How about... kiss?

2/09/2012 Marta Gałuszka 23 Comments

Dzisiaj całuśny post. Wiecie, Walentynki za pasem... No a skoro Walentynki, to musi być całuśnie. A dlaczego nie na kolorowo? Wiem, wiem, faceci nie lubią tego typu wynalazków, ale za to my, kobiety, je kochamy :) No i trzeba sobie jakoś poprawić humor w te mroźne dni!


Pomyślałby kto, że jeszcze niedawno na pomadki patrzyłam tylko z ukosa, a rozkochana byłam w błyszczykach wszelkiej maści. Cóż, do pewnych rzeczy trzeba było dorosnąć ;) Teraz? Nie wyobrażam sobie dnia bez pomalowania ust ulubioną szminką. Kolor w zależności od nastroju, ale im bardziej rzuca się w oczy, tym lepiej!

Wiadomo, kolorowe szminki uwydatniają wszelkie niedoskonałości naszych ust pod postacią przesuszenia, suchych, łuszczących się skórek, popękanych warg. Dlatego tak ważne jest je odpowiednio przygotować. Najlepiej przed spaniem po myciu zębów porządnie wyszczotkować wargi szczoteczką, a następnie nałożyć na nie odrobinę zwykłego miodu. Po 10-15 min po prostu go zlizać :) Warto też od czasu do czasu zafundować im peeling cukrem no i nawilżać, nawilżać, nawilżać! Ja nie wyobrażam sobie pójścia spać bez nałożenia obfitej warstwy Carmex'u na wargi. A całowanie także przesusza nasze usta. Dlatego musimy o nie dbać, żeby ciągle kusiły naszych partnerów :)

Oriflame Pure Colour - Warm Fuchsia

Początkowo byłam nastawiona bardzo sceptycznie do tego koloru i zastanawiałam się, ki diabeł mnie podkusił do jego kupna. Niemniej, teraz jestem w niej absolutnie zakochana :) Jest to taki różowawy fiolet, fuksja totalna. Szkoda tylko, że bardzo szybko zjada się z ust, bardzo szkoda... 
                      

Oriflame Pure Colour Floral Lipstick - Pink Coral

Szminka z tej samej serii, co poprzednia, ale z "ulepszonym" opakowaniem w jakieś kwiatki. No ładnie wizualnie. Kolor też bardzo ładny, koralowo-różowy, czyli tak jak lubię. Ale nie lubię tego, że jeszcze szybciej się zjada niż jej starsza siostra... 

                      
  
Mała wariacja kolorystyczna. Po prostu dodaj na sam środek ust złotego pigmentu - efekt glamour gwarantowany!


Oriflame Triple Core Lipstick - Dazzling Cherry

Tak naprawdę ta szminka to bubel, ale ma genialny, czereśniowy kolor. Jest stworzona niby z 3 warstw. Na samym środku to coś białe to baza/nawilżacz, kolejna warstwa to brokacik, a kolejna to pełny kolor. Nakłada się jak marzenie, ale tworzy prześwity i zjada się z ust w momencie. Mocno ją to dyskwalifikuje. Ale przynajmniej zjada się równomiernie...
                                               
                        


Mary Kay Creme Lipstick - Give Joy

Tę szminkę wynalazłam przypadkiem dziś w kosmetykach mojej mamy. Chyba dostała ją od kogoś na gwiazdkę... A wiem, że za tym kolorem nie przepada, więc sobie ją przywłaszczyłam ;) Bo ja absolutnie ten kolor pokochałam! W ogóle, szminka ma ciekawe opakowanie, matowy materiał z literami UV (UV nie, że świecą w promieniach UV, tylko się błyszczą ;)) - słowo "dziękujemy" w różnych językach. Kolor to taki przyjemny ceglasty koral. W sumie takiego szukałam i mam! Szminka ma kremową konsystencję i całkiem nieźle trzyma się na ustach, chociaż też się zjada.

                        

Essence - Coralize Me!

Osławiona już pomadka i niedostępna, ale kolor ma bardzo całuśny :) Lubię ją za tę nienachalność. No i tania była. Konsystencję ma kremową, ale czuć takie mikrodrobinki. Całkiem nieźle trzyma się też na ustach.

