Elixine Preventica przeciwzmarszczkowy krem na dzień

3/29/2012 Marta Gałuszka 7 Comments

Hej!

Pewnie po przeczytaniu tytułu posta pomyślicie sobie "to nie dla mnie, mogę pominąć tę notkę", ale jednak - temat stricte dotyczący każdej z nas, która minęła już 20 rok życia i niechybnie zbliża się ku 30-tce. A wiadomo, że im bliżej tego momentu, tym nasza skóra bardziej odwodniona, a im bardziej odwodniona, tym mniej w niej kolagenu, a im mniej kolagenu i wody, tym nasze zmarszczki mimiczne (czyli te naturalne) bardziej widoczne. Nie mówię tu o głębokich zmarszczkach, które nabywa się z wiekiem, tylko o siateczce delikatnych zmarszczek, które są naturalne, ale równie denerwujące, bo przypominają o upływającym nieubłaganie czasie.


ELIXINE Preventica - krem przeciwzmarszczkowy na dzień SPF 15

Przyznam się Wam szczerze, że gdybym nie wygrała przypadkiem tego kremu w jakimś konkursie, nigdy bym nie zwróciła nawet na niego uwagi. I nie ukrywam, wiele bym straciła. Krem przyszedł zapakowany w tekturowe pudełko, którego widoku Wam oszczędzę, gdyż Poczta Polska nie oszczędziła paczce zgniecenia ;) W plastikowej tubce mamy 50ml produktu. Nie wiem, czy macie świadomość, ale brand Elixine jest produkowany pod szyldem Iwostin. Samo opakowanie jest minimalistyczne - biała tubka i czerwone/czarne napisy. Mój krem ma datę ważności do września 2013r. A otrzymałam go bodaj końcem stycznia.

Co o produkcie pisze producent?
Specjaliści Laboratorium Iwostin, wykorzystując rezultaty osiągnięć naukowych w dziedzinie zapobiegającej starzeniu się skóry, pogodzili potrzeby środowiska kosmetologicznego oraz dermatologicznego. Wraz z ekspertami opracowali receptury preparatów, które poprawiają wygląd skóry i równocześnie są zgodne z fizjologicznymi potrzebami skóry dojrzałej.
Przeciwzmarszczkowy krem na dzień SPF 15 Elixine Preventica zapewnia całodniowy efekt wygładzenia i napięcia skóry. Dodatkowo długotrwale chroni przed promieniowaniem UV, które jest odpowiedzialne za fotostarzenie się skóry.
Trylagen - stanowi połączenie aktywnych peptydów oraz białek, które odbudowują włókna kolagenu i elastyny w skórze. Poprawia ich uporządkowanie oraz chroni przed deformacją. Kontrolując wymiar włókien kolagenu i elastyny, ujednolica ich średnicę oraz wprowadza między nimi regularne przerwy. Zapewnia skórze sprężystość i jędrność.
Zestaw starannie dobranych fotostabilnych filtrów chemicznych, skutecznie chroni przed promieniowaniem UVA i UVB, zapobiegając starzeniu się skóry.
Fizjobaza prewencyjna stanowi innowacyjne połączenie substancji fizjologicznych, które uzupełniają niedobory pojawiające się wraz z wiekiem w skórze. Fizjobaza wspomaga naturalne funkcje życiowe skóry, opóźniając proces starzenia się.
Nadaje się od 20 roku życia.

Co ja o nim myślę?
Krem otrzymałam w świetnym momencie. Moja odwodniona i przesuszona skóra zaczęła się buntować, a zmarszczki mimiczne znacznie się pogłębiły (zwłaszcza te w okolicach ust). Początkowo nie chciałam używać kremu na dzień, chociaż jest on dedykowany stricte właśnie na dzień, więc stosowałam go na noc. Pierwsze, co uderza nas (nie w oczy) w nos to jego bardzo intensywny zapach, który nie jest dla mnie najprzyjemniejszy, ale szybko się ulatnia. Krem, jak sądzę, jest dosyć intensywnie perfumowany (choć jak dla mnie powinien być bezzapachowy). Ma przyjemną, kremową konsystencję, która po rozsmarowaniu na skórze zostawia delikatnie błyszczącą poświatę, bez jakiegokolwiek lepkiego filmu. Jednocześnie skóra jest nieporównywalnie gładsza i w momencie nawilżona. Po paru dniach stosowania zauważyłam, że bruzdy nosowo-wargowe zaczęły się spłycać. Podkład (a raczej bb cream), którego używam na co dzień i, który dotychczas w nie właził i tylko je podkreślał, przestał się w nich osiadać. Wtedy zrobiłam pierwsze WOW. Po miesiącu stosowania widziałam znaczną poprawę stanu cery - nawilżenie i ujędrnienie. Wtedy też zaczęłam stosować krem zarówno na noc jak i na dzień, pod makijaż. Muszę przyznać, że makijaż nałożony na bazę z tego kremu trzyma się wyśmienicie. Nic się nie ściera, nie roluje, nie tworzą się nieestetyczne plamy, podkład również nie ciemnieje. Jedynym musem jest puder matujący (ale to wynika ze specyfikacji Intense Classic Balm). Pod koniec 2 miesiąca stosowania nie widzę już tak spektakularnych efektów, ale stan względnego nawilżenia nadal się utrzymuje (z tymże, teraz na noc używam kremu ultranawilżającego firmy Lierac). Zmarszczki mimiczne się nie pogłębiają (są delikatnie widoczne), a moja skóra wręcz domaga się aplikacji tego kremu po każdorazowym peelingu, masce glinkowej, czy przemyciu skóry zwykłą wodą. Świetnie radzi sobie ze ściągnięciem skóry po zabiegach oczyszczających. Absolutnie nie zapycha, odkąd go stosuję nie spowodował wysypu kaszki, powstania jakiegokolwiek pryszcza (spowodowała je czekolada). Mimo minusa w postaci średniego zapachu jest dobry dla naszej skóry i ewidentnie działa. Sądzę, że jak skończy mi się tubka (a zostało mi pewnie jeszcze około 1/3) to kupię go ponownie. Polecam serdecznie każdej osobie, która jak ja boryka się z problemem nadmiernie przesuszonej skóry (chociaż ja mam cerę mieszaną i krem nie powoduje nadmiernego błyszczenia w partii T) i zmarszczkami mimicznymi. Jest bardzo wydajny, stosuję go od 2 miesięcy i końca jeszcze nie widać. Zwłaszcza, że przez dłuższy czas stosowałam go nie tylko na dzień, ale i na noc. Odrobina kremu wystarcza do pokrycia całej twarzy.

Cena: ok. 40zł/50ml (allegro)
Moja ocena: 9/10


7 komentarzy:

  1. A czemu nie 10/10? :P Gdyby cena była trochę niższa to sama bym się na niego skusiła:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma 10tki bo jednak zapach mi przeszkadza, gdyby był bezzapachowy to bez wahania dałabym 10 :)

      Usuń
  2. niezły :)
    obecnie używam dermokosmetyku siquens do skóry przesuszonej i odwodnionej, na razie spisuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i byla teraz na niego promocja w sp za 10zł, teraz ma normalną cenę- 29,99/30ml

      Usuń
  3. Ja też czuję się skuszona :)..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)