zapraszam Was do kolejnego makijażu inspirowanego, tym razem w roli głównej Brigitte Bardot ;)

13 komentarzy:

  1. Piękne pędzle, wyglądają na porządne choć cena nie jest zatrważająca. Ja jestem w trakcie kompletowania, zobaczymy co z tego wyjdzie. ;)
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na opinie o tych pędzlach, może wtedy ja się na nie skuszę...

    Pozdrawiam,
    I.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają na porządne, aczkolwiek przyznam się szczerze, że na pędzlach nie znam się zbyt dobrze, i żadnych nie posiadam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje i Twoje chyba musiały być w jednym worku bo też wysłano je 22.12 i dotarły dopiero w tamtym tygodniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja nie wiem, chyba zabłądziły przez Święta i Sylwestra :D

      Usuń
  4. WOW, nieźle, ale im to zajęło :/ Ja na szczęście swoje zamówienie miałam już po trzech tygodniach. Mam te pędzelki do cieni, są świetne! Na pewno będzie Ci się dobrze je używało ;) Ciekawa jestem Twojej opinii co do tych do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Drugi zestaw mam :) ten pierwszy muszę sobie zamówić :) cieszę się, że w końcu doszły :) podejrzewam, że to wszystko wina polskiej strony ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! Ale niespodzianka z tą przesyłką :) Mega szok! Ale fajnie, że ostatecznie dotarły i kasa nie przepadła! Mam zestaw numer 2 - jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na razie ze wstępnych testów wynika, że pędzel do pudru mineralnego świetnie omiata buzię i jest tak cudownie mięciutki <3
    Użyłam jednego pędzelka do nakładania cieni - całkiem ok. Ale ten do blendowania spisuje się tak średnio, jest chyba zbyt miękki...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nooo, to trochę im zeszło, żeby do Ciebie trafić ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładny zestaw pędzli, sporo ich. To przykre że niekiedy paczki tak długo wędrują, żeby trafić do adresata :|

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie takiego cudu nie było ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja swoją zamawiałam na początku listopada a dostałam w styczniu. Twoja szła jednak dłużej. Dobrze, że się znalazła.

    OdpowiedzUsuń
  12. http://tinyurl.com/iherb-page
    http://tinyurl.com/iHerb-Discount-Link

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)