                         

Revlon - Multi-Use Palette

Recenzowana, a raczej swatch'owana przeze mnie wczoraj paleta, która ma w sobie całkiem sensowną szminkę. Z którą polubiłam się, nawet bardzo. Jest totalnie matowa i mega świetnie napigmentowana. Odrobina wystarcza do pomalowania całych ust, no i ten kolor... Mmmm :) Lubię takie malinki. Używam na nią jeszcze Carmex'u, bo przesusza usta.

                        



A jaki jest Wasz ulubiony kolor pomadki? A może po prostu wolicie barwiące błyszczyki?

23 komentarze:

  1. Essence Coralize me! przepiękny kolor - uwielbiam takie kolorki, nienachalne i nierzucające się w oczy, ale jednak obecne :) Dlatego uwielbiam mają watershine z Maybelline w kolorze beige diamonds :) ostatnio kupiłam też jedną z rimmela coś między nude a lekkim różem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd mi powiedzieli, że świetnie mi w intensywnym kolorze szminki, tak od tego momentu bardzo rzadko mam delikatnie podkreślone usta :D

      Usuń
    2. Ja tam lubię nudziaki, bo mogę się wszędzie nimi pomazać bez użycia lusterka ;)

      Usuń
    3. Z moimi asymetrycznymi ustami to nawet nudziakiem nie mogę się pomalować bez lusterka ;) Tylko przezroczystym błyszczykiem^^

      Usuń
    4. Masz świetne usta - moje całe to są chyba jak twoja jedna warga, bo mam takie wąskie :/

      Usuń
    5. Oj kochana, one są sporych rozmiarów, ale krzywe jak ki pieron! Głównie wynika to z nierównego zgryzu, który mam nadzieję po wakacjach będę intensywnie korygować ;) Ale duże usta mają też swoje minusy...

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. W nowym katalogu Oriflame (od 14 lutego) za 7,90zł ;)

      Usuń
    2. Faktycznie ta druga też świetna - ale ja nie mam dostępu do oriflame niestety ;) a może stety, bo jeszcze bym połowę katalogu wykupiła :P

      Usuń
    3. Ja akurat jestem konsultantką, więc mam podwójnie ciężko, zwłaszcza, że lubię ich kosmetyki :) Podkłady mają fajne^^

      Usuń
    4. Ja kiedyś byłam konsultantką Avon to zawsze dodatkowo kilka kosmetyków kupić trzeba było, bo nie mogłam się oprzeć ;)

      Usuń
  3. Mary Kay i Oriflame Pink Coral - cudeńka!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio zakupiłam Coralize me, u mnie wygląda intensywniej, ale ja mam jednak dośc ciemne usta :( W każdym razie na wiosnę - kolor świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "give you" jest przecudowna! Zazdroszczę Ci kształtu ust, są takie pełne i ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parę komentarzy wyżej właśnie narzekałam, że mam okropnie asymetryczne usta. Nawet sobie nie wyobrażasz, jakie katusze przechodzę za każdym razem, gdy próbuję je równo pomalować ;)

      Usuń
  6. Wprostu Uuuuuuuuuuuuuuuubóstwiam malować usta:) <3 To chyba jedna z wielu moich szaleńczych pasji. Dlatego ten post jest dla mnie !!:D
    Kocham wariacje ze złotym pigmentem na środku !! Dodaje takiej pełni ustom:)
    Ta z oriflame rzeczywiście genialna- szkoda że taka słaba;///
    ja mam piękny cudny boski i zajebisty kolorek od mollon- Naturalny Koral. Niestety też średniej jakości ale jakkkkki odcien..;)))
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post wyjątkowo Ci przypasował :D Tak, wariacje te można przeprowadzać z każdym innym kolorem (mieszając szminki również). Sama uwielbiam połączenie różu z pomarańczem :)

      Usuń
  7. Masz cudne usta. Ten złoty pigment na środku wygląda super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do wypróbowania i dziękuję! :)

      Usuń
  8. Ta z Mary Kay ma genialny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastic beat ! I wish to apprentice even as you amend your web site, how can i subscribe for a
    blog website? The account aided me a appropriate deal. I were a little bit acquainted of this your broadcast offered brilliant transparent idea
    My web page :: Orlando fl hookah bar

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)