10 kosmetyków bez których nie mogę żyć - czyli moje kosmetykowe Must Have

8/16/2011 Marta Gałuszka 8 Comments

Dzisiaj notka informacyjna o tym, bez czego nie mogę się obyć w swoim makijażu (nie tylko codziennym) i pielęgnacji.

Dodatkowo chciałam poinformować, że gdy magiczna liczba obserwatorów przekroczy 50 zorganizuję rozdanie ;)

Ok, zaczynamy!

Absolutny numer I:

Skin79 Intense Classic Balm - osławiony BB Cream (którego recenzja i nie tylko tego wkrótce!). Dzięki niemu moja buzia jest gładka, koloryt jest genialnie wyrównany, a koleżanki w pracy pytają, jakiego podkładu używam i czy w ogóle używam :)

II. 
Dermacol - Make-Up Cover - jedyny podkład (a jak dla mnie korektor, bo tylko w taki sposób go używam), który jest w stanie ukryć moje niebotyczne (i genetyczne) cienie pod oczami i inne przykre niespodzianki (których ostatnio bywa mniej, chociaż w tym momencie na moim czole kluje się coś niedobrego).

III.
Maskara Maybelline Colossal - jedyna, która potrafi z moich rzęs zrobić firanki. Pierwszy raz użyłam jej, gdy dostałam ją jako "wyposażenie" do home party jako trendsetterka Maybelline. Od tego czasu jestem jej wierna, chociaż zdarzają mi się małe skoki w bok ;)

IV.
Wiśniowy Carmex w tubce - zawsze używam go na noc i dzięki temu moje usta są gładkie i jędrne, mega nawilżone. I ten zapach... Smak może niekoniecznie ma przyjemny, ale za zapach i właściwości mogę mu to wybaczyć ;)

V.
Manhattan - Loose powder transparentny. Nie znalazłam jeszcze lepszego utrwalacza od niego. Nie wybiela, nie ciemnieje, świetnie matuje nie dając przy tym efektu maski. Jest bardzo wydajny i stosunkowo tani.

VI. 
Oriflame - Aqua Rhytm krem na dzień. Świetny nawilżacz, ja stosuję go na noc, na co dzień nie potrzebuję aż takiego nawilżania pod makijaż (nie lubię tego uczucia). Nawet kosmetyczka stwierdziła, że mam świetnie nawilżoną skórę :) Ten krem jest moim S.O.S. na suchą skórę na nosie (bo chociaż mam mieszaną cerę to jednak nos często mam suchy i łuszczący się).

VII.
Ziaja Rebuild - Termo wyszczuplanie żel rozgrzewający - mój ostatni hit. I chociaż nie stosuję go od dawna to widzę różnicę. Mój tyłek systematycznie się podnosi i ujędrnia (mój cellulit - tak, mam cellulit, aż wstyd - też zaczyna zanikać). Dodatkowo lubię to uczucie rozgrzania, będzie idealny na zimowe wieczory, bo dłuższym spacerze - bardzo fajnie rozgrzewa :)

VIII.
Ziaja Rebuild - Koncentrat wyszczuplający w żelu. Do kompletu do żelu rozgrzewającego. Sprawia, że tyłek fajnie się ujędrnia, przyjemnie się wchłania, zostawia lekką warstewkę nawilżenia i ujędrnienia.

IX. 
Giorgio Armani - Acqua di Gioia EDP - mój letni faworyt wśród zapachów. Gdy go noszę ciągle słyszę komplementy i pytania, czym pachnę. Uwielbiam go za jego lekkość i jednocześnie lekką ostrość i słodycz. Dla mnie idealny (dla wielbicielek świeżaków też).

X. 
Rimmel - Glam'Eyes eyeliner. Mam go od grudnia i UWAGA! Do tej pory używam, praktycznie codziennie, to samo opakowanie (!). Nic, a nic nie wysechł, jest idealnie czarny, świetnie się rozprowadza, trzyma się na powiekach (i to bez bazy) cały dzień.



