Hean Duo Chromatic nail enamels

10/11/2011 Marta Gałuszka 3 Comments

Cześć dziewczyny!

Dzisiaj dawno zapowiadana recenzja lakierów do paznokci z serii Duo Chromatic firmy HEAN. Długo zbierałam się do tej recenzji, wpływ miał na to przede wszystkim tragiczny stan moich paznokci... Nie chciałam za bardzo obciążać ich kolorowymi lakierami, ale w końcu kiedyś trzeba było je pomalować ;)



Marki raczej przedstawiać raczej nie trzeba, bo większość z nas ją zna, używa jej kosmetyków, bądź chociaż o niej słyszała. Ja ze swojej strony chciałam podziękować Pani Magdalenie za bardzo miły kontakt i możliwość przetestowania kosmetyków firmy HEAN.


Szczerze, kiedy otrzymałam paczkę z miejsca zakochałam się w lakierze w odcieniu soczystej czerwieni z błyszczącymi, czerwonymi drobinkami, które delikatnie opalizują na niebiesko. I na ten kolor zdecydowałam się w pierwszej kolejności.

Niemniej, gwoli wprowadzenia. Lakiery Duo Chromatic to seria 8 wibrujących i przenikających się kolorów. Najlepiej ten efekt widać w świetle słonecznym. Ja do testowania otrzymałam kolory: 602 (właśnie czerwień) oraz 608 - turkusowo-morski odcień ze srebrzyście iskrzącymi drobinkami.

Według producenta:
Lakier do paznokci (bez toluenu i formaldehydu) nadaje paznokciom piękny kolor, a nowoczesna formuła zapewnia im trwałość i połysk.

Czy te obietnice mają pokrycie?

Odcień 602 - czerwień


Z miejsca przepraszam za moje paskudne paluchy, jestem totalna noga w kwestii malowania paznokci i wręcz tego nienawidzę ;) Zawsze wszędzie powyjeżdżam, dodatkowo nie mogę się pozbyć uporczywych, suchych skórek wokół paznokci :( (macie może jakiś sposób na nie?)

Niemniej, przechodząc do mojej opinii:
Bardzo lubię kolor, jest soczysty, przy tym nienachalny, ślicznie iskrzy w słońcu. Już przy jednej warstwie jesteśmy w stanie osiągnąć dobry efekt (na zdjęciach mam właśnie nałożoną jedną warstwę), stosunkowo szybko schnie (chociaż ja wspomagałam się jeszcze przyspieszaczem wysuszania). Nakładałam go na "bazę" z utwardzacza do paznokci, który również znalazłam w paczce. Nie przedłuża niestety jego trwałości, odpryski pojawiły się już na drugi dzień (ale to też kwestia tego, że czasem w pracy robię precyzyjne rzeczy dłońmi, no i myję naczynia ;)). Oprócz odprysków - ścierające się końcówki, ale z tym byłam sobie w stanie poradzić malując na drugi dzień paznokcie drugą warstwą koloru.

Jednak lakier, lakierowi nie równy, chociaż ta sama seria. Kolor turkusowo-morski, nr 608:


O ile przy czerwonym wystarczy nałożyć jedną warstwę, tak w przypadku turkusu co najmniej dwie. Przy jednej widać znaczne prześwity. Zauważyłam też, że faktura na paznokciach jest bardziej zwarta, drobinek jest więcej, nie iskrzą aż tak bardzo w słońcu, raczej jest to taki "tępy" błysk. Kolorem początkowo nie byłam zachwycona, ale na paznokciach wygląda bardzo ładnie i zwraca na siebie uwagę. Koleżankom w pracy bardzo się podobał. Nie odpryskuje, ale też się ściera. Tym razem nałożyłam go na bazę Nail Tek II. Wytrzymuje dłużej, bo zaczął się ścierać w sumie po 2 dniach (ale tym razem moczyłam często dłonie w wodzie z detergentami). Schnie równie szybko co czerwień (tylko tutaj nałożyłam 2 warstwy gwoli ścisłości).


Zdecydowanym plusem tych lakierów jest ich cena, według producenta to 4,99zł. Jak dla mnie taka cena za 7ml naprawdę niezłego lakieru to niewiele. Zdarzało mi się kupować buble za 20zł, więc tutaj jakość idzie w parze z ceną. Ze zmywaniem też jakichś większych problemów nie miałam, nie brudzą skóry przy zmywaniu (zwłaszcza bałam się o czerwień), nie odbarwiają paznokci. Pomimo drobinek, które mają w sobie nie migrują po całych dłoniach tylko grzecznie zostają na waciku, tam, gdzie ich miejsce :)

Myślę, że są to lakiery dla kobiet lubiących często zmieniać kolory swoich paznokci.

Ocena ogólna: 7/10


A czy Wy miałyście już do czynienia z lakierami tej firmy, jakie są Wasze opinie?

W następnej kolejności planuję jeszcze recenzję tuszu do rzęs, który także znalazłam w paczce (zrobię porównanie), a przy dłuższym stosowaniu recenzję odżywki i utwardzacza. Dodatkowo wkrótce zamieszczę też stepik makijażu w fioletach, ale na większe wyjście. Stay tunned!



Fakt otrzymania paczki od firmy HEAN nie miał w żadnym stopniu wpływu na moją opinię dotyczącą produktów oferowanych przez nią.

3 komentarze:

  1. czerwony ładniejszy od turkusowego ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak chcę zaszaleć z kolorami, kupuję tańsze lakiery, bo raczej turkus nie będzie mi pasował do każdego stroju. I ta cena jest okej:) Podoba mi się turkus, ale zauważyłam, że ten kolor nieważne jakiej marki jest lakier trzeba nakładać dwukrotnie, bo z reguły są prześwity.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawi mnie ta firma Hean.
    www.beauty-fresh.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)