GlossyBox, współprace i zakupy - kosmetyczny miszmasz ;)

3/01/2012 Marta Gałuszka 8 Comments

Cześć!

Jak zapewne już wiecie, oficjalna premiera polskiego GlossyBox'a odbyła się 28 lutego w Warszawie i już od wczoraj było wiadomo, co znajdzie się w marcowych pudełeczkach, które dotarły do naszych domów w dniu dzisiejszym. Niespodzianki nie było, ale i tak miło czekało się na te śliczności. GlossyBox to oczywiście luksusowe marki, więc jak na pierwsze pudełko - zdecydowanie nie zawiódł. Zastanawiam się tylko nad jego ceną, nie do końca mi pasuje, ale nie będę marudzić ;) Teraz tylko myślę, czy zamówić kolejne, kwietniowe pudełko... Zamawiacie?




Trochę się naczekałam na kuriera, dzwonił już o 7:50 (kiedy dopiero przekręcałam się śniąc na drugi bok), a przyjechał dopiero przed 16:00, choć miał być po 13:00. No, ale ten kurier już tak ma. W ogóle, dzisiaj mam dzień pełen miłych paczek i niespodzianek :)
GlossyBox przychodzi w równie "glossowym" kartonie ochronnym (na które też już mam zastosowanie). W środku naszym oczom ukazuje się cudne, prostokątne, pudrowe pudełko z naszym GlossyBox'em :) Samo pudełko już cieszy oko swoją ekskluzywnością. W środku zawartość przewiązana pudrową wstążeczką z karteczką powitalną i listą kosmetyków, a sama zawartość umoszczona wśród ciemnego wypełnienia. Na bogato!





Co się tyczy zawartości to są to same miniaturki - czyli nieco inaczej jak w przypadku KissBox'a, czy Douglas Beauty Box'a. Pomimo wypełnienia ankiety osobowej dostałam szampon do włosów farbowanych (jak zresztą każda zamawiająca), choć włosów wcale nie farbuję i nie mam zamiaru zacząć. Toteż dla mnie to kosmetyk zbyteczny. Brakuje mi tu czegoś z kolorówki, bo taka cieszyłaby mnie najbardziej. No i witam kolejny balsam perfumowany w swojej kolekcji. Ciekawe kiedy ja to zużyję? :)

A co znalazło się w GlossyBox'ie?


RENE FURTERER - szampon Okara Protect Color (50ml)
Szampon wzbogacony o wyciągi Okara i Hamamelis, przedłuża trwałość koloru ciemnych włosów farbowanych o 80% do czasu następnej koloryzacji. Dzięki neutralnemu pH 5.5 nie wypłukuje farby z włókna włosa. Włosy są świetliste i na dłużej zachowują nadany im kolor.

Pełny produkt: 150ml/80zł


MASAKI MATSUSHIMA - balsam do ciała Masaki Cherry (50ml)
Delikatnie perfumowany balsam do codziennej pielęgnacji ciała, doskonale nawilża i odżywia, pozostawiając skórę miękką, gładką i świeżą. Idealnie przedłuża zapach perfum.

Pełny produkt: 150ml/149zł


LIERAC - balsam dla cery odwodnionej Hydra-Chrono+ (15ml)
Delikatny krem idealny dla każdego rodzaju cery. Wzbogacony o składniki długotrwale nawilżające i chroniące przed niekorzystnym wpływem środowiska. Natychmiast po nałożeniu przywraca skórze komfort i doskonale nawilża.

Pełny produkt: 40ml/148zł


NUXE - suchy olejek o wielu zastosowaniach Huile Prodigieuse (10ml)
Ten cudowny (fr. prodigieux) preparat łączy w sobie zalety wszechstronnej pielęgnacji. Za pomocą 1 gestu odnawia, łagodzi, chroni i intensywnie odżywia, pozostawiając skórę jedwabiście gładką, a włosy miękkie i błyszczące. Zawiera 98,1% składników pochodzenia naturalnego.

Pełny produkt: 50ml/69zł
                      100ml/119zł


MARC JACOBS - Daisy Eau So Fresh (4ml)
Daisy Eau So Fresh to kwiatowo-owocowa kompozycja zapachowa, która emanuje pozytywną energią, dając poczucie szczęścia i spełnienia. Ta czarująca i pełna temperamentu wariacja pierwszego zapachu Daisy, kusi nutą delikatnej maliny, zmysłowej dzikiej róży i ciepłej śliwki.