Kosmetyków, które kocham, lubię, szanuję jest zdecydowanie więcej, ale to takie moje najulubieńsze z najulubieńszych ;)


Jakie są Wasze ulubione kosmetyki? I przede wszystkim, poszukuję swojej wymarzonej bazy pod cienie, jakie są Wasze typy? Co możecie polecić?

Zdjęcia zostały zaczerpnięte z Internetu i w większości są to materiały prasowe firm kosmetycznych.

8 komentarzy:

  1. Tuszu Collosal i Carmexu też używam namiętnie, ale jak to z namiętnościami bywa czasem zdarzają się skoki w bok dla dodania pikanterii ;)Do moich ulubieńców zaliczyłabym peeling cukrowy z Perfecty (czekoladai kokos), maseczkę miętową z Queen Helene, eyeliner w żelu Bobbi Brown, bazę pod cienie z Urban Decay i duo z Elfa (róż i bronzer).
    Lubię takie wpisy i z niecierpliwością czekam na recenzję BB Cream'u :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nie przepadam za Colossalem, nie jest stworzony do moich rzęs. Co innego Falsies ;) Puder z Manhattanu również lubię;)
    Moje ulubione kosmetyki to podkład MNY Fit me, krem do twarzy Nivea Visage pure effect oraz maskara Falsies Black Drama ;) Chociaż pewnie więcej by się tego znalazło ;)) Jeśli chodzi o bazy pod cienie to miałam do tej pory dwie z Joko i Gosha i mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że Joko dla mnie jest lepsza, bo jest bardziej lepka i cienie się dobrze trzymają, natomiast ta Gosha (w sztyfcie) jest śliska i nie utrzymuje niektórych cieni.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypatrzyłam, że Zoeva ma w swojej ofercie bazę pod cienie, ciekawa jestem jej. Ofkorz, chciałam Urban Decay i już w sumie było blisko (zestaw 4 primerów za 19$), ale niestety kolega zapomniał i już było po promocji ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o bazę pod cienie - zdecydowanie Artdeco! Widziałam,że tutaj: http://paatal.pl/makijaz/podklady_i_korektory/artdeco_eyeshadow_base_baza_pod_cienie_-_5ml.html kosztuje 22zł, normalnie to koszt ok.40paru,także można zaoszczędzić :) Jest cudowna i ogromnie wydajna :)

    Ojj tak Dermacol też jest moim faworytem wśród korektorów odkąd zaczęłam się malować,jako jedyny potrafi wszystko ukryć..Tusz Maybelline i puder Manhattanu też miałam i tusz uwielbiałam za efekt,ale nie jestem do końca z niego zadowolona(możesz u mnie przeczytać jego recenzję,dlaczego) a puder chyba muszę kupić ponownie,bo nawet nie pamiętam jak się sprawował ;D Za carmexem nie szaleję,wolę Tisanę.A żel z Ziaji mam ale zacznę używać od września i mam nadzieję,że pomoże ;P I jestem ogromnie ciekawa recenzji tego kremu BB !! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja to chyba powinnam zrobić posta z 10 kosmetykami, o których marzę, by je mieć, chociaż w 10 bym się raczej nie zmieściła :D

    Na razie potestuję bazę i cienie z Zoevy, może akurat ich primer będzie naprawdę w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle osób chwali Dermacol jako korektor, że chyba kiedyś się na niego skuszę.
    Carmex wiśniowy to moje ostatnie odkrycie- oprócz świetnego działania też ładnie pachnie ;)
    Collosal daje świetny efekt, ale łzawią mi po nim oczy :(

    OdpowiedzUsuń
  7. collosal również lubię, w wersji podstawowej. super zestaw kosmetyków :) jestem ciekawa tego pudru... jaką masz cerę? bo przy mojej tłustej ciężko o porządny mat.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, widzę że twoja lista kosmetyków niezbędnych jest podobna do mojej. Carmex, BB ceam, Aqua di Gioia od Armaniego...kocham te 3 rzeczy. Cieszę się że jest ktoś kto również myśli podobnie jak ja.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)