Paletki Sleek Storm i Acid

3/12/2011 Marta Gałuszka 4 Comments

Dzisiaj mała recenzja paletek Sleek, które są osławione w Internecie. Ja zakupiłam swoje na allegro (ale ze sklepu paatal.pl) za 28,50zł sztuka. Mam 2 paletki, Storm i Acid.


Dlaczego Sleek? Naoglądałam się zdjęć i filmików w Internecie o cieniach tej firmy i w końcu postanowiłam również ich wypróbować. No przecież nie będę gorsza? :)

Moim łupem padł Storm i Acid. Dlaczego? Storm, ponieważ uwielbiam brązy wszelkiej maści, uważam, że świetnie wydobywają charakter z mojej osoby. A Acid dlatego, że czasem lubię zaszaleć kolorami, bardzo zaszaleć ;) Wielkim plusem paletek tej firmy jest opakowanie. Minimalistyczne, ale jakże funkcjonalne! Przede wszystkim duże lusterko, a dodatkowo podwójna pacynka, która naprawdę bywa czasami przydatna (np. przy topornym białym cieniu).

Storm:

12 odcieni ziemi, od jasnych ecru odcieni, przez brązy to zgniłych zieleni, granatu i czerni. Taaaak, zdecydowanie idealna paletka do makijażu dziennego.

Ze Storm'em polubiliśmy się od razu. Świetne kolory i pigmentacja, nie mam do czego się przyczepić. Każdy kolor będę w stanie do czegoś wykorzystać. Zauważyłam jednak pewną rzecz - matowe cienie są o wiele mniej napigmentowane od tych błyszczących. Błyszczące też jest łatwiej nakładać, bo są bardziej miałkie. Widać to przede wszystkim na przykładzie paletki Acid:
Jak możecie zauważyć - białego cienia praktycznie w ogóle nie widać na skórze. I tutaj jest mój największy zawód, bo jednak na bieli naprawdę mi zależało. Cóż, będę musiała zaopatrzyć się w prawdziwą biel pigmentów MAC Cosmetics...

Reszta kolorów jest bardzo zwariowana, a żółty wygląda bardziej jak żółto-limonkowy neon niż kanarkowy odcień, ale nie jest zły. W tej paletce moimi faworytami jest odcień bakłażana (1 od lewej w 1 rzędzie) i srebrno-grafitowy (przedostatni cień z 2 rzędu od lewej). Póki co raczej boję się używać tych intensywnych neonowych odcieni, ale jestem pewna, że prędzej, czy później znajdę dla nich zastosowanie :)

Cienie dobrze nakładają się na powiekę, łatwo jest je ze sobą łączyć. Błyszczące cienie są bardzo miękkie, dlatego trzeba na nie uważać (nie radzę upuścić paletki), matowe cienie bywają bardzo toporne, ale na odpowiedniej bazie (np. z Duraline), mogą wyglądać całkiem nieźle. Miło błyszczą na oku, ale nie jest to błysk tandety. Ogółem jestem zadowolona i mam chęć na więcej, a przede wszystkim na limitkę "Good Girl" i "Bad Girl", oj tak...



Cena: 28,50zł (paatal.pl)
Waga: 12x1,5g

Ogólna ocena:
Storm - 9/10
Acid - 7/10

Makijaż zmalowany za pomocą cieni z tej paletki wrzucę jutro, a może wrzucę hurtem 2 ;)

4 komentarze:

  1. Coraz bardziej kuszą mnie palety ze Sleek, chyba w końcu sobie jakąś sprawię. True, taguję Cię, mam nadzieje, że nie masz nic przeciwko :>.

    http://misha-in-technicolor.blogspot.com/2011/03/tag-youre-it.html

    OdpowiedzUsuń
  2. mam paletkę STORM od dłuższego czasu i jestem bardzo z niej zadowolona:)

    http://maly-wielki-swiat-miasia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dłuższego czasu mam chęć na te paletki..
    dobrze że podałaś stronkę do zakupienia paletek, cena świetna :) czekam na makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostałaś oTAGowana!
    http://vexgirl.blogspot.com/2011/03/sunshine-award-tag.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś przeczytać powyższą notkę i wypowiedzieć się na jej temat. Mój blog to nie miejsce na reklamę, proszę pamiętaj o tym :)