Pełny produkt: 75ml/275zł
                      125ml/360zł

Z czego jestem najbardziej zadowolona? Zdecydowanie z miniaturki Daisy, bo zapach jest niesamowity, bardzo w moim stylu i ciągle łaknę nowych perfum ;) Suchy olejek także przypadł mi do gustu. Ciekawa jestem, jak sprawdzi się w praktyce. O marce LIERAC słyszałam wiele, choć nigdy nie miałam z nią do czynienia. Na razie mam inne kremiki do twarzy, z których działania jestem bardzo zadowolona, więc ten poczeka sobie na swoją kolej. A balsamów mam w tym momencie tyle, że nie wiem kiedy ja to wszystko zużyję...
A jak Wam się podoba zawartość GlossyBox'a? Zachęcone do zakupu kolejnego pudełeczka? :)


II część - Współprace 

Udało mi się nawiązać współpracę z CARMEXem oraz Bańką Mydlaną. Panu Pawłowi (z Carmex'u) i Izabeli (z Bańki) serdecznie dziękuję za paczuszki z apetyczną zawartością. A Izabeli zwłaszcza za niesamowicie ciepły kontakt, no i za kisiel relaksujący ;))))


Z Bańki Mydlanej otrzymałam: 
TitillaPapilla Crema Corpo - balsam do ciała w kremie, aromatyzowany, truskawkowy
2 mydełka glicerynowe, ręcznie robione (absolutnie cudownie pachną, zwłaszcza to różowe - zapach unosi się w całym pokoju)
Oriental Maroccan Mask - energizująca maska do twarzy z dodatkiem olejku arganowego
Kisiel z miłą wiadomością ;))))


Od Carmex'u otrzmałam balsam Carmex Moisture Plus - przezroczysty, błyszczący. Jestem po pierwszych testach i powiem, że jest apetycznie!


Część III - zakupy!

"Troszkę" poszalałam ;)


CATRICE Absolute Eye Colour - 340 Ooops... Nude Did It Again!



CATRICE Intensif'Eye Wet&Dry Shadow - 030 Vanilla Sky Ride



W ramach promocji, przy zakupie 2 produktów firmy Catrice mogłam sobie wybrać jeden gratis spośród dostępnych: tusz do rzęs, niebieski, migoczący cień, kredkę do oczu z aplikatorem do rozcierania w dwóch odcieniach, ja wybrałam tusz do rzęs:

CATRICE Sensitive Eyes Natural Touch Volume Mascara - 010 Black


ESSENCE Blush Brush


KRYOLAN - Magiczne Kółko Kamuflaży - nr 01



I "małe" coś-niecoś z Organique ;)


W którym to znalazły się:
Botanic Garden - Aksamitny Balsam do Ciała z granatem i nasturcją
Botanic Garden - Aromatyczny Żel pod Prysznic z marakują i limonką
Botanic Garden - Peeling Cukrowy do Ciała z jabłkiem i rabarbarem
Bath Therapy - Clay Mask Green Clay - glinka zielona do twarzy i ciała
Bath Therapy - Clay Mask Ghassoul Clay - glinka Ghassoul do twarzy i ciała
SPA&Wellness - Breast Firming Algae Body Mask - Algowa Maska Plastyczna ujędrniająca biust i dekolt
SPA&Wellness - Algae Mask Cranberry - Maska Algowa z żurawiną

Dopiero zaznajamiam się z kosmetykami Organique, ale po pierwszych testach jestem bardzo pozytywnie nastawiona i chętna na więcej!

Jesteście zainteresowane szerzej którymś z produktów? Jakieś specjalne prośby do szybszego zrecenzowania którejś z rzeczy? :)

To chyba mój pierwszy post, w którym jest więcej zdjęć, niż tekstu :D

8 komentarzy:

  1. Mi się marzą recenzje kosmetyków z organique, bo się czaję na kilka rzeczy, jednak cen takich niskich nie mają(nie ma co się dziwić, w końcu naturalne kosmetyki). Jednak przed kupnem chciałabym poczytać co nieco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A któryś konkretnie kosmetyk Organique Cię interesuje? Na razie przetestowałam tylko zieloną glinkę, ale na dniach potestuję resztę ;)

      Usuń
  2. Ja czekam na recenzje produktów z Organique - w szczególności ra maska na cyce i dekolt i ta z żurawinką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maskę na cyce będzie testować mama, bo ja nie mam co ujędrniać :D
      Ale maskę żurawinową też będę testować w sobotę :)

      Usuń
  3. * ta maska a nie ra maska ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję współpracy ;) Powiedz jak spisuje się pędzel do rozu z essence, bo nie wiem czy go kupic ;) mam do pudru i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że jego poprzednia wersja (biało-różowa), o normalnym kształcie jest o niebo lepsza. Głównie wynika to z faktu sztywności włosia pędzla. Ten ścięty jest bardzo "wiotki" i pomimo, że precyzyjnie nakłada róż, to jednak trzeba się nim namachać, bo nabiera mało produktu.

      Usuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)