Podkłady/Foundations part 2

5/02/2011 Marta Gałuszka 3 Comments

Dzisiaj dalej o podkładach. Wiem, że miałam duży zastój, ale niestety - mam mały problem, który nie daje mi normalnie funkcjonować i pewnie przez jakiś czas się to nie zmieni...

Rimmel Match Perfection nr 100 Ivory
Podkład, jak raczej wszystkie, które posiadam z Rimmel wygrałam w konkursie - ten akurat w konkursie Glamour. Miałam jeszcze jeden odcień, ale już nie pamiętam jaki - dałam mamie, ponieważ ona ma ciemniejszą karnację. Nie jestem w stanie wiele o nim powiedzieć, bo jest dla mnie za ciemny, może zacznę go używać latem, jak już się opalę :) Póki co jestem super blada i stosuję najjaśniejsze dostępne odcienie podkładów.

Słowami producenta:
Nowy podkład Match Perfection marki Rimmel idealnie adaptuje się do koloru cery oraz imituje strukturę skóry, dzięki czemu cera wygląda nieskazitelnie i naturalnie. Match Perfection zawdzięcza swoje działanie trzem innowacyjnym składnikom zawartym w swojej formule:

- technologia Smart-Tone™, która imituje strukturę skóry oraz jej karnację, dzięki czemu cera jest nieskazitelna. Zawiera ona barwniki wzbogacone kwasami aminowymi, które harmonijnie współgrają ze składnikami powierzchni skóry, które stanowią w głównej mierze białka, duże i złożone cząstki zawierające łańcuchy kwasów aminowych. To nie tylko pozwala uzyskać lepszą przyczepność
i jednorodność lecz także bardziej naturalny kolor i efekt końcowy.
- niebiesko-szafirowe pigmenty, które zapewniają bardziej precyzyjny i świeży kolor, dzięki swojej strukturze podczas ekspozycji na światło. Pył szafirowy, posiada drobnoziarnistą postać szafiru, przeźroczystobłękitnego kamiena. Technicznie rzecz biorąc jest to korund lub inaczej skrystalizowany tlenek aluminium o sześciokątnej strukturze dającej w świetle jednorodny, błękitny i świeży połysk. Przeciwdziała to pojawianiu się na skórze matowego, żółto-pomarańczowego koloru.
- kompleks Oxygenating, który pozwala oddychać skórze, dzięki czemu jest ona bardziej promienna, a naturalny kolor utrzymuje się na niej dłużej. Podkład ma lekką konsystencję, i przez to nie blokuje cząstkom powietrza dotarcia do skóry. Dodatkowo kompleks wzmocniony jest antyoksydantami: sokiem z jagody acai, granatu oraz winogron. 


Plusy:
- Zapach,
- Konsystencja,
- Efekt na twarzy (ładnie wygładza buzię, nie zbiera się w zmarszczkach, nie spływa po jakimś czasie, nie tworzy smug, dobrze się stapia z naturalnym odcieniem cery, matuje i dobrze kryje),
- Wydajność,
- Opakowanie (szklana buteleczka z atomizerem, troszkę mi tylko przeszkadza, że szybko można upaćkać cały atomizer z zakrętką).

Minusy:
- Brudzi ubrania,
- Atomizer szybko się brudzi,
- Lekko ciemnieje po nałożeniu,
- Podkreśla suche skórki.

Cena: ok. 38zł/30ml
Ocena: 7/10

Rimmel Lasting Finish 16H Foundation nr 103 True Ivory


Tego podkładu używam w połączeniu Oriflame Urban Shield w odcieniu Porcelain wraz z kapką Dermacolu nr 211. Zazwyczaj właśnie mieszam ze sobą kilka różnych podkładów - żeby te nietrafione zużyć, ale też, żeby wymieszać ich właściwości ze sobą. Zauważyłam, że mieszając podkłady lepiej trzymają się na skórze, mają lepsze właściwości matujące i świetnie kryją :) Standardowo mieszam ze sobą 3 podkłady, ale bywa, że i 4, a nawet 5. Sam Rimmel Lasting Finish jest dla mnie za ciemny (cóż za nowość), ale w połączeniu z innymi jest idealny :) Ma nieco ziemisty odcień, bardziej dopasowany do mojej karnacji.

Słowami producenta:
Idealnie matuje twarz i kryje niedoskonałości cery. Utrzymuje się na skórze bardzo długo, bez konieczności poprawek. Zawiera kompleks minerałów zapewniający zdrowy wygląd i jednolity, trwały makijaż. Doskonale stapia się ze skórą, czyniąc ją świeżą, gładką i naturalnie piękną. Beztłuszczowa formuła. Nie pozostawia śladów na ubraniu.

Plusy:
- Zapach (chyba wszystkie podkłady Rimmel mają taki przyjemny zapach),
- W miarę dobrze kryje,
- Wydajność,
- Trwałość (trzyma się dobrze na skórze, nie brudzi ubrań),
- Cena.

Minusy:
- Ciemnieje na twarzy,
- Nałożony solo raczej tworzy efekt takiej ziemistej maski,
- Mała paleta odcieni,
- Brudzące opakowanie,
- Czuć go na twarzy, deko ją spina.

Cena: już jest niedostępny, zastąpiła go wersja 25H.
Ocena: 6/10


Rimmel Lasting Finish 25H Foundation nr 200 Soft Beige


Zdecydowanie bardzo ciemny, najciemniejszy z mojej "kolekcji" - oddałam mamie, która jest bardzo zadowolona. Co mogę powiedzieć? Widzę, że skóra mamy jest napięta, podkład nie wchodzi w zmarszczki, ładnie współgra z odcieniem jej karnacji (wcześniej miała Match Perfection i jednak był dla niej trochę za ciemny, ten jest idealny). Nie tłuści jej skóry, ładnie ją wygładza, jest taka miła i delikatna w dotyku. Dobrze przyjmuje na siebie róż do policzków. Taka recenzja z perspektywy mojej rodzicielki ;) Jednak to 25 godzin to chyba spora przesada, kto jest na tyle normalny, że nosi na twarzy podkład przez 25h? Chyba tylko Christina Aguilera ;)

Słowami producenta:
Rimmel Lasting Finish 25h to podkład dzięki któremu nie będziesz musiała przejmować się wyglądem swojej cery, bo będzie ona pod pełną kontrolą tego doskonałego kosmetyku.
Rewitalizujący kompleks mineralny sprawia, że przez cały dzień (i noc) twarz wygląda naturalnie świeżo. O odpowiedni poziom nawilżenia komórek dba z kolei baza Aqua Primer, która sprawia, że skóra czuje się komfortowo. Podkład jest także wyjątkowo odporny na ścieranie – najczęstszy powód makijażowych poprawek.


Plusy: 
- Standardowo zapach,
- Efekt na twarzy - wygładzenie, napięcie (idealny dla dojrzałych cer),
- Dobrze kryje, ale bez super rewelacji,
- Wydajność,
- Trwałość,
- Cena.

Minusy:
- Ciemnieje lekko na twarzy,
- Mała paleta odcieni,
- Brudzące opakowanie.

Cena: ok. 30zł/30ml
Ocena: 6/10


A poniżej swatche na czystej skórze:
I podsumowanie wszystkich:


3 komentarze:

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)